
Beyoncé nie daje o sobie zapomnieć. Niezmiernie miło mi, że po raz kolejny mogę sobie o niej popisać. Tym razem nie będzie mowy o jej kradzieży, ósmym wcieleniu, ale o nowej piosence. Przedstawiam Wam zatem utwór „Ego„. Jest on prawdopodobnie drugim singlem z albumu „I Am… Sasha Fierce”. Ale, ale. Nie myślcie sobie, że kupując standardową wersję, waszym uszom będzie dane nacieszyć się tym kawałkiem. Nie, nie, nie. Będzie on zawarty tylko i wyłącznie na Deluxe Edition! Głowa marketingowca działa, co? Piosenka została wyprodukowana przez BlacElvis’a.
Ja się utworem nie zachwyciłam, ostatecznie stwierdzam, że nie jest zły. Ale czy to dobry wybór na drugi singiel? Na to pytanie odpowiedzcie mi Wy.
PS1. O tekście nie będę pisała, bo o ego Bee zbyt dużo razy było wspominane (chociaż w piosence mówi o Ego Jego).
PS2. Czy tylko mi się wydaje, że na 3:06, 3:07 minucie utworu „Wyjąca” (przyp. emm!) wyje, aka rzęzi?
Ps3. Pamiętajcie premiera albumu Ikony 18 listopada.
Ps4. Po skoku piosenka!


Komentarze