teyana taylor

#FridayRoundup: Teyana Taylor, John Legend, Rasmentalism i inni

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. To kolejny bardzo mocny przedwakacyjny tydzień z odsłuchami płyt oczekiwanych od wielu miesięcy takich artystów jak Teyana Taylor, John Legend, Rasmentalism, Starchild & The New Romantic, Amnesia Scanner, Don Bryant, Roy Ayers czy Bokun. Wszystkie do sprawdzenia poniżej.


#FridayRoundup

The Album

Teyana Taylor

G.O.O.D/Def Jam

Pamiętacie, jak Teyana Taylor narzekała na brak kontroli nad K.T.S.E.? Nie? No to teraz sobie przypomnicie. Dokładnie dwa lata po premierze ostatniej części wyomingowskiego pakietu Kanyego Westa wokalistka demonstruje, jak to jest wydać prawdziwy The Album. Towarzyszy jej w tym masa znakomitych gości, jak Erykah Badu, Ms. Lauryn Hill, Missy Elliott czy Future. Album The Album jest tak monumentalny, jak tylko może na to wskazywać nazwa, czuć też, że nad produkcją nie czuwał już Kanye West, bo treść już tak monumentalna nie jest. Niemniej jednak w ostateczności to całkiem niezły zestaw mniej lub bardziej udanego contemporary R&B. Brak tu wprawdzie wyraźnych kandydatów na przebój (może poza „We Got Love”), ale w odpowiednich okolicznościach (choćby to miało być „just chillin’ with the homies”) wynagrodzi cierpliwych. — Maja


#FridayRoundup

Bigger Love

John Legend

Columbia/Sony

Czas „choroby świata” John Legend wykorzystał na ostatnie szlify nowego wydawnictwa. Artysta nie próżnował zamknięty w czterech ścianach, tylko postarał się, aby światło ujrzała jego najnowsza płyta Bigger Love, zrodzona z miłości do rodziny, ludzi i muzyki. Miłosne lukrowane teksty podszyte w większości przyjemną melodią zapewne sprawią, że płyta Legenda ponownie znajdzie uznanie wśród fanów. Jego uniwersalne piosenki, jako ładnego chłopca, wiodącego szczęśliwe życie u boku pięknej żony, słucha zarówno starsze, jak i młodsze pokolenie. John przyzwyczaił nas do wydawania płyt regularnie, ale nie idzie za tym wartość dodana. Wręcz przeciwnie, z każdym krążkiem poziom merytoryczny spada. Uznajmy więc, że Bigger Love jest sympatyczną płytą z kilkoma hitami, która nie zbawi świata, ale pomoże wielu ludziom przetrwać trudne chwile. — Forrel


#FridayRoundup

Geniusz

Rasmentalism

Def Jam/Sony Music Poland

Białas, Dawid Podsiadło, Kuba Badach, Pezet i wielu innych… taką wybuchową mieszankę gości usłyszymy na najnowszym krążku Rasmentalism. Geniusz to z jednej strony brzmienia przywodzące na myśl produkcje Flirtini, z drugiej miejscami można doszukać się klimatu 1985. Na pewno to idealny krążek na lato, dlatego ostatecznie cieszymy się z tego przesunięcia premiery na czerwiec. Parafrazując klasyka — wszyscy jesteśmy geniuszami. Albo nikt z nas. Tak grupa zapowiada tematykę albumu. Co prawda trasa koncertowa promująca Geniusza została odwołana, ale duet będziemy mogli zobaczyć na żywo 25 lipca w Warszawie w ramach projektu Lato na Pradze. — Polazofia


#FridayRoundup

Forever

Starchild & The New Romantic

New Romantic World

Bryndon Cook występujący od przeszło siedmiu lat pod aliasem Starchild & The New Romantic jest trochę taką sierotką sceny R&B. Typ od lat sprawnie łączy pościelowe R&B nowej fali z inklinacjami w stronę 80sowych syntezatorowych aranżacji i funkującej rytmiki, ale pomimo patronatu Solange i wsparcia kolegów po fachu — Toro y Moi, Londona O’Connora czy Nicka Hakima — nie udało mu się jak dotąd skraść serc ani miłośników soulu, ani fanów niezalu. I Forever niewiele chyba w tej materii zmieni — to nadal dosyć letnie granie. W obu znaczeniach tzn. zarówno odpowiednie na lato, jak i dosyć wycofane i nieprzełomowe. Za to naprawdę miło się tej płyty słucha. Miłośnicy post-Prince’a na pewno znajdą tu coś dla siebie. — Kurtek


#FridayRoundup

Tearless

Amnesia Scanner

PAN

Amnesia Scanner znalazła pomysł na siebie. Od kilku lat skutecznie dewastuje formuły klubowego bajlando mieląc je postindustrialnymi turbinami na chropowate neoperrero. Jest to muzyka mocno postczłowiecza, oderwana nie tylko od tożsamości na wpół anonimowych autorów, ale także od w ogóle ludzkiej cielesności, wyśpiewana w większości przez syntezator mowy. Do tego dołóżmy estetykę spod znaku informacyjnej pulpy epoki późnego postmodernizmu i mamy intrygujący, prowokacyjny samograj, z którego można do woli czerpać. Tearless to zatem powtórka z rozrywki. Rozrywki, żeby nie było, bardzo jakościowej (w szczególności gdy wjeżdżamy wraz z „AS Aca” czy „AS Going” w pole naprawdę żywotnego bangeropisarstwa), ale mimo wszystko dosyć odtwórczej. Zawodzi też nieco gościnny występ noisowych partyzantów z Code Orange, którzy giną w spikselowanej estetyce, ale ostatecznie to nadal bardzo wyraźny manifest jednego z najciekawszych obecnie projektów na scenie eksperymentalnego grania. — Wojtek


#FridayRoundup

You Make Me Feel

Don Bryant

Fat Possum

Prawdziwa ikona soulu — Don Bryant, powróciła po dłuższej nieobecności wydanym w 2017 roku krążkiem Don’t Give Up On Love. Wydany właśnie You Make Me Feel, potwierdza, że nie był to przypadkowy comeback. Najnowsze wydawnictwo artysty jest listem miłosnym do jego żony, czyli równie utalentowanej Ann Peebles, z którą są już w związku od 50 lat. Usłyszymy tu zarówno nowe kompozycje, jak i przeróbki starszych nagrań, a wszystko utrzymane jest w klimacie lat 60 i 70, w czym pomógł artyście rewelacyjny band Hi Rhythm Section. — Efdote


#FridayRoundup

Jazz Is Dead 002

Roy Ayers, Adrian Younge & Ali Shaheed Muhammad

Jazz Is Dead

Aż dziewięć długich lat czekać musieli słuchacze na nowy studyjny krążek od Roya Ayersa. Już w najbliższy piątek na serwisy streamingowe trafi bowiem wydawnictwo zatytułowane Roy Ayers JID002, które to stworzyli wraz z muzykiem Adrian Younge oraz Ali Shaheed Muhammad. Album ukaże się nakładem wytwórni założonej przez tę dwójkę, która wbrew swojej nazwie, czyli Jazz Is Dead ma ponownie przybliżyć słuchaczy do słuchania jazzu, który wciąż jest dużą inspiracją oraz fundamentem dla wielu gatunków muzycznych na czele z hip-hopem. Osiem oryginalnych nagrań napisanych wspólnie przez Younge’a, Muhammada oraz Ayersa nagranych zostało w Los Angeles, a oprócz wymienionej trójki w sesjach brali udział również perkusista Greg Paul oraz cała masa uzdolnionych wokalistek i wokalistów. — Efdote


#FridayRoundup

Pilliada

Bokun

Asfalt

Gdzie te czasy, gdy jeszcze „Paweł Bokun, Playboy roku” były najdoskonalszym oddaniem charakteru muzyki młodego kota polskiej rap sceny. Jeżeli ktoś pamięta czasy nokturnalnego, nieco absurdystycznego trapu spod znaku wczesnego Kendricka czy też miękkie, przyjemnie przaśne R’n’B pierwszych dokonań, to Pilliada może go zawieść. Wcześniej wspomniana przaśność, od zawsze będąca specyficznym trademarkiem Bokuna, tutaj przybiera formy syntetycznych barowych ballad i nieco smęciarskiego house hopu. Dosyć ciekawie się robi dopiero gdy przy końcu raper uderza w wódczaną refleksję i szary nihilizm codzienności, ale do tego momentu prowadzi nas ścieżkami wydeptanymi dużo bardziej ekscentrycznymi butami przez kilku zawodników cięższego kalibru. — Wojtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

W teledysku „Wake Up Love” Teyana Taylor wyjawia, że jest w ciąży!

Teyana Taylor

Teyana Taylor z rodziną w poruszającym klipie.

„Wake Up Love” to trzeci po „Made It” i „Bare Wit Me” singiel promujący nadchodzące wydawnictwo Teyany Taylor, The Album. Nowy kawałek jest o tyle ważny, że w zrealizowanym do niego teledysku występuje jej najbliższa rodzina – mąż, koszykarz Iman Shumpert, który również dograł zwrotkę, i Junie, ich czteroletnia córka. W intymnym klipie para leży w łóżku, a pomiędzy nimi pod koniec pojawia się dziewczynka, która odkrywa brzuch matki. Rodzina nie może doczekać się narodzin córki i siostry. Dobrze jest widzieć ich razem szczęśliwych!

Teyana Taylor zaprasza Ms. Lauryn Hill do teledyskowej wersji „We Got Love”

Teyana Taylor

Teyana Taylor

Teyana Taylor zupgrade’owała swój zeszłoroczny singiel po królewsku

Fenomenalny odrzut Teyany Taylor z krążka K.T.S.E., wypuszczone w grudniu „We Got Love” doczekało się właśnie teledysku. Na potrzeby klipu wykorzystano jednak przedłużoną wersję numeru zawierającą monolog nieuchwytnej Lauryn Hill. Artystka nie pojawiła się w teledysku osobiście, ale kolorowe wideo przepleciono na tę okoliczność obrazkami z prywatnego życia Teyany, na których można zobaczyć piosenkarkę z mężem i córeczką. Lauryn Hill z kolei, zgodnie z tytułem, i w typowym dla siebie stylu opowiada o miłości.

Above all, you keep your clarity, you keep your focus. You keep your sense of love, and you keep your sense of purpose. Those are integral. You know, they’re key. Happiness, you know? A lot of people define success differently. For me you could have everything, you could have all the money in the world, but if it’s not enjoyable, if it’s not sustainable, if you can’t be a person of integrity while having all these things, what does it matter? What does it mean? The value is internal. Your value is internal.

Zobaczcie koniecznie klip do nowej wersji nagrania, którego nie wydano wcześniej z powodu prawd autorskich.

Teyana Taylor z odrzuconym kawałkiem z K.T.S.E.!

teyana tylor we got love

„We Got Love” możecie kojarzyć z zeszłorocznego występu Saturday Night Live, na którym Teyana Taylor wykonała go razem z Kanye Westem, który oczywiście jest jednym z jego kompozytorów. W oryginalnej wersji utwór zawierał także jego wers, który ostatecznie został wycięty. Kawałek trafić miał też na wydany rok temu K.T.S.E., ale ze względu na problemy z oczyszczeniem sampla „We’ve Got Love (Yo Better Believe It)” Younghearts, nie było to możliwe. Przy okazji, w audycji Elton John’s Beats 1 Taylor potwierdziła, że jej czwarty album ukaże się jeszcze w tym roku. I chociaż Kanye tym razem za produkcję projektu nie odpowiada, to bardzo na niego czekamy!

Kyle i Teyana Taylor kochają się i nienawidzą

Kyle i Teyana Taylor kochają się i nienawidzą

Każdy chyba przeżył taką miłość, w której drugą osobę kocha się i jednocześnie nienawidzi. Małe rzeczy potrafią spowodować wielkie kłótnie, a przecież można do wszystkiego podejść spokojnie. O takich dysfunkcjach w związku opowiadają Kyle i Teyana Taylor w singlu „F You I Love You”. Kawałek zobrazowany został teledyskiem utrzymanym w ciepłej pastelowej kolorystyce, w którym para podczas kłótni znajduje się oddzielnie, a w chwilach uniesienia spotykają się. Całość powstała z pomysłem, a za reżyserię odpowiada sama Tayana. „F You I Love You” pochodzi z wersji deluxe ostatniej płyty Kyle’a Light of Mine.

Teyana Taylor w deep house’owym wydaniu

Teyana Taylor nie przestaje się bawić, odkrywając na nowo kolejne utwory ze swojego ostatniego albumu — K.T.S.E., za którego produkcję odpowiadał Kanye West. Tym razem, po wydanym ostatnio oldschoolowym singlu „Gonna Love Me (remix)” z udziałem członków Wu-Tang Clanu, artystka publikuje epkę, na którą składa się aż pięć deep house’owych remiksów „WTP”. Utwór jest zdecydowanie taneczną pozycją na płycie, a w elektronicznych wariacjach brzmi całkiem dobrze! Minialbum powstał przy współpracy z producentami takimi jak Junior Sanchez, Zookëper, BÅUT czy Tommie Sunshine.

Teyana Taylor i Wu-Tang Clan w najtisowym teledysku „Gonna Love Me (Remix)”

Teyana Taylor w wyreżyserowanym przez siebie klipie odgrywa rolę dziewczyny Ghostface’a, przez którego, jak się okazuje, zostaje zdradzona. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku. Stylizowany na lata 90. teledysk powstał do opublikowanego w listopadzie remiksu „Gonna Love Me”. W utworze, w przeciwieństwie do albumowej wersji z K.T.S.E., pojawiają się zwrotki Ghostface’a, Method Mana i Reakwona. Jednak ten ostatni nie występuje tutaj jako jedyny. Lubimy takie powroty!

#FridayRoundup: Kamasi Washington, Teyana Taylor, Death Grips i inni

Jak co tydzień dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych: Kamasi Washington wraca z godnym następcą monumentalnego The Epic, Kanye zamyka swój płytowy projekt Wyoming Sessions albumem Teyany Taylor, Death Grips robią swoje, Yazmin Lacey wskrzesza ducha wczesnych płyt Eryki Badu, a raperzy, jak zawsze, rapują. Sprawdźcie niżej, co jest streamowane!


Heaven and Earth

Kamasi Washington

Young Turks

Kamasi Washtingon ocalił już współczesny jazz przed sztampą i nieadekwatnością na jego głośnym potrójnym krążku The Epic sprzed 3 lat. Po zeszłorocznej dysonantycznej epce Harmony of Difference saksofonista wypuścił właśnie równie spektakularną kontynuację swojego przełomowego longplaya. W zupełności godną, przynajmniej jeśli chodzi o rozmiar, bo na Heaven and Earth złożyło 16 kompozycji i ponad 144 minut muzyki w wersji cyfrowej i prawie 40-minutowa ukryta płyta The Choice jako ukryty dodatek w wersji kompaktowej! Washington wyjaśnił formalny i tytularny dualizm następująco: „The Earth side represents the world as I see it outwardly, the world that I am a part of. The Heaven side represents the world as I see it inwardly, the world that is a part of me”. Zwiastujące projekt nagrania pokazały, że warto na niego czekać — nie smućcie się więc z nagłego weekendowego powrotu jesieni — to nowa płyta Kamasiego Washingtona puka do waszych głośników!— Kurtek


KTSE

Teyana Taylor

GOOD / Def Jam

Teyana Taylor w ciągu kilku lat odhaczyła zadania, które mogłyby świadczyć o sukcesie (przynajmniej dla niektórych): wywoływała kontrowersje, wydała debiutancką płytę w GOOD, i wreszcie — zdobyła MTV Video Music Award 2017 za choreografię do „Fade” Kanyego Westa. Nietrudno zauważyć, że dopiero to ostatnie uczyniło ją szerzej rozpoznawalną. Teraz Teyanę czeka kolejne poważne zadanie — to właśnie KTSE zamyka Wyoming Project Westa. Na przeszkodzie stoi więc nie tylko miałki debiut, ale też rząd raperów, z którymi przydałoby się równać krok. W przypadku Teyany musiałoby to oznaczać stworzenie muzycznej tożsamości od nowa. Czekamy zatem. — Maja Danilenko


Year of the Snitch

Death Grips

Third Worlds

W tym roku minęło siedem lat od premiery Exmilitary — mixtape’u który dał nam przedsmak industrialno-hiphopowego szaleństa autorstwa grupy założonej przez Zacha Hilla, Andy’ego Morina i MC Ride’a. Przez ten czas zdążyli podpisać umowę z wielką wytwórnią, uwolnić się z niej po kilku miesiącach, zakończyć artystyczną działaność, wskrzesić artystyczną działalność, i tak dalej, i tak dalej. Przez cały czas pozostali wierni swoim muzycznym ideom — wątpię więc by za sprawą właśnie wydanego „Year of the Snitch” miało się cokolwiek zmienić. Tym bardziej że już przed premierą usłyszeliśmy sześć singli (czyli praktycznie połowę płyty) i wiemy że jest co najmniej nieźle. Interesujący goście na płycie: Justin Chancellor z kultowej progresywno metalowej grupy Tool i Andrew Adamson — reżyser dwóch pierwszych filmów o przygodach Shreka. Bo czemu nie. — Chojny


When the Sun Dips 90 Degrees

Yazmin Lacey

First Word Records

Jeśli spoglądacie tęskno w stronę klasycznego neo-soulu przełomu wieków, nowa epka pochodzącej z Londynu Yazmin Lacey powinna trochę ulżyć waszej niedoli. Piosenkarka, która zadebiutowała w zeszłym roku epką Black Moon, a wcześniej nagrywała m.in. z Jordanem Rakei czy Children of Zeus, z pomocą jazzowego zespołu Peta’ Beardsworth z powodzeniem wskrzesza ducha produkcji Soulquarians. To niesamowicie klimatyczne granie dla fanów pierwszych płyt D’Angelo i Eryki Badu.— Kurtek


Freddie

Freddie Gibbs

ESGN / EMPIRE

Freddie Gibbs powraca po roku od wydania You Only Live 2wice. Jego najnowszy projekt zatytułowany jest po prostu Freddie. Jedyną zapowiedzią, jaka pojawiła się przed premierą, był zabawny, stylizowany na lata 80. klip. Czy to oznacza zmianę muzycznego kierunku? W żadnym wypadku! Z pewnością będzie jeszcze bardziej bezczelnie i bezkompromisowo. Na trzynastu kawałkach obok gospodarza pojawią się Cassie Jo Craig, Irie Jane Gibbs i 03 Greedo. To chyba dobra rozgrzewka przed zapowiadaną już od jakiegoś czasu Bandaną z Madlibem. — Mateusz


Think Free

Freeway

New Rothchilds

Ostatnim wydawnictwem jakie wypuścił Freeway było Free Will z 2016 roku. Miało to miejsce w tym samym czasie, w którym zmagał się chorobą niewydolności nerek. Jednak jeden z najbardziej charakterystycznych raperów z Filadelfii nie dał za wygraną i dziś pokazuje, że wciąż jest aktywny w rap grze, bo właśnie wjechał z nowym materiałem. Żadnych szczegółowych informacji do tej pory nie było, wypuszczony został tylko pierwszy singiel „All The Way Live” i to w zasadzie tyle. W brzmieniu bardzo trapowy, wpisujący się w obowiązujące ostatnimi czasy trendy. Może to być lekkim zaskoczeniem dla tych, którzy najbardziej lubią jego numery na bitach Just Blaze’a czy Jake’a One’a. — Dill


Let the Trap Say Amen

Lecrae & Zaytoven

Reach / Columbia

Nadszedł czas na to, żeby chrześcijański hip-hop spotkał najprawdziwszy trap z serca Atlanty. Tak najkrócej można napisać o dziewiątym studyjnym albumie jednego z liderów i weteranów natchnionego rapowania. Lecrae, bo o nim mowa, przez lata obecności na scenie dorobił się solidnej marki i niemałego fanbase’u, który po za chrześcijańsimi treściami, dostrzegł w nim także duże umiejętności i charyzmę. Let the Trap Say Amen to 13 utworów wyprodukowanych przez Zaytovena, z gościnnym udziałem Waka Flocka Flame’a, 24hrs czy Verse’a Simmondsa. Tak oryginalna fuzja stylów aż prosi się o porządny odsłuch — Adrian


Pełną plejlistę z tegorocznymi okołosoulowymi premierami znajdziecie poniżej. Tam też usłyszycie nawet więcej tegotygodniowych wydawnictw. Tym tygodniu dodatkowo alt-soulowy Monsoonsiren, truschoolowy Canibus, wschodząca piosenkarka nowego R&B Ojerime oraz nasz stary dobry znajomy Miles Bonny.


Kanye West zapowiedział kolejne premiery!

Kanye West bez przerwy okupuje nagłówki rozmaitych portali muzycznych od momentu, kiedy to postanowił powrócić na Tweetera. Jego wpisy już dawniej wywoływały zamieszanie, ale to, co dzieje się tam od kilku dni przerasta oczekiwania nie tylko jego fanów. Przed weekendem wspominaliśmy o tym, że Yeezy zapowiedział solówkę oraz wspólny album z Kid Cudim jako Kids See Ghost. Albumy mają ukazać się kolejno 1 i 8 czerwca. Na potwierdzenie tych słów, raper opublikował zdjęcia ukazujące prace nad okładką drugiego projektu.

Myśleliście, że to wszystko? Nic bardziej mylnego! Wczoraj Ye znów dorwał się do klawiatury i obwieścił: nowy album Nasa ukaże się 15 czerwca! Mało? Premiera longplaya Pusha-T 25 maja! Chcecie jeszcze? Płyta Teyany Taylor 22 czerwca! A co łączy te wszystkie wydawnictwa? To właśnie Kanye zajął się produkcją każdego z nich!

Artyści zrobili sobie z tegorocznego czerwca istne pole bitwy, a wszystko wskazuje na to, że największym wygranym będzie właśnie Kanye. Warto dodać, że w tym czasie premierę będzie mieć również Scorpions Drake’a. Który z trzech rapowych gigantów zawładnie naszymi głośnikami na czas wakacji? A może Yeezus dorzuci coś jeszcze w kolejnych tweetach? Z pewnością przekonamy się już niebawem.

Nowy teledysk: Teyana Taylor „Champions (Freestyle)”

Przechwytywanie

Teyana Taylor zapowiadała w wywiadach po MTV VMA oraz wystąpieniu u Kanye Westa w teledysku do „Fade”, że niedługo do sieci trafi także klip do „Champions”. Teraz już możemy cieszyć się kolejność nowością od wokalistki. Ponownie zaskakuje swoim wysportowanym, nagim ciałem oraz pociętą wizualizacją w zwolnionym tempie. Podobno Teyana pracuje już nad kontynuacją VII.

Nowy teledysk: Kanye West „Fade”

fade

Po ekstrawaganckim klipie do „Famous”, ekstrawaganckim klipie do „Wolves” przyszedł czas na — uwaga — ekstrawagancki klip do „Fade” (szkoda, że do jeszcze niespatchowanej wersji utworu). Zaczyna się względnie niewinnie. Teyana Taylor, jedna z muzycznych wychowanek wytwórni Kanyego Westa, wdzięczy się na siłowni wyraźnie nawiązując do kultowej sceny z filmu Flashdance. Potem przydarza jej się COŚ, w wyniku czego staje się kobietą-kot, a ja po raz kolejny odchodzę od monitora z myślą „co ja właśnie obejrzałem”. Zdziwcie się sami.

Nowy utwór: Teyana Taylor feat. Chris Brown „Freak On”

Teyana-Taylor-High-Quality-Wallpapers

Teyana ma teraz pełne ręce roboty. Nie dość, że jest świeżo upieczoną mamuśką, to za chwilę jej wybranek może zdobyć mistrzostwo w NBA. Przed ostatnim meczem Cavs vs Warriors, Taylor wypuszcza w świat numer nagrany wspólnie z wieloletnim przyjacielem, Chrisem Brownem. „Freak On” może i nie zaskakuje, ale jednocześnie nie zawodzi. Czekamy na więcej szczegółów dotyczących kontynuacji VII.

Nowy teledysk: Teyana Taylor „Undercover”

Przechwytywanie

Teyana Taylor może i jest świeżo upieczoną mamuśką, ale na pewno córeczka nie powstrzymuje ją od pracy nad kolejnymi teledyskami. Niedawno gwiazda wypuściła krótką wizualizację do kawałka „Touch Me”, dziś jesteśmy świadkami premiery kolejnego mini-filmiku. „Undercover” to esencja tego, co w latach 90. było najlepsze! TLC, Da Brat czy SWV będą dumne, gdy zobaczą to nagranie!

P.S. Teyana wypuszcza niedługo swoje nowe kicksy. Tym razem podjęła współpracę z Reebokiem.

Nowy teledysk: Teyana Taylor „Touch Me”

Przechwytywanie

Zaledwie dwa miesiące po urodzeniu córki, Teyana Taylor pokazuje swoje nieskazitelne ciało w najnowszym klipie. Numer „Touch Me” mogliście znaleźć na ostatnim mixtape wokalistki, The Cassette Tape 1994. Świeżo upieczona mama postawiła na militarne stroje i seksowny taniec, a wszystko to okraszone tajemniczym światłem i kolorami, które przykują uwagę, nawet jeśli teledysk trwa niespełna dwie minuty. Miłego!

Nowy teledysk: Iman Shumpert feat. Teyana Taylor „Promised”

Przechwytywanie
Iman Shumpert idzie w ślady Shaqa O’Neala. Koszykarz Cleveland Cavaliers nie tylko potrafi rzucać za 3, ale także rapuje, śpiewa i tańczy. Oczywiście, u jego boku znajdziemy jego narzeczoną, Teyanę Taylor. „Promised” to poruszający numer, zwłaszcza część nowojorskiej artystki, ale musicie zobaczyć ten teledysk, by w pełni zrozumieć piękno tego kawałka. Teyana wygląda cudownie w ciąży i tak, to jest coś, co powinno się hashtagować na Instagramie jako „relationship goals”. Miłooooooooość!

Nowy mixtape: Teyana Taylor The Cassette Tape 1994

teyana-tct-1994
Teyana Taylor, prywatnie moja wielka muzyczna miłość, powróciła z nowym materiałem. Mixtape The Cassette Tape 1994 to nic innego jak nostalgiczna podróż do lat 90. NAJLEPIEJ! Taylor zaprezentowała 5 kawałków, a za produkcję jednego z nich („Your Wish”) odpowiada Kanye West. I to nie koniec niespodzianek — w kolejnej piosence („Who’s Gonna Make It Home”) możemy usłyszeć chłopaka Tey, koszykarza z NBA, Imana Shumperta. Wciskajcie play poniżej, bo zdecydowanie warto!

Nowy teledysk: Big Sean „IDFWU”

big-sean-e-40-kanye-west-idfwu-video-lead-alt

„I Don’t Fuck With U” to numer Big Seana będący jednym z czterech darmowych utworów, które raper jakiś czas temu zamieścił w sieci. Ten niespodziewanie stał się hitem na całym świecie (głównie za sprawą Vines’ów), a także doczekał się oficjalnego teledysku. Akcja klipu rozgrywa się na boisku podczas meczu futbolowego, gdzie Sean doprowadza do zwycięstwa w ostatniej minucie, podczas gdy spotkanie ogląda całkiem spora liczba osób. I tutaj robi się ciekawie — mamy sporo gościnnych występów. W wideo zobaczyć można między innymi Big Boya (gospodarza programu radiowego Big Boy’s Neighborhood), Teyanę Taylor grającą cheerleaderkę, E-40 ze swoją zwrotką jako komentatora, a także Mustarda, który skomponował „IDFWU” czy samego Yeezy’ego w roli trenera!

Abstrahując, trzeci album Big Seana jest w drodze. W studiu reprezentant G.O.O.D. Music znalazł się np. z Chrisem Brownem, czy właśnie Kanye. Premiera planowana jest jeszcze przed końcem roku. Poniżej klip.

Nowy utwór: Teyana Taylor feat. Chris Brown „Do Not Disturb”

TTDND

Spośród dzisiejszych premier związanych z Chrisem Brownem decyduję się przedstawić utwór Teyany Taylor. Kolaboracja ta jest o niebo lepsza od numeru „Only” Nicki Minaj. „Do Not Disturb” co prawda doczekało się teledysku, lecz w wersji bez Browna (zapewne z powodu odbywanej wówczas kary w areszcie). W oficjalnej wersji audio z kolei można już usłyszeć Breezy’ego tuż obok TT. Premiera krążka pierwszej damy G.O.O.D. Music będzie mieć miejsce za tydzień, tak więc promocja wydawnictwa pędzi w zawrotnym wprost tempie. Na płycie pojawią się gościnnie min. Pusha TFabolous, a za produkcje odpowiadają min. Boi-1da, Bangladesh czy Hit-Boy. Poniżej kawałek stworzony „do sypialni”.

Nowy teledysk: Teyana Taylor feat. Fabolous „Broken Hearted Girl”

Przechwytywanie

Jest wtorek, więc jak wcześniej obiecała Teyana, przyszedł czas na #TeyanaTuesdays, czyli zaprezentowanie kolejnego klipu jeszcze przed premierą albumu. Oczywiście tylko jego część. W tym wypadku Teyana Taylor zaprasza nas do swojej sypialni. W utworze partneruje jej Fabolous, natomiast w tym mini-teledysku jeszcze go nie zobaczymy. Z tego, co już mieliśmy okazję zaobserwować, wydaje się, że artystka przygotowała całkiem dobry materiał. Do premiery pozostało już niewiele dni, także zapewne obejrzymy jeszcze jeden obrazek do kolejnej piosenki, a potem pozostaje wysłuchać resztę kompozycji. I ocenić album.

Nowy teledysk: Teyana Taylor „Do Not Disturb”

Przechwytywanie

Tak jak przewidywaliśmy, Teyana Taylor do wydania swojego debiutanckiego albumu VII uraczy nas kilkoma wizualizacjami utworów z płyty. Dostaliśmy już obrazek do „Business”, teraz przyszedł czas na „Do Not Disturb”. W wersji audio towarzyszyć będzie Chris Brown. Jest to krótki klip, w którym artysta się nie pojawia. Mamy jednak dość kuszący obraz Teyany do jakże ciekawego utworu. Za tydzień oczekujemy kolejnego przyjemnego mini-teledysku.

Jessie Ware - What's Your Pleasure