70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475

Recenzja: Drake Views

Data: 17 maja 2016 Autor: Komentarzy:

drake-views-cover

Drake

Views (2016)

Young Money / Cash Money

Zaskakująco dobry mixtape, przebój roku 2015, zwycięstwo w najgłośniejszym beefie ostatnich miesięcy, kolejny hit w duecie z Rihanną w każdej rozgłośni radiowej. Droga Drake’a od czasu poprzedniego oficjalnego albumu (Nothing Was The Same) do tego omawianego dzisiaj wyglądała jak zwycięstwo na zwycięstwie. Nic dziwnego, że Aubrey Graham wyrósł nam na prawdopodobnie największą gwiazdę czarnej muzyki, a hype wokół premiery Views From The 6  (pierwotny tytuł projektu) wymknął się spod każdej znanej ludzkości skali. Chciałbym uniknąć wniosków w stylu „sprostał/nie sprostał oczekiwaniom”, ale nie mogę się oprzeć stwierdzeniu, że droga do celu była dużo bardziej fascynująca niż sam jej cel. Wyrzuciłem to z siebie, więc mogę przejść do oceny samego Views.

Spostrzeżeń godnych zwrócenia na nie uwagi jest wiele i w pierwszej kolejności — niestety — przychodzą te negatywne. Bo album ten się najzwyczajniej dłuży, co paradoksalnie nie miało miejsca w przypadku zaledwie minutę krótszego Take Care. Bo z płyty na płytę obnaża się największa wada Drake’a, czyli jego monotematyczność (z jego sztandarową mantrą o nieufności wobec człowieczeństwa na czele, spadającą na nas już z w samym intrze), a „drejkizmy” pokroju wersów o Chaining Tatumie wciąż bawią, a już nie w tym pozytywnym znaczeniu jak dawniej. Umieszczane cytatów z DMXa i Pimpa C nie podległy raczej zbyt dokładnemu przemyśleniu, gdyż oprócz wątpliwego budowania fundamentów pod nie-wiadomo-komu-potrzebny street credit, nie służy w zasadzie niczemu. Główne novum w jego twórczości — zaczerpnięte prosto z klubów w Toronto brytyjsko-jamajskie orientalizmy — imponuje raczej samymi szczerymi chęciami autora niż rzeczywistością jakością.

Mógłbym jeszcze wspomnieć o zerowej charyzmie Drake’a u boku Future’a albo o jeszcze jednym czy dwóch utworach-zapychaczach i mielibyśmy obraz osiemdziesięciominutowej artystycznej katastrofy. Tylko że wcale tak nie jest. Na kilka do bólu przeciętnych tracków przypada też kilka, które można by bez przesady okrzyknąć jednymi z najlepszych w karierze muzyka. „Keep A Family Close” to już kolejne z rzędu fantastyczne otwarcie płyty, „Hype” niesie za sobą donośne echo bangerowego If You’re Reding This…, a „Feel This Way” i „Fire & Desire” to przykłady esencji rhythm’n’bluesowego Drizzy’ego. „Too Good” sprawia, że po raz kolejny jestem zauroczony atmosferą, jaka aranżowana jest regularnie w jego duetach z Rihanną.

Warto też zwrócić uwagę na wkład w album ze strony podopiecznych z OVO Sound: Majid Jordanów, PartyNextDoora i dvsn. Chociaż nie kibicuję entuzjastycznie każdemu z nich z osobna, widzę jak konstruktywnie przynależą do kanadyjskiej wytwórni, a sam ich przełożony potrafi umiejętnie wyciąga z nich co najlepsze, choćby na potrzeby własnych nagrań. Podobnie jest z głównymi scenarzystami całej dotychczasowej kariery Drake’a: Noah „40” Shebibem i Boi-1dą. Obaj producenci odpowiadają za sporą cześć warstwy muzycznej albumu i praktycznie nigdy nie zawodzą. Wyprodukowane przez nich wspólnie „9” mogłoby w przyszłości służyć jako pomnik dedykowany ich umiejętnościom obróbki trapu, nowoczesnego r&b i chipmunkowych sampli wokalnych. O jakości „Hotline Bling” nie wspominam — o nim powiedziano już wszystko w zeszłym roku, a tutaj pojawia się tylko jako bonus track mający podbić statystyki wyświetleń w serwisach streamingowych, co rzecz jasna przebiegło zgodnie z planem.

Więc jak jest z tymi widokami? Każdy słuchając nowego albumu Drake’a ujrzy to co będzie chciał ujrzeć. Fani dostrzegą niuanse potwierdzające pieczołowitość i konsekwencję w kreowaniu jego niepowtarzalnego, muzycznego ja. Przeciwnicy po raz kolejny nie zostawią na nim suchej nitki, a znajdą i kilka nowych powodów do mieszania Kanadyjczyka z błotem podczas rozpraw o kondycji współczesnego hip hopu. Obiektywnie patrzeć mogliby tylko tacy, którzy jakimś cudem jeszcze nie przesłuchali żadnej jego płyty w całości. Takim osobom polecę jednak poprzednie projekty Aubreya Grahama, a Views raczej jako dalszy materiał źródłowy dla zainteresowanych.

Komentarze

komentarzy

70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475