teledysk
Nowy teledysk: Ghostface Killah „2Getha Baby”
Ghostface wypuścił właśnie nowy klip do pierwszego singla z płyty „Apollo Kids”. Album zupełnie zasłużenie zebrał bardzo entuzjastyczne recenzje, a sam Ghostface po raz kolejny udowodnił, że spośród wszystkich członków Wu-Tangu to on pochwalić się może najrówniejszą dyskografią.
Nowy teledysk: The Floacist „Let Me”
Nowiutki klip Natalie Stewart do numeru „Let Me” z jej ostatniej płyty „Floetic Soul”. Nigdy tak naprawdę nie wgryzłem się w ten album do końca, zwykle też preferuję spoken word raczej w mniejszych dawkach, częściej jako ciekawy dodatek do innych produkcji. Tym nie mniej ten utwór jest bardzo klimatyczny, a teraz dodatkowo okraszony został dość intrygującym teledyskiem. Sprawdźcie historię zakazanego owocu według The Floacist.
Nowy teledysk: Isaac Aesili feat. Aaradhna & Buff1 „With You In My Bed”
Kolejny fantastyczny projekt z Nowej Zelandii. Pochodzący jeszcze z 2009 roku album „Eye See” doczekał się niedawno nowego teledysku do utworu „With You In My Bed”. Krążek został wydany tylko na Antypodach, ale być może spotka go los podobny do płyt Electric Wire Hustle czy Ladi6, które z opóźnieniem zostały w końcu wydane też w Europie. Warto by postać producenta Isaaca Aesili i jego wspaniałą muzykę poznało jak najwięcej osób.
Bilal na innym poziomie

Bilal i wytwórnia Plug Research wypuścili niedawno króciutką epkę, na której znaleźć możemy pochodzący z genialnej płyty „Airtight’s Revenge” utwór „Levels” w wersji oryginalnej, instrumentalnej oraz remiksach Sonnymoona i samego Flying Lotusa. „Levels” spokojnie mogłoby się znaleźć na „Cosmogrammie”, więc ta współpraca jest jak najbardziej naturalna. FlyLo odpowiedzialny jest też za reżyserię poniższego wykręconego klipu, w którym pojawiają się Thundercat, Shafiq Husayn i Erykah Badu. Teledysk tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wszyscy Ci artyści nie pochodzą z naszej galaktyki. Wyższy stopień wtajemniczenia.
Nowy teledysk: Talib Kweli „Cold Rain”
Dziś premiera nowego albumu Taliba Kweli „Gutter Rainbows” i z tej okazji mamy dla was klip do utworu „Cold Rain”. Po zupełnie nietrafionym antybangerze „I’m On One” tym razem jest dużo lepiej, zarówno jeśli chodzi o bit Ski Beatza, jak i sam teledysk.
Nowy teledysk: Ladi6 „98 Till Now”
O nowej płycie i singlu nowozelandzkiej artystki informowałem was już tutaj. Dziś przyszedł czas na drugi singiel i klip do utworu „98 Till Now”. Jeden z wyróżniających się numerów z albumu „Liberation Of…”, jest pewnego rodzaju oddaniem szacunku dla stricte hiphopowych początków muzycznej działalności Ladi6. Strasznie mocarny ten bit. Miazga! Po skoku sprawdźcie też przegapiony teledysk do pierwszego singla „Bang Bang”.
Nowy teledysk: Marsha Ambrosius „Far Away”
Chwilę temu pojawił się klip do nowego singla Marshy z płyty „Late Nights, Early Mornings”. Teledysk z przesłaniem, podejmujący trudne tematy, inspirowany jest tragicznymi wydarzeniami z życia osobistego artystki. „Prawdziwi Polacy” lepiej niech nie oglądają.
Nowy teledysk: Miguel „Sure Thing”
Drugi singiel Miguela z albumu „All I Want Is You” doczekał się teledysku. Choć krążek jest mocno rozczarowujący, to w tym utworze udało się zachować choć trochę z magii pierwszego hitu. Może za drugim podejściem artyście uda się spełnić pokładane w nim nadzieje. Choć z drugiej strony specjalnie też bym na to nie liczył, zważając na jego zainteresowanie brzmieniem(?) euro-pop-dancowym.
Nowy teledysk: Raphael Saadiq „Radio”
Saadiq atakuje (wreszcie) z nowym materiałem. Numer promuje nadchodzącą płytę pod tym samym tytułem. Jak w poprzednim przypadku – wszystko się zgadza. Cieszy mnie to i zarazem jednak martwi, że Raphael idzie przetartą ścieżką po której już zresztą się przechadzał na poprzednim krążku. Czas pokaże co będzie dalej. Nie zmienia to faktu, że dalej jednak możemy się spodziewać albumu na najwyższym poziomie.
Nowy teledysk: Charles Bradley „The World (Is Going Up In Flames)”
Charles Bradley przy wydawniczym i muzycznym wsparciu supergrupy Menahan Street Band, już 24 stycznia wypuści swój debiutancki album „No Time For Dreaming”. To spore wydarzenie, ponieważ pan Charles niedawno skończył 62 lata. Jak widać na tym przykładzie, jeszcze wszystko przed nami. Napawa optymizmem. Surowy, mocny głos i soulowo-funkowe granie to styl jakiego możecie się spodziewać po tym wydawnictwie. Plus spory bagaż doświadczeń. Dla miłośników Sharon Jones czy Lee Fieldsa.
