Wczoraj Robin Thicke niespodziewane zaatakował nas (jego wiernych fanów) nowym klipem do promowanego już od dłuższego czasu utworu „Magic”. Czas najwyższy skoro płyta „Something Else” wychodzi już 9 września. Muszę tu natomiast pobiedzić się trochę nad tym obrazem bo niestety klip jest średnio udany moim zdaniem. Naprawdę rozumiem intencje autora i chęć wczucia się w klimat disco w tym teledysku. Całość jest niestety wykonana dość niekonsekwentnie. Raz kosmos i gwiazdy, raz collage w stylu starego dobrego Michaela („Leave Me Alone”), a za chwilę przeciągające się na księżycu panie. Najbardziej jednak boli tańczący w gabinecie luster Robin. No bo, nie wiem czy też to widzicie, Thicke nie umie tańczyć. Żaden z niego Jackson ni Timberlake i ten beznadziejnie prosty układ taneczny wymyślony tak by mógł sobie z nim poradzić aż razi po oczach. Robin, proszę, pozostań przy pstrykaniu placami w takt muzyki. I nagraj drugi teledysk do tego uroczego utworu. Zasugeruję tutaj jeszcze, że wolałabym aby magii poszukać jednak na ziemi. Bo jakoś magia z kosmosu do mnie nie przemawia.


Komentarze