
W Paryżu defilują se pokazując najnowsze kolekcje w ramach któregoś z kolei Tygodnia Mody. Widać, że domu mody Louis Vuitton bardzo zależy na odpowiednim pokazaniu się, bo nie oszczędza w środkach. Nie skąpi do tego stopnia, że jest w stanie wywalić łatwą ręką okrągły i zielony milion dolarów za ściągnięcie nad Sekwanę Amy Winehouse. I tak piosenkarka, która podczas wczorajszego rozdania nagród pisma NME została okrzyknięta Najgorzej Ubraną Gwiazdą, uświetni pokaz mody LV. Ha! Bo wiecie, oczywiście nie chodzi tu o styl. Możliwe, że nie chodzi tu też o talent, ponieważ nigdy nie ma gwarancji na to, że Łajno wystąpi. Tu chodzi o dragi. Rzecz zdecydowanie rozchodzi się o odwyk. Odwyk jest cool these days, non? I jak zresztą pisałam w tym tygodniu, taka rehabilitacja znakomicie wpływa na stan portfela. Widzicie? I nawet jeśli dolar spada, zawsze będzie czym zapłacić za kolejne paczuszki.
Update:
Ostatecznie wycieczka Amy nad Sekwanę zakończyła się występem na otwarciu nowego sklepu Fendi. Kocham Fendi. W każdym razie, jak na Łajno, wszystko poszło dobrze. Jak za bankę mogłoby nie pójść. Takie granie tak spodobało się Amy, że aż nasza ulubiona Britney znad Tamizy miała informować ze sceny, że każdy może ją zaklepać bądź to na ślub, bądź na Bar Mitzvę. Bar Mitvah z Łajnem ? Naprawdę trudno byłoby wymyślić coś lepszego. No chyba że moje Żebrątko gratis.


Komentarze