drake

Young Thug zapowiada nowy album jeszcze w ten weekend

A to dopiero początek niusa o albumie, którego tytuł prawdopodobnie będzie brzmiał Easy Breezy Beautiful Thugger Girls (tu umarliśmy, ale było warto!). Thugger co prawda ma ponoć zamiar, by skrócić go do E.B.B.T.G., ale nieważne. My WIEMY. Co więcej, kontynuacja znakomitego Jeffery z zeszłego roku ma być śpiewana i wyprodukowana przez samego Drake’a. Tyle w serii czterech tweetów przekazał światu dziś w nocy Young Thug. I wiecie co? Nie możemy się doczekać. Nie wiadomo, czy dla któregoś z ostatnich singli (“Safe” lub “All the Time”) znajdzie się miejsce na płycie, ale kogo w sumie to obchodzi. Czekamy!

Nowy teledysk: Nicki Minaj „No Frauds”

Nicki Minaj No Frauds

Trochę ponad miesiąc temu pisaliśmy o nowym singlu Nicki Minaj, „No Frauds”. Kawałek był odpowiedzią na diss Remy Ma. Teraz w sieci pojawił się klip dobitnie wskazujący Remy jej miejsce w szeregu. Nicki podeszła do tematu poważnie i stworzyła najbardziej stonowane wideo w swojej karierze. Niech was to jednak nie zniechęca, z klipu bije badass attitude, a anturaż jest wciąż pełen kolorów. Klip przejawia też spory potencjał gifowy. Oczywiście w teledysku nie mogło zabraknąć świty z Young Money Entertainment, czyli udzielających się gościnnie Drake’a i Lil Wayne’a. Szkoda że ten bardzo strawny obrazek może zostać zapamiętany przez masowych odbiorców jako klip znieważający pamięć ofiar niedawnego ataku terrorystycznego na Westminster Bridge.

Recenzja: Drake More Life

Drake

More Life: A Playlist by October Firm (2017)

OVO Sound / Young Money Cash Money / Republic

Ubiegłoroczne Views pozostawiło spory niedosyt. Mimo nakręcenia ogromnego hype’u i pobicia kolejnych muzycznych rekordów, ponad 80 minut zbyt płytkiego (w stosunku do głębokich zapowiedzi), zbyt bezpiecznego materiału, który zamiast monumentalnego posągu postawionego na cześć Toronto okazał się kolosem na glinianych nogach. Niecały rok później i ukazuje się More Life. Nie album, ani mixtape. Playlista. Jak to ocenić? Jak się w ogóle za to zabrać? Ostatni taki nietypowy twór od Drake’a, If You’re Reading This It’s Too Late, został świetnie przyjęty przez krytyków i publiczność na całym świecie.

Zresztą nie bez powodu przywołuję akurat ten mixtape, bo zaraz po pięknym samplu Nai Palm, wokalistki ukochanej przez redakcję formacji Hiatus Kaiyote, dostajemy chłodne flow, solidne linijki (strzały w kiernku Lanez’a?) i potężną produkcję od Boi-1Da, zupełnie jak na IYRTITL. Jeżeli zaczynać album, to właśnie w ten sposób. Na „No Long Talk” po raz pierwszy pojawia się jedna z największych zalet tego wydawnictwa. Drake, zresztą nie po raz pierwszy, garściami czerpie z brzmień charakterystycznych dla innych zakątków świata niż jego rodzinne Toronto. W tym konkretnym kawałku duża zasługa Giggsa, wyspiarskiego rapera, który pojawia się także w „KMT”. Co najlepsze — te inspiracje brzmią dużo bardziej naturalnie niż na poprzednich płytach, zupełnie jakby Drake przestał skupiać się na tym co powiedzą jego przyjaciele i wrogowie. Zamiast tego umiejętnie łączy międzynarodowe wpływy ze swoim brzmieniem (tutaj duża zasługa sztabu 40, Olivera El-Khatib, Boi-1Da i Nineteen85 – mistrzowska konsekwencja w szlifowaniu swojego stylu), umiejętnie balansując tak, aby nie przegiąć ani w jedną, ani w drugą stronę. „Passionfruit” jeszcze bardziej rozkręca gatunkowy rollercoaster, który nie zwalnia aż do końca playlisty. Afrohouse, dancehall, afrobeat, i piękna electrosoulowa ballada od Samphy, które przewijają się przez sześć kolejnych utworów pozwalają zupełnie zapomnieć, że to rapowa płyta tylko po to, żeby zaraz wjechał potężny banger w postaci „Gyalchester” i pierwszoligowy grime od Skepty. Jest nawet flet w „Portland”, który od jakiegoś czasu ponownie robi robotę w rapie, zwłaszcza u Future’a. Punkt kulminacyjny przypada na „Teenage Fever” z klasycznym samplem z „If You Had My Love” J. Lo, gdzie zdecydowanie najwięcej Drake’a w Drake’u.

Wystarczyło uniknąć rapu o serniku i tym jednym samochodzie, który wygląda zupełnie jak Bentley, aby było całkiem przyzwoicie. Powiedzmy sobie szczerze — Drake nigdy nie aspirował do bycia najlepszym tekściarzem w grze, jego linijki zdecydowanie częściej bywały obiektem żartów niż materiałem na dziary czy koszulki. Mimo to Drake-kochanek, Drake-nieszczęśliwy-kochanek, Drake-walczący-ze-swoimi-nie-do-końca-poważnymi-problemami, Drake-raper, R&B-Drake, Drake-Drake, o ile nie sypną czymś totalnie absurdalnym, to da się ich nawet przyjemnie słuchać, a o to dokładnie w twórczości jegomościa z Toronto i jego licznych alter-ego chodzi. Wystarczyło spuścić trochę z nadętego, agresywnego tonu z Views. Zaskakuje to, że pomimo całego egocentryzmu i egoizmu naszego kochasia znalazło się tu tak wiele miejsca dla licznych gości, wśród których mamy raperów z czołówki Billboardu, jak i nazwiska i nazwy bardziej regionalne. Drake pozwala dać więcej z siebie gościom (kapitalne „Get It Together”) czy nawet zupełnie oddaje im miejsce na krążku („4422”, „Skepta Interlude”), albo to oni nadają ton kawałka (tu z kolei trzeba przywołać Thuggera, który kradnie show w „Sacrifices” i „Ice Melts” oraz wspomnianego wcześniej Giggsa). Ostatnim tak ciekawym gospodarzem na swojej płycie wydaje się ubiegłoroczny Schoolboy Q, chociaż na jego krążku zdecydowanie lepiej spisał się Kanye West.

Czyżby Drake miał wyznaczyć nowy trend? Po całej armii artystów, którzy zaczęli wydawać swoje płyty bez zapowiedzi, nadejdzie teraz fala wykonawców, którzy będą publikować playlisty swoich utworów? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że taka koncepcja u Drake’a sprawdziła się w stu procentach. Ponad osiemdziesiąt minut doszlifowanych pomysłów, nieograniczonych koncepcjami ani gatunkami, które uchylają drzwi do luksusowego, kosmopolitycznego świata. Lekkość i trochę oddechu pozwoliły osiągnąć kolejny komercyjny sukces, pobicie absurdalnych rekordów streamingowych, a co najważniejsze — tytułowe więcej życia w twórczości już nie tyle rapera, co międzynarodowej supergwiazdy. To absolutnie najlepsze co wypuścił Drake od dłuższego czasu. Skondensowana esencja twórczości ze wszystkich dotychczasowych albumów w dopracowanej formule. Więcej takich projektów, Aubrey!

Odsłuch: Drake More Life

No i jest nowy Drake. More Life ma szansę na to by zostać okrzykniętym lepszym od Views i to sporą szansę, bo krążka słucha się całkiem dobrze. Jestem już po połowie i na razie nic bym z niego nie wyrzucił. Gościnnie pojawiają się między innymi legendarny brytyjski mc Giggs, Kanye West, Sampha, Young Thug, Skepta (ma swój solowy numer), a produkcyjnie gospodarza wspomagają stale z nim współpracujący 40, ale także Nineteen85, Boi-1da, Frank Dukes i to oczywiście nie jest cała lista. W sumie dostajemy 22 utwory, a w jednym z nich Drake przypomina refren z chyba najbardziej klasycznej piosenki J. Lo.

#FridayRoundup: Rick Ross, Jazzpospolita, Miuosh, Gary Clark Jr. i inni

W tym tygodniu nieco naciągamy nasze zestawienie premier o takie, które dopiero się ukażą oraz takie, które znaleźć można było od niedawna w sieci, gdyż nowych rzeczy jest wyjątkowo nie dużo. Nie każdy zapewne był na tyle odważny, by wydawać swój album w dniu, kiedy na sklepowe półki trafia płyta zespołu Depeche Mode, ale i tak znaleźliśmy dla Was kilka godnych uwagi rzeczy oraz jedną, która jest tylko ciekawostką i tak ją właśnie potraktujcie. Zaczynamy!


Rather You Than Me

Rick Ross

Epic Record

Ricky Rozay powraca z dziewiątym już albumem. W przeciągu ostatnich 24 godzin dużo zamieszania zrobił kolejny singiel „Idols Become Rivals”. Bawse, jak sam twierdzi, głośno mówi o tym, czego wszyscy boją się powiedzieć i dissuje Birdmana za niepłacenie artystom z Cash Money. Gościnnie na płycie Nas, Future, Gucci Mane, Young Thug, Jeezy, Meek Mill, Wale, Ty Dolla $ign, Raphael Saadiq (!), Yo Gotti a nawet Chris Rock. Co się zmieniło od wydanego w 2015 roku Black Market? Sprawdźcie sami.


Humanizm

Jazzpospolita

Independent Digital

Jazzpospolita stawia na Humanizm. Szósta płyta Jazzpo rozszerza dotychczasową formułę zespołu o faktyczne piosenki z gościnnym udziałem Pauliny Przbysz i Noviki. Materiał został nagrany XIX-wiecznym dworku, w bliskim przyrody otoczeniu, bez miejskiego hałasu i kontaktu ze światem zewnętrznym, a na naturalne brzmienie płyty miały wpływ także znikoma ingerencja studyjna i użycie oldschoolowego magnetofonu taśmowego.


Pop

Miuosh

Fandango Records

Nowy album pana z Katowic jest wydawnictwem zaskakującym w dorobku artysty. Podobnie jak w przypadku płyty Mariki Marta Kosakowska, Miuosh na POPie sięga po popularną dziś elektronikę, miejscami spokojną i eteryczną, w innym przypadku szorstką i wulgarną. Brzmienie krążka, wykreowane przez Michała Fox Króla, Smolika, Myslovitz i Macieja Sawoch z katowickiego projektu SOXSO, współgra z warstwą liryczną, za którą odpowiedzialny jest sam Miłosz, a która układa się w jedną ciekawą opowieść. Pomimo, że raper od lat nawija o tym samym, to i tak warto zapoznać się z POPemForrel


Live North America 2016

Gary Clark Jr.

Warner Bros.

Gary’emu Clarkowi na płytach studyjnych z trudem przychodzi wydobycie głębi i ekspresji jego występów na żywo. Dlatego też Live North America 2016 dokumentujące bez cięć i postprodukcyjnych tricków jeden z koncertów podczas zeszłorocznej trasy muzyka promującej The Story of Sonny Boy Slim może okazać się czymś więcej niż pozycją dla hardkorowych fanów — remedium na studyjne problemu Clarka. Poza numerami znanymi z płyt artysty na trackliście znalazły się także dwa niepublikowane wcześniej covery bluesowych standardów. — Kurtek


The Two of Us

Chloe x Halle

Chloe x Halle

Nie jest to album, nie jest to nawet mixtape. Tak przynajmniej twierdzą autorki tego zbioru utworów, czyli siostry Chloe x Halle. Dwie nastolatki, które podpisały kontrakt do labelu Parkwood Entertainment należącego do Beyoncé, wypuściły kilka utworów zaprezentowanych w jednym 25-minutowym ciągu, w których wyczujemy zarówno wpływy pani Knowles, jej młodszej siostry Solange, jak i rodzący się powoli, własny oryginalny styl. Pozwala to nam mieć nadzieję, że te dziewczyny jeszcze sporo namieszają. Tymczasem sprawdzajcie to bliżej nieokreślone wydawnictwo, bo warto! — efdote


Hemispheres

Otis Junior & Dr Dundiff

Jakarta Records

Światem rządzą przypadki. Na pewnym lokalnym przeglądzie R&B w Louisville, gdzie Dj-ką zajmował się niejaki Dr. Dundiff, pojawił się niespodziewanie pewien chłopak, który powalił wszystkich swoim wokalem i grą na pianinie. Dwójka ta tak szybko dogadała się, że niemal od razu znaleźli się razem w studio, gdzie zrealizowali debiutancką epkę zatytułowaną 1moment2another. Na tym się jednak nie skończyło, bo tak oto trafia w nasze ręce długogrający album duetu, na którym produkcja przesiąknięta nieco hip-hopowym vibe’m spotyka się z soulowymi klimatami i świetnym wokalem. — efdote


More Life

Drake

Young Money /Cash Money / Republic

Trochę oszukana pozycja. Po pierwsze premiera More Life odbędzie się nie dziś a w sobotę, co mija się z tytułem naszego piątkowego cyklu. Po drugie Drake wciąż upiera się, że materiał ten nie będzie albumem albo mixtape’em, wciąż odnosi się do niego jako do „playlisty”. Jak zwał tak zwał, ważne że 18 marca przyniesie nam około trzydziestu (!) premierowych utworów Kanadyjczyka. Wśród nich prawdopodobnie znajdzie się „Sneakin'” z 21 Savage’em oraz lekko odcinające kupony od wiadomo jakiego hitu z 2015 roku „Fake Love” — Chojny

Update:


Climate Change

Pitbull

RCA

Tak niewiele w tym tygodniu premier, że aż przyszło nam napisać o TYM CZYMŚ. My na pewno znajdziemy lepsze zajęcie na piątkowe popołudnie niż słuchanie nowego albumu Pitbulla, wierzymy że nasi czytelnicy również. Aczkolwiek jeśli ktoś ceni takich artystów jak Robin Thicke, Ty Dolla $ign, Stephen Marley, Leona Lewis albo R. Kelly, może być zainteresowany ich udziałem na płycie Mr. Worldwide’a. Innych powodów do kliknięcia „play” nie widzimy. — Chojny


More Life Drake’a oficjalnie w przyszłym tygodniu

morelife

Bez niespodzianki. More Life to materiał, który według oryginalnego planu miał ujrzeć światło dzienne jeszcze pod koniec 2016, ale coś poszło nie tak. Kolejne sygnały ze strony artysty i jego otoczenia coraz bardziej zaczęły wskazywać na czas trwania europejskiej trasy koncertowej, czyli aktualnie panujący marzec. Umieszczony na instagramie („champagnepapi”, wciąż #mnieśmieszy) artysty trailer przynosi odpowiedź na nurtujące nas pytanie. 18 marca, wpisujemy tę datę do notatnika i czekamy na coś, co wciąż przez autora nazywane jest playlistą. My wciąż jednak mamy nadzieję, że cudo to będzie czymś z pogranicza mixtape’u/albumu. Tak swoją drogą — wygląda na to, że to nie koniec oferty wytwórni Young Money na najbliższy czas. Podobno Nicki Minaj szykuje coś większego na jutro/pojutrze. Czujnie obserwujcie swoje konta na Tidalu, jeśli takowe posiadacie.

Nicki Minaj odpowiada na diss Remy Ma w nowym singlu

nofraudshq

Dwa tygodnie po wypuszczeniu przez Remy Ma jadowitego dissu na Nicki Minaj reprezentantka Young Money wypuszcza utwór, który przy okazji jest również odpowiedzią na „ShETHER” („Shitter”?). Gościnnie w „No Frauds” pojawiają się Drake i Lil Wayne, ale pod żadnym pozorem nie wtrącają się w konflikt. Nawet nie musieli, gdyż zwrotka Oniki jest wystarczająco obfita w udane wersy i brudy wyciągnięte z życiorysu przeciwniczki. Słychać, że odrobiła pracę domową, a nie spoczęła na laurach z góry zakładając wyższość na scenie. Ale „No Frauds” to jednak przede wszystkim spory potencjał singlowy, dzięki któremu track zapewne zaznaczy swoje miejsce na listach Billboardu.

To nie jest zresztą jedyny utwór jaki Nicki wypuściła w ten weekend. Do sieci trafiło też „Changed It” (też z featuringiem Lil Wayne’a) oraz „Regret in Your Tears”, w którym artystka nawiązuje do swojego zakończonego już związku z Meek Millem.



Drake zapowiada More Life i podpowiada datę premiery

dr8k

Po przełożeniu dat koncertów The Boy Meets World Tour, Drake wraca na trasę do Amsterdamu. Pojawiły się takie petardy jak “Hotline Bling” “Still Here”, “Fake Love” czy „Headlines”.


Pojawił się także kawałek z More Life. Raper w trakcie koncertu mówił do swoich fanów, że przy okazji kolejnych koncertów w Amsterdamie krążek, czy też kompilacja jak się mówi o nowym wydawnictwie, ukaże się do tego czasu. Problem jest taki, że rozrzut koncertów jest stosunkowo duży i kolejny koncert w Amsterdamie będzie 26 lutego, natomiast dwa kolejne 27 i 28 marca. Lepsz taka informacja niż żadna, chociaż trzeba przyznać Drake’owi, że jest wyjątkowo mało konkretny. Szkoda tylko, że przy tak dużej trasie koncertowej po Europie nie pojawi się w Polsce.

Winyle ze spektakularnymi wzrostami w 2016 roku

amy

Nie ma jeszcze danych liczbowych dla Polski, ale za miarodajny wykres popularności czarnych płyt nad Wisłą niech posłuży wprowadzenie ich do swojej oferty w tym roku przez Biedronkę (na chwilę i w dość lichym spektrum, ale jednak). Wzrost sprzedaży winyli w Ameryce w 2016 to natomiast aż 26% (co daje w sumie 8% wszystkich sprzedanych fizycznych nośników — dominuje wciąż CD, ale z 14-punktowym spadkiem). Najlepiej sprzedającym się czarnym krążkiem roku został tam z jakiegoś powodu Blurryface grupy Twenty One Pilots z niepowalającym, ale solidnym wynikiem prawie 50 tysięcy sprzedanych egzemplarzy. Zaraz za nim Back to Black Amy Winehouse (sam sprawiłem sobie w tym roku taki, heh), kawałek dalej Purple Rain Prince’a, później King of Blue, Thriller i na 24. pozycji z wynikiem niemal 20 tysięcy — Coming Home Leona Bridgesa (ten wynik dziwi tylko połowicznie, bo to rzecz stworzona do tego formatu). Całą listę ma Okayplayer.

Rynek sprzedaży winyli ma się nawet lepiej w Wielkiej Brytanii, przynajmniej jeśli chodzi o trend, bo w samym 2016 roku zanotował wzrost o 53% do 3,2 mln sprzedanych egzemplarzy. Tym samym osiągnęła poziom z 1991 roku — dla porównania przed 10 laty było to w sumie zaledwie 200 tysięcy, a tymczasem w 2016 aż 30 tytułów na liście bestsellerów sprzedało po więcej niż 10 tysięcy winylowych kopii każdy. Prym wiódł Blackstar Davida Bowiego, a zaraz za nim, podobnie jak po drugiej stronie oceanu, uplasowała się Amy Winehouse z klasycznym Back to Black. W sumie winyle w UK stanowią 5% całego rynku płytowego i w tym roku po raz pierwszy wyprzedziły sprzedaż cyfrową. Więcej danych na BPI.

Poza winylową niszą — w Stanach listy bestsellerów zdominował Drake — Views naliczono w sumie 3,9 miliona jednostek (na które poza tradycyjną sprzedażą fizyczną i cyfrową, wycenianą na 1,5 mln, po przeliczeniu składa się też streaming), a największym komercyjnym hitem zostało pochodzące z tego krążka „One Dance” (z 5,6 mln jednostek). W sumie Amerykanie skonsumowali o prawie 5% muzyki więcej niż rok wcześniej, a popularność streamingu urosła tam aż o 82,6% w stosunku do 2015, co daje więcej streamów dziennie niż downloadów w ciągu całej roku. Sama sprzedaż płyt jednak po raz kolejny spadła — tym razem o 15,6% (o 19,4% — cyfrowa, o 11,7% fizyczna). Szczegółowy raport BuzzAngle Music dostępny tu.

More Life Drake’a przesunięte na przyszły rok

drakemorelife

Można było się tego spodziewać. Niespodziewany natłok premier w grudniu spowodował, że nie wszystkie z nich zdołały się ziścić. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie co się stało z zapowiedzianym na PRZEDWCZORAJ albumem Yasiina Beya? Jeszcze jednym artystą, który postanowił przeczekać rok do końca jest Drake, który obiecywał nam mixtape w okolicach Gwiazdki. Konkretnej daty nie było i dalej nie ma, jedyne co w tej chwili wiemy to, że More Life wyjdzie na szeroko pojętym początku 2017. Styczeń będzie należał do Run the Jewels, ale nie będę miał nic przeciwko jeszcze jednej głośnej premierze w pierwszym miesiącu roku.

Nowy remix: Keke Palmer „Fake Love”

keke-palmer-fake-love-remix

Wizualna epka Keke Palmer przeszła bez echa, ale być może większe zamieszanie wywoła remiks piosenki Drake’a, który wokalistka wrzuciła przed chwilą do sieci. Posłuchajcie żeńskiego odpowiednika „Fake Love” i dajcie znać czy podoba wam się Keke w takiej odsłonie! Gościnnie raper TeeFlii.

Nowy projekt od Drake’a jeszcze w tym roku

morelife
Chyba minęło już wystarczająco dużo czasu by można było obiektywnie stwierdzić, że ostatni album Drake’a był jednak niewypałem. Być może wie o tym nawet sam autor VIEWS, w związku z czym planuje w najbliższym czasie rekompensatę. Będzie ona nosić tytuł More Life, a czym będzie dokładnie?

Mam dość mixtape’ów, chcę stworzyć playlistę. Chcę Wam zaprezentować kolekcję piosenek, które staną się ścieżką dźwiękową dla Waszego życia (…) Materiał wyjdzie w grudniu, w pełni oryginalna muzka ode mnie. Możecie usłyszeć tam kilka piosenek mojej rodziny (…)

Tak sprawę komentuje sam Drizzy, a ja dalej nie rozumiem czym miałoby się to różnić od bycia kolejnym mixtape’em — być może stężeniem gości na metr kwadratowy? Wraz z zapowiedzią More Life podczas urodzinowej audycji w OVO Sound Radio, artysta zaprezentował także parę nowych utworów. Zaczepliwe “Two Birds One Stone”, “Sneakin’” z rozchwytywanym (podobno) 21 Savage’em i zalatujące zeszłorocznym przebojem “Fake Love” trafić mają na wspominany mixt…tracklis… coś tam, co nie jest pewne w przypadku remixu „Wanna Know” brytyjskiego rapera Dave’a. Wszystkie wspomniane tracki sprawdzić możecie poniżej.

Szaleni fani łączą utwory Drake’a z muzyką Sufjan Stevensa

Wyobraźnia i odwaga ludzi stojących za mash-upami zdaje się nie znać granic. Kolejnym przykładem to potwierdzającym jest fuzja dwóch współczesnych artystów, którzy w normalnych warunkach nie dogadaliby się raczej w studio. Sufjan Stevens to muzyk poruszający się w kręgach szeroko pojętej alternatywy, często zahaczający o folk, indie rock czy też ambitniejszą elektronikę. Jego klimatyczne piosenki zestawione zostały z kimś, kogo raczej nikomu z miskowych czytelników przedstawiać nie trzeba, a postacią tą jest Drake. Z pewnością inspiracją dla dwóch internautów ukrywających swoją działalność pod pseudonimem Riveyoncé Cuoknowles, było brawurowe wykonanie utworu „Hotline Bling” przez Stevensa oraz Gallanta podczas jednego z koncertów. Pomysł z mash-upem poprzedziły również dwa sezony opowiadania o fikcyjnej, ale za to bardzo dramatycznej historii znajomości Drizziego oraz Sufjana. O tym, jak brzmi głos Kanadyjczyka zestawiony z dźwiękami akustycznych gitar czy też banjo, przekonać się możecie poniżej, odpalając projekt Six Swans.

Nowy utwór: dvsn „Keep The Faith (Faithful Extended Remix)”

dvsn-faith

„Faithful” to utwór pochodzący z ostatniego albumu Drake’a, Views. Gościem w tym kawałku był duet dvsn, któremu zawdzięczamy istniejącą postać piosenki. Dziś podopieczni Dreezy’ego dzielą się z fanami nową, wydłużoną wersją „Faithful”. Różnica polega na tym, że do oryginalnego brzmienia dodano nowe elementy, w tym rapowe outro wokalisty dvsn. Drake’a też słychać, ale tylko przez chwilę. Bądź co bądź to bardzo dobrze, że istnieją dwie wersje tego kawałka.

Lil Mama ponownie remiksuje Drake’a

Bez tytułu

Do trzech razy sztuka? Lil Mama postanowiła po raz drugi nagrać swoją wersję kawałka Drake’a. Najpierw było naprawdę mocno i pikantne „Summer Sixteen”, do którego zrealizowano nawet teledysk. Teraz raperka wzięła się za ostatni odrzut z Views, „4pm”. Posłuchajcie jak gwiazda komentuje incydent z Jayem Z oraz którego koszykarza uważa za absolutne numer jeden. Uwaga, spoiler! Nie będzie to Steph Curry.

Nowy utwór: Drake „4 PM in Calabasas”

Fader_Drake_Peckmezian_high_res_v3-2015-08-31_010_auffnh

Po przesłuchaniu nowego kawałka Drake’a, który raper zaprezentował w radiu OVOSOUND, nasuwa mi się tylko jedno pytanie: dlaczego Views przepełnione jest zapychaczami, miękkimi i wtórnymi numerami, podczas gdy ten koleś potrafi nagrać numer, którym zjada pół sceny? „4 PM in Calabasas” to kolejny pocisk w stronę Meeka, Puff Daddy’ego i innych. Więcej wam nie napiszę. Sprawdźcie sami.

Recenzja: Drake Views

drake-views-cover

Drake

Views (2016)

Young Money / Cash Money

Zaskakująco dobry mixtape, przebój roku 2015, zwycięstwo w najgłośniejszym beefie ostatnich miesięcy, kolejny hit w duecie z Rihanną w każdej rozgłośni radiowej. Droga Drake’a od czasu poprzedniego oficjalnego albumu (Nothing Was The Same) do tego omawianego dzisiaj wyglądała jak zwycięstwo na zwycięstwie. Nic dziwnego, że Aubrey Graham wyrósł nam na prawdopodobnie największą gwiazdę czarnej muzyki, a hype wokół premiery Views From The 6  (pierwotny tytuł projektu) wymknął się spod każdej znanej ludzkości skali. Chciałbym uniknąć wniosków w stylu „sprostał/nie sprostał oczekiwaniom”, ale nie mogę się oprzeć stwierdzeniu, że droga do celu była dużo bardziej fascynująca niż sam jej cel. Wyrzuciłem to z siebie, więc mogę przejść do oceny samego Views.

Spostrzeżeń godnych zwrócenia na nie uwagi jest wiele i w pierwszej kolejności — niestety — przychodzą te negatywne. Bo album ten się najzwyczajniej dłuży, co paradoksalnie nie miało miejsca w przypadku zaledwie minutę krótszego Take Care. Bo z płyty na płytę obnaża się największa wada Drake’a, czyli jego monotematyczność (z jego sztandarową mantrą o nieufności wobec człowieczeństwa na czele, spadającą na nas już z w samym intrze), a „drejkizmy” pokroju wersów o Chaining Tatumie wciąż bawią, a już nie w tym pozytywnym znaczeniu jak dawniej. Umieszczane cytatów z DMXa i Pimpa C nie podległy raczej zbyt dokładnemu przemyśleniu, gdyż oprócz wątpliwego budowania fundamentów pod nie-wiadomo-komu-potrzebny street credit, nie służy w zasadzie niczemu. Główne novum w jego twórczości — zaczerpnięte prosto z klubów w Toronto brytyjsko-jamajskie orientalizmy — imponuje raczej samymi szczerymi chęciami autora niż rzeczywistością jakością.

Mógłbym jeszcze wspomnieć o zerowej charyzmie Drake’a u boku Future’a albo o jeszcze jednym czy dwóch utworach-zapychaczach i mielibyśmy obraz osiemdziesięciominutowej artystycznej katastrofy. Tylko że wcale tak nie jest. Na kilka do bólu przeciętnych tracków przypada też kilka, które można by bez przesady okrzyknąć jednymi z najlepszych w karierze muzyka. „Keep A Family Close” to już kolejne z rzędu fantastyczne otwarcie płyty, „Hype” niesie za sobą donośne echo bangerowego If You’re Reding This…, a „Feel This Way” i „Fire & Desire” to przykłady esencji rhythm’n’bluesowego Drizzy’ego. „Too Good” sprawia, że po raz kolejny jestem zauroczony atmosferą, jaka aranżowana jest regularnie w jego duetach z Rihanną.

Warto też zwrócić uwagę na wkład w album ze strony podopiecznych z OVO Sound: Majid Jordanów, PartyNextDoora i dvsn. Chociaż nie kibicuję entuzjastycznie każdemu z nich z osobna, widzę jak konstruktywnie przynależą do kanadyjskiej wytwórni, a sam ich przełożony potrafi umiejętnie wyciąga z nich co najlepsze, choćby na potrzeby własnych nagrań. Podobnie jest z głównymi scenarzystami całej dotychczasowej kariery Drake’a: Noah „40” Shebibem i Boi-1dą. Obaj producenci odpowiadają za sporą cześć warstwy muzycznej albumu i praktycznie nigdy nie zawodzą. Wyprodukowane przez nich wspólnie „9” mogłoby w przyszłości służyć jako pomnik dedykowany ich umiejętnościom obróbki trapu, nowoczesnego r&b i chipmunkowych sampli wokalnych. O jakości „Hotline Bling” nie wspominam — o nim powiedziano już wszystko w zeszłym roku, a tutaj pojawia się tylko jako bonus track mający podbić statystyki wyświetleń w serwisach streamingowych, co rzecz jasna przebiegło zgodnie z planem.

Więc jak jest z tymi widokami? Każdy słuchając nowego albumu Drake’a ujrzy to co będzie chciał ujrzeć. Fani dostrzegą niuanse potwierdzające pieczołowitość i konsekwencję w kreowaniu jego niepowtarzalnego, muzycznego ja. Przeciwnicy po raz kolejny nie zostawią na nim suchej nitki, a znajdą i kilka nowych powodów do mieszania Kanadyjczyka z błotem podczas rozpraw o kondycji współczesnego hip hopu. Obiektywnie patrzeć mogliby tylko tacy, którzy jakimś cudem jeszcze nie przesłuchali żadnej jego płyty w całości. Takim osobom polecę jednak poprzednie projekty Aubreya Grahama, a Views raczej jako dalszy materiał źródłowy dla zainteresowanych.

Występ Drake’a w Saturday Night Live

drake-snl-bumper-2

Drake po raz drugi był gospodarzem i gościem muzycznym programu Saturday Night Live i po raz kolejny dostarczył mnóstwo śmiechu. Skecze z jego udziałem zawsze są zabawne, a jeśli dorzucić do tego występ na żywo, kończy się to 1,5h doskonałej rozrywki. Drizzy’ego zapowiedział Chris Rock, a numery, które wykonał Kanadyjczyk to „One Dance” i „Hype” — po raz pierwszy na żywo. W przypadku pierwszego tytułu, scenografia przypominać może nieco tę z klipu do „Hotline Bling”, który w zeszłym roku był źródłem najśmieszniejszych memów z Drizzym w roli głównej. Poniżej klip z „One Dance”.

Nowy utwór: Erykah Badu feat. PARTYNEXTDOOR „Come And See Badu”

artworks-000162582105-j0ac4t-t500x500

Erykah nie przestaje zaskakiwać. Najpierw zremiksowała „Hotline Bling” Drake’a, który to kawałek był przyczynkiem do nagrania całego mixtape’u a teraz wzięła na warsztat numer PARTYNEXTDOOR — „Come And See Me”, w którym oryginalnie gościnnie także udziela się Drake. Wyszło z tego bardzo fajne dziełko i zastanawiam się, czy nowy album Ms. Badu będzie cały w tym stylu. Słychać, że ciągnie ją do takich klimatów, co więcej, pasują do niej.

Nowy album: Drake Views

drake-views-cover

Drake nie ma lekko. Liczba jego antyfanów jest porównywalna do tych najbardziej oddanych. Po zamieszaniu z okładką (powstała m.in. aplikacja, gdzie postać artysty umieścić można było na dowolnym zdjęciu oraz gra, w której należy strącić go z wieży), dosłownie w ostatniej chwili zmienił nazwę albumu na Views. Kilka osób wykorzysta to na pewno do wytknięcia mu tego, że chce być kontrowersyjny niczym Kanye (swoją drogą, chodzą słuchy, że panowie nagrywają wspólny mixtape). Jeżeli nie da im więcej powodów do porównań i nic już nie będzie poprawiał w brzmieniu albumu, to w nocy dostaliśmy wreszcie pełną wersję krążka. Gościnnie udzielają się na nim Rihanna, Future, Pimp C, WizKid, PARTYNEXTDOOR, dvsn, oraz Popcaan, a produkcje wyszły spod ręki m.in. takich ludzi jak Kanye West, Boi-1da, Southside, Murda Beatz czy Nineteen85. Poniżej pełna tracklista, a całość znajdziecie tutaj.

01 „Keep the Family Close” (prod. Maneesh)
02 „9” (prod. 40, Boi-1da, Brian Alexander Morgan)
03 „U With Me?” (prod. 40, Kanye West)
04 „Feel No Ways” (prod. Jordan Ullman of Majiid Jordan)
05 „Hype” (prod. Boi-1da, nineteen85, Beat Bully)
06 „Weston Road Flows” (prod. 40)
07 „Redemption” (prod. 40)
08 „With You” f. PARTYNEXTDOOR (prod. Murda Beatz)
09 „Faithful” f. Pimp C & dvsn (prod. 40, Boi-1da, nineteen85)
10 „Still Here” (prod. Daxz & 40)
11 „Controlla” f. Popcaan (prod. Boi-1da, Supa Dups, Allen Ritter)
12 „One Dance” f. Kyle & Wizkid (prod. nineteen85, 40, WizKid)
13 „Grammys” f. Future (prod. 40, Southside, Cardo, Yung Exclusive)
14 „Childs Play” (prod. 40)
15 „Pop Style” (prod. Sevn Thomas Frank Dukes)
16 „Too Good” f. Rihanna (prod. nineteen85)
17 „Summers Over” (prod. Maneesh)
18 „Keep the Family Close” (prod. Maneesh)
19 „Fire & Desire” (prod. 40)
20 „Views” (prod. Maneesh)
21 „Hotline Bling” (prod. nineteen85)

70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475