Wydarzenia

Pjona: najlepsze teledyski z obozu Black Eyed Peas

Data: 5 marca 2010 Autor: Komentarzy:

black-eyed-peasnew

Black Eyed Peas można pisać wiele. Zespół ten od lat wzbudza mnóstwo kontrowersji swoją działalnością. Fanom pierwszych nagrań Fasolek przeszkadza Fergie, natomiast fani BEP od roku 2003 uważają ją i Will.I.Am’a za najważniejszych członków ekipy. Trzeba jednak przyznać, że załoga z Cali świetnie wybiera sobie single. Łącznie na koncie mają 25 obrazków. Postanowiłem zrobić dla was ranking pięciu najlepszych wg mojego skromnego zdania (czyli będzie nieobiektywnie). Oprócz klipów podpisywanych w telewizji jako BEP, dorzuciłem także te od FergieWill.I.Am’a. Po długich namysłach wybrałem „pjonę”. Truskule nie mają tutaj czego szukać. Prawda jest taka, że najmocniejsze videoclip’y są z okresu panowania Stacy Ferguson. Sorry. Pjona po skoku. Mile widziane krytyczne uwagi.

5. „Shut Up” – zaczynamy od przeboju z płyty „Elephunk”. Pomysł niby oklepany, ale… super się to ogląda! Z tych ludków kipi zajawka. Przedstawienie czas zacząć – kurtyna w górę!

4. „London Bridge” – najlepszy teledysk Fergie. Ten numer to oficjalny start do wielkiej, solowej kariery. Udało się, Londyn podbity. A zaraz po Londynie cały świat. Nawet służba Jej Królewskiej Mości uległa Fergie.

3. „Pump It” – Energia. A jakby tego było mało to szybka jazda furą + pojedynek taneczny + zabawy z piłką.

2. „Let’s Get It Started” – początek bardzo niepozorny. Po chwili jednak wszystko się rozkręca. Jesteśmy świadkami narodzin prawdziwej, muzycznej mocy. Przeprzebój i przeteledysk.

1. „Meet Me Halfway” – pierwsze miejsce dla tak nowego singla? TAK! Odlecieli całkowicie, a ja wraz z nimi. Chciałbym się znaleźć na tej polanie koło Fergie… Niech ich energia nie umiera nigdy, jeśli mają tworzyć takie dzieła!

Komentarze

komentarzy