topaz jones

Barwny funk-rap w dwóch nowych utworach Topaza Jonesa

Utalentowany nowojorczyk powraca z pierwszymi nagraniami od wydanego w 2016 roku projektu Arcade. Na „Toothache” Jones z godną podziwu lekkością wskrzesza ducha złotej ery funku; jest to jednak tylko inspiracja, która z czasem przeradza się w świeży i bujający funk-rapowy kawałek. „Zoom” to już wyraźniejsze pójście w stronę rapu, ale wciąż w futurystycznie brzmiącym otoczeniu cykaczy, hi-hatów i ciężkiego basu. Taki zestaw przywróci wam energię i dobry nastrój w nawet najbardziej ponury dzień. Nic, tylko czekać na więcej.

Odsłuch: Topaz Jones The Honeymoon Suite

topaz-jones-the-honeymoon-suite

Topaz Jones to młody MC z Nowego Jorku i już na wstępie wypada dodać, że bardzo obiecujący. Wśród swoich muzycznych inspiracji wymienia Outkast, Prince’aKanye Westa tuż obok Nirvany. Do współpracy przy projekcie The Honeymoon Suite zaproszeni zostali m.in. Thelonious Martin, Heart Machine, Hodgy Beats, Curt Jones oraz Yasmin. Jones długo pracował nad tym materiałem i trzeba przyznać, że ten czas nie został zmarnowany. Do odsłuchu zachęca nie tylko „This Place Hotel” Jacksonów rozbrzmiewające pod koniec nagrania „Ride”, nawiązanie do przeboju formacji The O’Jays z 1972 roku w kawałku „Backstabbers”, przywodzący na myśl „Just Crusin'” Willa Smitha wstęp do „Vanilla Sky”, czy wspomnienie kilku gigantów lat 90-tych w „Mona Lisa Bonet”. Topaz snuje swoje opowieści przy wpadających w ucho, dobrze wyprodukowanych dźwiękach, sprawiając, że jedno odtworzenie tego albumu to zdecydowanie za mało. Całość czeka na Was poniżej oraz na oficjalnej stronie Jonesa. Przegapienie tego wydawnictwa powinno być karalne.