
Lauryn Hill żyje i wychodzi z ukrycia! Artystka zmartwychwstała specjalnie po to, aby pójść na podpisywanie książki Marty Stewart w New Jersey. Martha Stewart to właściwy adres. Chyba już tylko ona może uratować Ms. Hill. Wyprostuje jej kręgosłup, karząc myć octem okna, robiąc pasztet z królika, a potem zmuszając ją do nagrania płyty w krystalicznie posprzątanym studiu, ogrzewanym energią słoneczną. Tylko Martha. Zimna s&cz, do tego oszustka podatkowa, uwielbiam ją! Gdy dorosnę, chcę być Martą Stewart, imię już mam. I tak oto wygląda dająca znaki życia Lauryn Hill wraz z przeuroczą czwórką z piątki swoich dzieci. Podczas gdy jej pociechy radośnie szczerzą się do obiektywów, na twarzy Lauryn rysuje się zmęczenie i ból Matki Polki. Na Marthę Stewart, oby to było tylko to.


Komentarze