
Nie wiem czy ktokolwiek z Was oglądał galę mało znaczących nagród zwaną Fryderykami. Ja nie oglądałam, przyznaję się. Ale są ludzie, którzy to zrobili i błyskawicznie przekazali mi pewną informację. Zacznę od początku. Jedna z nominacji w kategorii Zagraniczny Album Roku wpadła w ręce nikogo innego jak Eryki Badu. Ona też, dostała nagrodę. Łącząc się przez telebim pięknie podziękowała za wygraną i na końcu powiedziała „Do zobaczenia latem w Polsce!”. Można teraz dywagować, czym dla Erykah jest lato, albo o które lato jej chodziło. Można też popaść w niczym nieograniczoną radość. Odradzam obydwie rzeczy. Jest to info niepotwierdzone jeszcze przez nikogo, ale gdzieś w głębi mojej baduistycznej duszy wierzę w to, że nawiedzi nas w 2009 roku po raz trzeci. Pozwalam obstawiać, gdzie, kiedy i za ile. A jeśli Erykah miała na myśli, to co wszyscy odebrali jako zapowiedź koncertu, to niezwłocznie powiadomię Was o szczegółach.


Komentarze