Teyana Taylor kręci rączką, choć bez rękawiczki. Poważne niedociągnięcie. Przynajmniej ma stosowne majty. W każdym razie albo to cisza przed burzą, albo o zapowiadanej premierze jej debiutanckiego albumu zrobiło się naprawdę cicho. W międzyczasie Teyana ma możliwość wiernego śledzenia wydarzeń w sieci i wciąganie youtube’a. Sama obserwacja musiała wydać jej się jednak zbyt biernym zajęciem i ostatecznie autorka Google Me przystąpiła do akcji. Tym sposobem dołączyła ona do setek (!) tych, którzy z pasją oddają się interpretacji kultowej już choreografii Beyoncé, od gejów w gaciach ze skaju, przez rozłożyste matrony, aż po małoletnie dzieci (co z nich wyrośnie ?) i Justina Timberlake’a w szpilkach. All the single ladies! Powiedzcie mi, bo czasami rzeczy oczywiste wcale nie są takie oczywiste, zwłaszcza dla mnie – czy to choreo jest takie fajne, bo jest tak doskonałe, czy może jest takie fajne, bo jest tak głupie? Naprawdę, to nie pozwala mi spać po nocach.


Komentarze