the andrews sisters
Świąteczna odliczanka: Bing Crosby & The Andrews Sisters „Mele Kalikimaka”

Wigilia już pojutrze! Święta już za rogiem. Prezenty zapakowane? Barszczyk z uszkami gotowy? Jeśli nie, to najwyższa pora brać się do działania! Odliczankę, jak pewnie część z Was pamięta, rozpocząłem od stosunkowo białych wykonawców takich jak Frank Sinatra czy Dean Martin. Teraz pragnę na ten jeden raz, zanim święta nadejdą definitywnie, wrócić znów do nie do końca czarnych klimatów. Przed państwem trzeci z wielkich białych piosenkarzy XX wieku – Bing Crosby! Ale nie, nie będzie to „White Christmas”, mimo że ja także gorliwie śnię o tym, by tegoroczne święta były jednak białe. Ponadto nie będzie to sam Bing, ale u jego boku pojawią się legendarne The Andrews Sisters, do których nie potrafię ukrywać swojej sympatii. W tej właśnie kolaboracji cała czwórka nagrała cały zestaw rewelacyjnych świątecznych przebojów (i o wiele więcej!) Nie mniej jednak jeden z tych przebojów dzisiaj Wam zaprezentuje, a będzie to hawajskie pozdrowienie „Mele Kalikimaka”! A cóż te słowa mają wspólnego z Bożym Narodzeniem? Otóż wywodzą się one od amerykańskiego „Merry Christmas”, które Hawajczycy po ich usłyszeniu próbowali powtórzyć i omyłkowo, głównie przez różnice w składni obu języków, powstał z nich twór w postaci „Mele Kalikimaka„. Sam utwór został napisany w pierwszej połowie ubiegłego stulecia przez Roberta Alexa Andersona, a jedno z pierwszych wykonań tej piosenki to właśnie prezentowany przeze mnie dzisiaj kawałek Crosby’ego i sióstr Andrews z 1950 roku. Reszta wspaniałości po skoku!
The Puppini Sisters na jedynym koncercie w Polsce!

Ciężko co prawda zaliczyć The Puppini Sisters do czarnej muzyki, ale w żadnym wypadku nie będzie błędem, jeśli napiszę o nich w kategoriach zdecydowanie dobrej i wartej promowania muzyki. Brytyjskie trio, reinterpretujące największe hity minionych epok począwszy od „Boogie Woogie Bugle Boy (of Company B)” legendarnych Andrews Sisters z początku lat 40, przez szalone lata 70 i „Heart of Glass” Blondie aż po rhythm&bluesowe przeboje ostatnich lat takie jak „Crazy In Love” Beyonce. Wszystkie te utwory w wykonaniu The Puppini Sisters łączy jedno – stylizowane na swingujące lata 40te aranżacje.
Dziewczyny zaskarbiły sobie sympatię fanów i krytyków, debiutanckim albumem „Betcha Bottom Dollar” z 2006 roku, a swoją klasę potwierdziły wydanym rok później sophomore’m „The Rise And Fall Of Ruby Woo”. Tymczasem już w przyszłym tygodniu dziewczyny po raz pierwszy odwiedzą nasz kraj na jedynym koncercie we wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych, 25.10.08, czyli dokładnie za tydzień! Koncert będzie częścią tegorocznej edycji Ethno Jazz Festival. Bilety w cenie 80 i 100PLN do nabycia m.in. w sieci biletowej eventim.pl. Start koncertu: punkt 19:00. Miejsce: Wytwórnia Filmów Fabularnych, ul. Wystawowa 1, Wrocław. Koncert niestety nie jest w mediach zbyt dobrze promowany. Ja sam dowiedziałem się o nim w zeszłym tygodniu z plakatów rozwieszonych na słupach ogłoszeniowych we Wrocławiu. Wszystkich zainteresowanych bardzo serdecznie zapraszamy do udziału w tym niepowtarzalnym koncercie!
