the hooligans
Super Bruno Bowl
Emocje po Super Bowl XLVIII powoli opadają, chociaż zwycięzcy z drużyny Seattle Seahawks pewnie jeszcze długo będą świętować. Niemniej, warto już teraz powrócić do tego, co się wydarzyło w połowie meczu. Bruno Mars podczas swojego halftime show na Met Life Stadium w New Jersey, udowodnił wszystkim sceptykom, że w pełni zasłużył na miejsce wśród największych gwiazd współczesnej muzyki. Chór dziecięcy, solo na perkusji, popis umiejętności tanecznych w stylu Jackson 5, podskoki z The Hooligans oraz Red Hot Chili Peppers, chwila wzruszeń i w końcu fajerwerki. Bruno rozgrzał i rozświetlił nie tylko swoją ruchomą scenę oraz zgromadzonych pod nią fanów, ale też cały stadion, East Rutherford i resztę świata. To widowisko dopracowane do perfekcji. Zresztą wyrazy uznania cały czas napływają — m.in. Aubrey O’Day napisała na Twitterze „Bruno is a Legend. He just inspired his fellow legends to try harder… impressive artist”. Czy można pokusić się o stwierdzenie, że Mars przebił ubiegłoroczny występ pani Carter? Sprawdźcie poniżej.
