
Promocja nowego krążka Houston posuwa się do przodu bardzo powoli, zupełnie niezgodnie z obecnie przyjętymi standardami, gdzie wykonawcy starają się wydać jak najwięcej singli przed premierą krążka, by zdobyć wysokie pozycje na listach przebojów – cóż takie prawo digital downloads. Tymczasem Houston, choć dwukrotnie już zmieniała główny singiel, nie kwapi się ani do szybkiej premiery nowego teledysku, ani do przedpremierowej promocji singli na iTunes. Wysłane pierwotnie do radia „I Look to You”, choć początkowo zdobyło bardzo silny airplay, teraz już zaczyna słabnąć, a zanim kolejny, ten właściwy singiel „Million Dollar Bill” osiągnie szczyty popularności, może minąć jeszcze kilka tygodni. A tymczasem premiera krążka zbliża się nieubłaganie i zarówno w USA, jak i w Polsce będzie miała miejsce w poniedziałek, 31 sierpnia. I to nawet mimo tego, że w Stanach, albumy zwykle ukazują się we wtorki, bo premierę krążka przełożono o jeden dzień wcześniej, aby umożliwić mu klasyfikowanie go do nagród Grammy w 2010 roku. W przeciwnym razie, jako album wydany we wrześniu musiałby czekać na ewentualne nominacje aż do roku 2011.
Przedzierając się przez pierwsze recenzje płyty, widać, że Amerykanom bardzo brakowało Houston, bo te są zadziwiająco dobre. Jak widać Mariah Carey nie sprawdziła się zbyt dobrze w roli pierwszej pompatycznej popisowej śpiewaczki Ameryki, Leona Lewis to towar importowany, więc się nie liczy, a poza tym Stany cierpią ostatnio na brak wielkich głosów kobiecych. Houston wróciła więc w samą porę, zwłaszcza, że album oferuje cały wachlarz potężnych ballad jak „I Look to You” czy zachwalanego przez krytyków „I Didn’t Know My Own Strength”, napisanego dla Whitney przez emerytowaną już w zasadzie Diane Warren. Jeśli więc dobre recenzyjne pasmo piosenkarki nadal będzie trwało, a najbardziej opiniotwórcze amerykańskie media muzyczne okażą się równie łaskawe, perspektywa Grammy nie jest wcale aż tak odległa. Dodam jeszcze, że piosenkarka w swojej karierze otrzymała 6 statuetek, z czego ostatnią w 2000 roku za „It’s Not Right But It’s Okay”.
W polskich rozgłośniach radiowych można już usłyszeć „Million Dollar Bill”, a album w naszym kraju obok regularnej edycji, ukaże się również w tańszej wersji w Eco Packu.


Komentarze