Idzie nowe, a być może wręcz na odwrót. Po masowym ataku elektroniczno-popowych brzmień oraz łatwych i przyjemnych melodii na współczesną muzykę gospel, coraz więcej artystów wraca do korzeni gatunku, gdzie królują utwory często skomplikowane rytmicznie, muzycznie i wokalnie. Jednym z takich kawałków jest „Stand In Awe” w wykonaniu Teda Winna. Utwór jest zapowiedzią krążka o tym samym tytule, który ukaże się we wrześniu. Nie wiem jak Wy, ale dla mnie to znak, że moja najważniejsza playlista gospel wreszcie się powiększy, bo tak naprawdę zatrzymała się gdzieś na czasach Tonexa, a to było dawno temu.
Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies. Użycie cookies możesz skonfigurować w ustawieniach swojej przeglądarki.Więcej informacji.