amy winehouse

Salaam Remi przygotowuje drugą część Do It for the Culture

Salaam Remi przygotowuje druga czesc Do It for the Culture

Soulowy producent Salaam Remi przygotowuje drugą część składanki utworów w ramach projektu muzycznego Do It for the Culture. Pierwsza część akcji prezentowała kawałki takich osobistości, jak Mack Wilds, Elle Varner, BJ’a the Chicago Kid, czy No Panty. Nową serię kompozycji rozpoczęły single z udziałem Nasa i Amy Winehouse z późnych czasów jej kariery, „Find Me” oraz najnowsza piosenka z aksamitnym wokalem Gallanta, „Roll the Dice”. Oba utwory są spokojnymi i emocjonalnymi balladami, które poruszają sprawy trudnych relacji międzyludzkich. Szczegóły Do It for the Culture 2 nie są jeszcze znane, ale zaglądajcie na naszą stronę po szczegóły.

„Find My Love”

„Roll the Dice”

17-letnia Amy Winehouse i jej demo „My Own Way”

Właśnie mija 7 lat od tragicznej śmierci Amy Winehouse, bez wątpienia jednej z największych gwiazd XXI wieku. Jej swoboda w mieszaniu muzycznych stylów, łączenie rasowego R&B z reggae i złotym popem spod znaku girls bandów z lat 90. nie zestarzały się ani trochę. Na szczęście po wielkich talentach pozostają muzyczne znaleziska, takie jak nigdy niepublikowane demo Brytyjki. „My Own Way” zostało nagrane w 2001 roku, czyli 10 lat przed jej nagłym odejściem. Za tekst kawałka odpowiada producent Gil Cang i James McMillan. Piosenka wykonana przez 17-letnią Amy znalazła się wśród nagrań, które miała potem rozesłać po wytwórniach muzycznych. Dlaczego właśnie teraz? Cang z rozczulającą szczerością wyjaśnia, że odnalazł nagranie po latach. Z pewnością wiele osób chciałoby go wysłuchać, dlatego się nim podzielił. W ich wspólnym utworze głos artystki jeszcze niewyrzeźbiony, mocno rozczula, daleki od charakterystycznego wokalu, do jakiego zdążyła nas przyzwyczaić. Mniej pewny siebie, miejscami nieporadny, surowy, a jednak autentyczny już wtedy zapowiadał obietnicę wielkiego talentu i siły, jaka w niej drzemała. Od tego czasu Amy podążała własną drogą, na własnych zasadach. Posłuchajcie jej muzycznych początków.

Dua Lipa i Gallant łączą siły w niezwykłym duecie

Z cyklu duetów o których byśmy nie pomyśleli a brzmią tak dobrze, że zbieramy szczękę z podłogi. Brytyjska wokalistka Dua Lipa oraz amerykański wokalista Gallant z pewnością należą do gwardii utalentowanych młodych ludzi przed którymi wielka kariera wciąż stoi otworem. Amy Winehouse była artystką o identycznym statucie, niestety los chciał, iż odeszła od nas zbyt wcześnie. Wczoraj świętowałaby swoje 34 urodziny. Upamiętniając tę datę, Dua i Gallant złożyli piękny hołd Amy, potwierdzając tym samym, że prawdziwa, dobra muzyka przetrwa wszystko. Śmierć, zmianę pokoleń, mody. Ich wykonanie „Tears Dry on Their Own” jest zarówno symboliczne jak i osobliwe. Nie słyszymy imitacji czy miernej próby kopii. Jest za to własna interpretacja i przepiękna harmonia. Odsłuch poniżej.

Winyle ze spektakularnymi wzrostami w 2016 roku

amy

Nie ma jeszcze danych liczbowych dla Polski, ale za miarodajny wykres popularności czarnych płyt nad Wisłą niech posłuży wprowadzenie ich do swojej oferty w tym roku przez Biedronkę (na chwilę i w dość lichym spektrum, ale jednak). Wzrost sprzedaży winyli w Ameryce w 2016 to natomiast aż 26% (co daje w sumie 8% wszystkich sprzedanych fizycznych nośników — dominuje wciąż CD, ale z 14-punktowym spadkiem). Najlepiej sprzedającym się czarnym krążkiem roku został tam z jakiegoś powodu Blurryface grupy Twenty One Pilots z niepowalającym, ale solidnym wynikiem prawie 50 tysięcy sprzedanych egzemplarzy. Zaraz za nim Back to Black Amy Winehouse (sam sprawiłem sobie w tym roku taki, heh), kawałek dalej Purple Rain Prince’a, później King of Blue, Thriller i na 24. pozycji z wynikiem niemal 20 tysięcy — Coming Home Leona Bridgesa (ten wynik dziwi tylko połowicznie, bo to rzecz stworzona do tego formatu). Całą listę ma Okayplayer.

Rynek sprzedaży winyli ma się nawet lepiej w Wielkiej Brytanii, przynajmniej jeśli chodzi o trend, bo w samym 2016 roku zanotował wzrost o 53% do 3,2 mln sprzedanych egzemplarzy. Tym samym osiągnęła poziom z 1991 roku — dla porównania przed 10 laty było to w sumie zaledwie 200 tysięcy, a tymczasem w 2016 aż 30 tytułów na liście bestsellerów sprzedało po więcej niż 10 tysięcy winylowych kopii każdy. Prym wiódł Blackstar Davida Bowiego, a zaraz za nim, podobnie jak po drugiej stronie oceanu, uplasowała się Amy Winehouse z klasycznym Back to Black. W sumie winyle w UK stanowią 5% całego rynku płytowego i w tym roku po raz pierwszy wyprzedziły sprzedaż cyfrową. Więcej danych na BPI.

Poza winylową niszą — w Stanach listy bestsellerów zdominował Drake — Views naliczono w sumie 3,9 miliona jednostek (na które poza tradycyjną sprzedażą fizyczną i cyfrową, wycenianą na 1,5 mln, po przeliczeniu składa się też streaming), a największym komercyjnym hitem zostało pochodzące z tego krążka „One Dance” (z 5,6 mln jednostek). W sumie Amerykanie skonsumowali o prawie 5% muzyki więcej niż rok wcześniej, a popularność streamingu urosła tam aż o 82,6% w stosunku do 2015, co daje więcej streamów dziennie niż downloadów w ciągu całej roku. Sama sprzedaż płyt jednak po raz kolejny spadła — tym razem o 15,6% (o 19,4% — cyfrowa, o 11,7% fizyczna). Szczegółowy raport BuzzAngle Music dostępny tu.

W planach kolejny film o Amy Winehouse

Tym razem fabularny. Mnie się wydaje, że Asif Kapadia bezwzględnie zamknął temat życia i śmierci Amy Winehouse w swoim dokumencie, ale najwyraźniej są tacy, którzy uważają, że należy go jak najszybciej rozwałkować po raz kolejny. Irlandzka reżyserka Kristen Sheridan (twórczyni m.in. familijnego gniota August Rush) zapowiedziała, że wraz Alexandrą Whitlin w roli producentki, planują raz jeszcze przenieść historię życia piosenkarki na duży ekran. Obraz ma nazywać się (odkrywczo) Amy Winehouse, a w rolę Amy najprawdopodobniej wcieli się szwedzka dziewczyna z tatuażem Noomi Rapace. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie brzmi to wszystko bardzo nieciekawie.

Image2

Sam Smith coveruje Amy Winehouse!

sam smithPomimo tego, że minęły już cztery lata od śmierci absolutnie przegenialnej Amy Winehouse, my wciąż nie możemy się z tym pogodzić. Ogromny wpływ jaki Amy miała na kształt współczesnej muzyki jest bezcenny i już na zawsze zachowa brytyjską wokalistkę w naszej muzycznej świadomości. Zdecydowanie najpiękniejszym dowodem uznania dla wokalistki jest nagranie coveru jednego z jej utworów. Sam Smith spisuje się w tej roli niesamowicie. Minimalistyczna, bardzo wrażliwa reinterpretacja nie jest w stanie przyćmić oryginału Winehouse, ale zupełnie nie o to tutaj chodzi. Jeżeli cover bardzo przypadnie wam do gustu, już dzisiaj możecie nabyć go w iTunes tutaj. Jeżeli właśnie dzisiaj zostajecie w domu, odpłyńcie razem z nami przy „Love Is a Losing Game”.

Nowy utwór: Sam Smith „Drowning Shadows”

sam-smith-drowningFaktem jest, czy komuś się to podoba czy nie, że bondowskie „Writing’s On The Wall” odniosło gigantyczny sukces, a Sam Smith prawdopodobnie do końca życia mógłby już nic nie robić. Tymczasem chłopak nie spoczywa na laurach i serwuje nam kolejny kawałek. „Drowning Shadows” promuje reedycję debiutanckiej płyty Brytyjczyka i jak sam wokalista stwierdził, jest to najsmutniejsza piosenka jaką kiedykolwiek napisał. Nie popadajmy jednak w depresję, bo oprócz ballady, na rozszerzonej wersji In the Lonely Hour znajdą się covery utworów Amy Winehouse czy Whitney Houston, poprzednie single w wersjach live, a także kolaboracje m.in. z Mary J. Blige i Johnem Legendem. Sam ma szybkie tempo i nie każe nam długo czekać, bo premiera krążka zapowiedziana jest już na 6 listopada. Poniżej możecie zapoznać się z najnowszym singlem i całą tracklistą In The Lonely Hour: The Drowning Shadows Edition.

CD1

1. “Money On My Mind”
2. “Good Thing”
3. “Stay With Me”
4. “Leave Your Lover”
5. “I’m Not The Only One”
6. “I’ve Told You Now”
7. “Like I Can”
8. “Life Support”
9. “Not In That Way”
10. “Lay Me Down”
11. “Restart”
12. “Latch (Acoustic)”
13. “La La La”
14. “Make It to Me”

CD2

1. “Drowning Shadows”
2. “Love Is a Losing Game”
3. “Nirvana”
4. “How Will I Know?”
5. “Omen (Acoustic)” feat. Disclosure
6. “Latch” feat. Disclosure (Live from Madison Square Garden, New York)
7. “Stay With Me” feat. Mary J. Blige
8. “I’m Not The Only One” feat. A$AP Rocky
9. “Lay Me Down” feat. John Legend

Recenzja: Amy

Amy (2015)

reż. Asif Kapadia

Universal Music

Nie dało się lepiej przedstawić historii życia i kariery zmarłej przed czterema laty Amy Winehouse. Dokument zrealizowany w dużej mierze z archiwalnych materiałów wideo, nierzadko nigdy wcześniej niepokazywanych, to szczery i zrównoważony portret utalentowanej piosenkarki i zagubionej dziewczyny. Ten kto choć trochę śledził przebieg kariery Winehouse i słuchał uważniej jej piosenek, wie, że jej życie osobiste i persona sceniczna były ze sobą nierozerwalnie związane — jedno wynikało z drugiego i vice versa.

Prowadzony w dużej mierze chronologicznie film rozpoczyna się sceną, gdy 14-letnia Amy brawurowo wykonuje „Happy Birthday” na urodzinach przyjaciółki. Sprawa z początku wygląda niepozornie, ale ogląd sytuacji zmienia się diametralnie, gdy tylko Amy zaczyna śpiewać. Wielki talent wokalny — tak w początkowej scenie przedstawia Winehouse Asif Kapadia. Ten punkt promieniuje na cały film na tyle, że wydaje się, że gdy Tony Bennett wymienia Amy jednym tchem obok Elli Fitzgerald i Billie Holiday dwie godziny później, wydaje się to zupełnie naturalną konsekwencją urodzinowej piosenki zarejestrowanej nieświadomie kilkanaście lat wcześniej.

To hollywoodzkie rozstrzygnięcie nie ma w sobie jednak nic z amerykańskiego splendoru (z jakim zrealizowano chociażby Sugar Mana). Kapadii przy przedstawianiu tej momentami olśniewającej, ale w gruncie rzeczy tragicznej historii, która swego czasu odbiła się przecież szerokim echem w plotkarskich magazynach dookoła globu, udało się na szczęście uniknąć tabloidowego dramatyzmu. Wypowiedzi przyjaciół, rodziny i współpracowników artystki, a także jej samej, zestawione z archiwalnymi, często prywatnymi, zakulisowymi filmami i fragmentami piosenek bez żadnego zewnętrznego komentarza ze strony Asifa Kapadii składają się na wielobarwny, kompetentny portret piosenkarki. Twórca nie cenzuruje historii, nie manipuluje obrazem Winehouse — korzystając z rozmaitych źródeł przedstawia różne punkty widzenia, konkluzje pozostawiając widzom. Nie jest to więc ani pośmiertny pomnik postawiony piosenkarce, ani szokujący dokument reality TV, ani nic pomiędzy.

Animuszu całości dodaje natomiast świadome i kreatywne zestawienie wydarzeń z życia piosenkarki z inspirowanymi nimi fragmentami piosenek i tekstów. Rzuca to nowe światło na Amy jako artystkę — w tym wypadku artystkę totalną. Niestety polskie tłumaczenia utworów Winehouse absolutnie nie oddają sprawiedliwości oryginałom — tłumacz nie tylko zatracił językowe niuanse, ale sam zatracił się w rymach częstochowskich, przepoczwarzając emocjonalne i bezpośrednie liryki Winehouse w piosenkę chodnikową.

Kapadia z kolei z powodzeniem wiąże zdarzenia z życia piosenkarki w złożony ciąg przyczynowo-skutkowy — namiętny, ale destrukcyjny związek z Blake’m Civilem jako inspiracja dla Back to Black, które z kolei stało się katalizatorem międzynarodowego sukcesu piosenkarki. Ten natomiast bezsprzecznie był jedną z przyczyn ostatecznego upadku artystki, która zresztą sama proroczo przepowiedziała w jednym z cytowanych w filmie wczesnych wywiadów, że z pewnością nie poradziłaby sobie z ciężarem sławy.

Gdy pamiętnego 23 lipca 2011 roku świat obiegła tragiczna wiadomość o nagłej śmierci piosenkarki, długo nie mogłem w to uwierzyć. W emocjonalnej końcówce filmu wszystkie uczucia tamtych dni powracają z wielką siłą — niedowierzanie miesza się ze smutkiem w straszliwej proporcji. Dominuje przerażająca myśl, że fenomenalny talent Amy wymknął się nam zupełnie niepotrzebnie, że tragedii można było uniknąć. Ale czy rzeczywiście? Amy Winehouse była przecież artystką totalną.

W kinach od 7 sierpnia.

Trailer filmu o Amy Winehouse

Amy-Winehouse
Mijają cztery lata od śmierci Amy Winehouse, a pamięć o tej charyzmatycznej wokalistce podtrzymywana jest z każdej strony. Tym razem magazyn Rolling Stone ujawnił trailer filmu dokumentalnego o Amy. Niezwykle poruszający obrazek, który zawiera niepublikowane materiały, ukaże się 3 czerwca w Wielkiej Brytanii. Prawdziwa gratka dla wiernych fanów. Czekacie?

Nowy utwór: Amy Winehouse „Rehab (Tom Misch Remix)”

amyremix

Trochę trudno przyjąć do wiadomości, że „Rehab”, pierwszy singiel promujący album Back to Black, ukazał się w 2006 roku. Przecież przebojowy kawałek przez te wszystkie lata prawie w ogóle się nie zgrał, ani nie znudził! Gdyby jednak komuś się ta piosenka gdzieś zagubiła w przypływie nowych dźwięków, to chętnie wskażę drogę powrotną. Tom Misch, młody producent z Wielkiej Brytanii, wziął na warsztat hit Amy Winehouse i w tym tygodniu zaserwował go w odświeżonej, przyjemnie rozleniwiającej odsłonie. Remix możecie pobrać dla nieustannej przyjemności odsłuchu, a pod tym adresem znajdziecie jeszcze więcej bardzo dobrych kombinacji muzycznych od Toma.

Pamiętamy

sbwl1listopada3
Jak co roku pierwszego listopada wspominamy tych, których nie ma już z nami. Redaktorzy Soulbowl.pl wybrali z katalogów bliskich ich sercom artystów utwory dostosowane do atmosfery dzisiejszego dnia. Pamiętamy. (więcej…)

W Londynie stanie pomnik Amy Winehouse

Image3

Amy Winehouse zostanie upamiętniona w londyńskim Camden Town. W dzień 31-szych urodzin piosenkarki — 14 września zostanie odsłonięty przedstawiający ją pomnik. Wykonana z brązu statua autorstwa Scotta Eatona zostanie ustawiona w tętniącym życiem rynku przyciągającym turystów z całego świata. To właśnie w swoim domu w Camden piosenkarka zmarła w lipcu 2011 roku na zatrucie alkoholowe. Zdjęcia pomnika możecie zobaczyć poniżej.

Image4
Image6
Image7

W planach film dokumentalny o Amy Winehouse

AmyWinehousesmoking

Universal Music i filmowiec Asif Kapadia planują wspólnie przenieść historię życia nieodżałowanej Amy Winehouse na srebrny ekran.

„To niesamowicie współczesny, emocjonalny i istotny film, który ma siłę uchwycić ducha epoki i rzucić światło na świat, w którym żyjemy w sposób, w jaki niewiele filmów mogłoby to uczynić” – powiedział Kapadia o powstającej produkcji.

Kapadia będzie współpracował przy filmie z producentem Jamesem Gay-Rees, z którym wspólnie stworzyli w 2010 roku dobrze przyjęty dokument Senna o życiu i śmierci brazylijskiego kierowcy wyścigowego Ayrtona Senny. Jak dotąd nie są znane szczegóły, ale raczej dobrze wróży, że film ma nie być fabularyzowany.

Powrót do przeszłości z Beyoncé i Andre 3000

Beyonce-Andre-Back-to-BlackCoverem „Back to Black” BeyoncéAndré 3000 przywołali pamięć o Amy Winehouse. Mark Ronson, który współtworzył ten utwór zdecydował się go puścić w trakcie swojego radiowego programu. Wychwalał go, ale nie jesteśmy pewni czy sama Amy byłaby zadowolona, choć Mark był z nią swego czasu bardzo blisko, jeśli chodzi o proces twórczy. Może i piosenka prasuje do ścieżki dźwiękowej do filmu Wielki Gatsby, lecz duch w jakim zrobione zostało to nagranie kompletnie wyparował. Zarówno Andre jak i Bee popełnili jeden z gorszych numerów w ostatnim okresie swoich karier. Soundtrack będzie dostępny już 7 maja i będzie wręcz napakowany gwiazdami dużego kalibru. Czyli sukces?

Recenzja książki: Mitch Winehouse „Amy, moja córka”

amy

Mitch Winehouse

Amy, moja córka

(2013)

SQN

Gdy pada nazwisko Amy Winehouse trzy skojarzenia są niemal natychmiastowe — genialna muzyka, oryginalny image i… narkotyki.  Wszystkie te elementy znajdują swoje miejsce w Amy, moja córka. Jest to opowieść snuta przez osobę najbliższą, a jednocześnie najmniej obiektywną, czyli Mitcha Winehouse’a — ojca tej muzycznej ikony. Zarzuca się mu, że pisząc tę biografię miał na celu dorobienie się fortuny kosztem tragicznie zmarłej córki, lecz mało kto wie, że dochody ze sprzedaży przeznaczone są w całości na wsparcie pośmiertnie założonej fundacji imieniem Winehouse. Skoro już niektórzy pokusili się o rzucenie kamienia w stronę autora, czas otworzyć książkę, którą przysłowiowo ocenili po okładce.

Być może Amy, moja córka nie jest przykładem literatury z najwyższej półki, a środki stylistyczne i kunszt literacki autora  miejscami pozostawiają wiele do życzenia, ale powiedzmy sobie szczerze — Mitch nie jest pisarzem. Sposób prowadzenia narracji wprowadza miejscami monotonię, jednak życiorys Amy nie pozwala zasypiać na długo i już za chwilę następuje dramatyczny zwrot akcji, który czasami szokuje, a czasami wzrusza. Momentami mam jednak wrażenie, że całość jest bardziej pamiętnikiem zrozpaczonego i chwilami bezradnego ojca, a mniej biografią zagubionej duszy. Spodziewany brak obiektywizmu można uznać za powód, dla którego cała wina za uzależnienie Amy od narkotyków zrzucona została na jej męża Blake’a.  Wymarzonym materiałem na drugą połówkę nie był, fakt, ale zabrakło mi wnikliwszej analizy samego procesu uzależniania. Stwierdzenie „okazało się, że jednak brała od dłuższego czasu” w tej całej dramatycznej historii wydaje się być niewystarczające.

Jednym z ciekawszych punktów biografii są opowieści o inspiracjach i procesie tworzenia muzyki. Dostajemy swoiste behind the scenes powstawania takich przebojów jak „Rehab” i poznajemy kolejne momenty, które kształtowały awangardowy image artystki. Nie zabrakło również rodzinnych wzlotów i upadków oraz dużej dawki tego, co tworzy fundament całości, czyli relacji ojciec-córka. Odrobina światła rzucona na brukowcową „prawdę” pozwala zapomnieć o skandalach i skupić się na tym co działo się we wnętrzu tej drobnej, zagubionej dziewczyny. Dzięki książce odkrywamy, że muzyka była dla niej nie tylko sposobem wyrażania siebie, ale również swoistym katharsis i najlepszą terapią odwykową.

Nie mamy tu do czynienia z dziełem na miarę trzynastozgłoskowca, ale przecież nie taki był zamysł autora. Dostajemy za to zmieniające się niczym slajdy obrazy z życia nieodżałowanej gwiazdy, której oblicze staje się coraz bardziej ludzkie.

Beyoncé i Andre 3000 coverują Amy Winehouse

1151149
BeyoncéAndre 3000 ponownie łączą siły. Tym razem nie stworzą własnego utworu, a nagrają cover „Back to Black” Amy Winehouse. Ich interpretacja klasyka brytyjskiej wokalistki ma pojawić się na ścieżce dźwiękowej do filmu „Wielki Gatsby”. W tym miejscu wszystko łączy się w logiczną całość, bo producentem soundtracka jest przecież Jay-Z, o czym pisaliśmy kilka miesięcy temu. Film wchodzi do kin w maju, wkrótce powinniśmy poznać i sam utwór, który ponoć jest całkowicie inny od wersji Amy. Trochę strach się bać, bo mimo ogromnej sympatii do BeyAndre nie cierpię coverów Winehouse. Ten głos, te emocje – nikt nie jest w stanie zrobić tego lepiej niż w oryginale. Może jednak nie powinienem się uprzedzać?

Przy okazji – nawet Królowa B przypomina o naszej imprezie. Po 12 kwietnia do jej koncertu w Polsce zostanie naprawdę mało czasu.

5b9vrk

Zgarnij książkę o życiu Amy Winehouse – ROZWIĄZANIE

65tpxi

ROZWIĄZANIE: Książki trafiają do Magdy Głowiak, Gabrieli Maśki, Krzyśka Feste i Marty Kamińskiej. Skontaktujemy się z Wami mailowo. Gratulujemy!

___________
Tym razem do rozdania mamy 4 (!) książki „Amy Moja Córka” autorstwa ojca artystki. Co należy zrobić?

Po 1. Podać swój ulubiony utwór Amy Winehouse i uzasadnić dlaczego. (Forma dowolna, ale uprzedzamy, że kreatywność dla nas liczy się najbardziej, a rysunki lubimy najbardziej!)

Po 2. Udostępnić miskowy profil na swojej fejsowej ścianie, zaprosić swoich ziomków do polubienia go i wysłać nam print screena.

Po 3. Nic więcej robić nie trzeba.

Wszystko wysyłajcie na adres mailowy lil.kw@wp.pl do hm… 12 marca.

Recenzja: Amy Winehouse At the BBC

Amy Winehouse

At the BBC (2012)

Universal Music Group

Amy Winehouse kochała występy na żywo. Choć mało kto mógł mieć tego świadomość w ostatnich latach jej życia, kiedy materiały z koncertów przedstawiały zataczającą się i niepamiętającą tekstów własnych piosenek kobietę w opłakanym stanie. Kolekcja At the BBC może to zmienić i przypomnieć, że przed wpadnięciem w szpony nałogów, mieliśmy do czynienia z jedną z najbardziej utalentowanych wokalistek naszych czasów.

Nie jest to zwyczajny album na żywo, ale zbiór wybranych występów Winehouse, jakie dała dla brytyjskiej rozgłośni BBC. Otrzymujemy zatem kilka nagrań z festiwali, programów radiowych i telewizyjnych. Może się wydawać, że dosyć długi okres czasu, jaki obejmują nagrania (2004–2009), a przez to swojego rodzaju eklektyzm nie jest w stanie stworzyć całości. Wspólny mianownik znajduje się jednak w osobie samej Amy. Live at the BBC to Winehouse w najlepszym okresie koncertowym jej życia.

W głosie piosenkarki słychać zaangażowanie, pasję, miłość do muzyki. Dokładnie to, czego zabrakło, gdy uzależnienie wzięło górę nad jej życiem. Największy skarb Amy brzmi silnie i czysto – w szczególności w nagraniach z 2004 roku, kiedy młoda wokalistka bawi się głosem – w doskonałym, jazzowym „Lullaby of Birdland” czy przebojowym „Best Friends, Right?”. Ogromną zaletą wydawnictwa jest właśnie nieograniczenie się do stałego koncertowego setu Winehouse sprzed kilku lat i umieszczenie utworów z debiutanckiego Frank (który wokalistka po wydaniu Back to Black prawie całkowicie pomijała) czy niewydanych wcześniej coverów.

W czasach gdy pośmiertnie albumy gwiazd często budzą kontrowersje dotyczące jakości i poziomu nagrań, At the BBC ukazuje wokalistkę z najdoskonalszej strony i przypomina, za co tak naprawdę pokochaliśmy Amy Winehouse.

Zapowiedź Amy Winehouse at the BBC


O kolejnym pośmiertnym wydawnictwie Amy Winehouse wiadomo już od jakiegoś czasu, czas więc na szczegóły. Czteropłytowy box Amy Winehouse at the BBC będzie zawierać utwory wykonane na różnych festiwalach i programach dla brytyjskiego radia, które zostały wybrane przez muzyka Joolsa Hollanda. Wydawnictwo będzie zawierać aż 3 płyty DVD i jedną CD. Po nie do końca satysfakcjonującym formą Amy I Told You I Was Trouble – Live in London fani w końcu otrzymają koncertowe nagrania Winehouse z jej najlepszego okresu koncertowego. Premiera 12. listopada.  Dodatkowo będzie wydana wersja dwupłytowa, zawierająca jedynie DVD z występem z Dingle oraz CD z utworami dla “The BBC Sessions”. Poniżej możecie sprawdzić jakie dokładnie utwory znajdą się na poszczególnych dyskach. Trzeba przyznać, wyjątkowa kolekcja oddająca ducha twórczości nieodżałowanej Amy.

Dysk nr.1 (DVD): ‚A Tribute To Amy Winehouse By Jools Holland’

  1. „Stronger Than Me”
  2. „Take The Box”
  3. „Teach Me Tonight” (feat. Jools Holland)
  4. „Rehab”
  5. „Tenderly” (feat. Jools Holland)
  6. „Tears Dry on Their Own”
  7. „Monkey Man” (feat. Jools Holland)
  8. „I Heard It Through The Grapevine” (feat. Paul Weller and Jools Holland)
  9. „Don’t Go To Strangers” (feat. Paul Weller and Jools Holland)
  10. „Love Is a Losing Game”
Dysk nr.2 (CD): „The BBC Sessions”
  1. “Know You Now” (Summer Sundae 2004)
  2. “Fuck Me Pumps” (T In The Park 2004)
  3. “In My Bed” (T In The Park 2004)
  4. “October Song” (T In The Park 2004)
  5. “Rehab” (Pete Mitchell 2006)
  6. “You Know I’m No Good” (Jo Whiley Live Lounge 2007)
  7. “Just Friends” (Big Band Special 2009)
  8. “Love Is a Losing Game” (Jools Holland 2009)
  9. “Tears Dry on Their Own” (Jo Whiley Live Lounge 2007)
  10. “Best Friends, Right?” (Summer Sundae 2004)
  11. “I Should Care” (The Stables 2004)
  12. “Lullaby of Birdland” (The Stables 2004)
  13. “Valerie” (Jo Whiley Live Lounge 2007)
  14. “To Know Him Is to Love Him” (Pete Mitchell 2006)
Dysk nr.3 (DVD):  występ z londyńskiego festiwalu Porchester Hall:
  1. “Know You Now”
  2. “Tears Dry on Their Own”
  3. “You Know I’m No Good”
  4. “Just Friends”
  5. “He Can Only Hold Her”
  6. “I Heard Love Is Blind”
  7. “Rehab”
  8. “Take the Box”
  9. “Some Unholy War”
  10. “Back to Black”
  11. “Valerie”
  12. “Addicted”
  13. “Me & Mr Jones”
  14. “Monkey Man”

Dysk nr.4 (DVD): Arena: Amy Winehouse – The Day She Came to Dingle, czyli przypomnienie niezwykłego akustycznego koncertu Brytyjki zarejestrowanego w małym kościele w irlandzkim miasteczku Dingle. Poniżej możecie zobaczyć zapowiedź wydawnictwa, a setlista wygląda następująco:

  1. “Tears Dry on Their Own”
  2. “You Know I’m No Good”
  3. “Love Is a Losing Game”
  4. “Back to Black”
  5. “Rehab”
  6. “Me & Mr Jones”

Całość zysków uzyskana ze sprzedaży kompilacji zasili konto Amy Winehouse Foundation.

Nowy teledysk: Nas feat. Amy Winehouse „Cherry Wine”

To już kolejny teledysk ilustrujący muzyczną zwartość albumu Life Is Good. Tym samym jest to krążek do którego powstało najwięcej klipów z całej, bogatej dyskografii rapera. Nie do końca przekłada się to na ich jakość i tak naprawdę wolałbym zobaczyć jeden mistrzowski niż dwa nijakie. Nie narzekam już jednak i zapraszam do oglądania, bo i tak jest na co (kogo) popatrzeć.