„Jestem otwarty na różne rozwiązania” – Kixnare dla soulbowl.pl

Data: 6 maja 2010 Autor: Komentarzy:

aloe1

Tego Pana chyba przedstawiać nie trzeba. Więc bez zbędnych wstępów i opisów, zapraszam do lektury.

Na początku parę pytań o Twój ostatni projekt – Kollage. Jak doszło do jego powstania i skąd taki pomysł?

Zaczęło się tak, że Koun chciał zrobić jakieś kawałki do moich bitów z Glorią Lamą, którą poznał w Chinach. Na początku dałem mu ich kilka, a po usłyszeniu efektów zaproponowałem zrobienie całego materiału. Jestem zadowolony z całości, wydaje mi się że ta płyta to dla mnie duży krok do przodu.

Na Kollage słychać, że z jednej strony dalej kontynuujesz brzmienie, z którego jesteś już znany, z drugiej strony eksperymentujesz. W jaką stronę teraz zamierzasz pójść? Myślisz, że odejdziesz kiedyś od samplingu w ogóle?

Póki co nie zamierzam całkowicie odejść od samplingu, dopóki będę trafiał na ciekawe dźwięki na starych płytach. To co chciałbym robić teraz to walczyć z wszechobecnymi schematami w muzyce. Dlatego staram się iść w trochę inne muzyczne klimaty i częściej korzystać np. z syntezatora.

Masz za sobą głównie projekty z raperami. Kollage jest pierwszym, w którym na stałe udziela się wokalistka. Myślisz, że w pewnym momencie postawisz już tylko na śpiew i odejdziesz od rapu całkowicie?

Nie wiem, nie ma co się ograniczać tylko do rapu albo do śpiewu. Jestem otwarty na różne rozwiązania.

Cały Kollage ma bardzo relaksujący i refleksyjny charakter. Czy taki efekt był zamierzony, czy taka była koncepcja na brzmienie od początku?

Mieliśmy wówczas chęć na nagranie takiego właśnie materiału. Poza tym mnie zdecydowanie bliżej do klimatów soulujących niż ciężkich, materiał z takim brzmieniem planowałem zrobić już od dawna.

Czy i jeżeli tak, to kiedy można się spodziewać Kollage vol.2?

Póki co nic takiego nie ma w planach. Umówiliśmy się że nazwa nie będzie obejmować konkretnych osób, w związku z czym ewentualne Volume 2 mogłoby być bez mojego wkładu.

Niedawno ukazała się także płyta Dużego Pe, którą także w całości wyprodukowałeś. Mam trochę wrażenie, że produkcję na Zapiski z Życia na Terytorium Wroga powstały przed tymi na Kollage. Mam racje?

To bardzo dobrze słychać. Zresztą on sam wyselekcjonował bity które chciał wykorzystać na tej płycie. W ogóle warto podkreślić, że moje własne projekty a produkcje dla innych artystów to dwie różne bajki. Duże Pe po prostu chciał uzyskać brzmienie, od którego ja zacząłem ostatnio odchodzić. Mam natomiast jeszcze sporo dobrych niewykorzystanych bitów w takim klimacie i nie zamierzam ich wyrzucać do kosza.

Z jednej strony Twoje pojedyncze produkcje pojawiają się na różnych albumach, z drugiej strony brałeś udział w projektach, w których współpracowałeś tylko z jednym raperem (Smarki, Koun, Duże Pe). Wolisz pracować z jednym MC czy z wieloma?

Wszystko jedno. Najbardziej lubię pracować samemu. Mogę realizować w stu procentach swoją wizję twórczą. A ostatnio zaczyna ona wkraczać na trochę inne ścieżki.

Od dawna słyszy się, że Kixnare robi producencką. Ile w tym prawdy, czy i kiedy w ogóle można się jej spodziewać?

Właściwie to nigdy nic takiego nie zapowiadałem. Ostatnio nawet zastanawiałem się nad znaczeniem terminu „płyta producencka” i nie wiem czy to co planuje zrobić mieści się w jego ramach. Chcę robić swoją muzykę, wydostać się z szufladki i współpracować z różnymi ludźmi. Jeśli ktoś oczekuje płyty czysto hiphopowej – zawiedzie się.

Jesteś też DJ’em. Jak do tego doszło?

Z prostej przyczyny – od najmłodszych lat jestem miłośnikiem muzyki, poszukiwaczem dobrych brzmień i lubię się tym dzielić. Dlatego też na pierwszym miejscu stawiam dobrą selekcję, a technika jest dla mnie na dalszym planie.

Już jakiś czas temu zrobiłeś Trzy po Trzy u Calaka, w którym znalazła się jedna pozycja hip-hopowa. Twój ostatni podcast dla JuNouCast także nie obfitował w rap. Czego tak naprawdę słuchasz?

Rap zajmuje sporo miejsca w mojej płytotece, ale ostatnio słucham trochę innych rzeczy. Generalnie muszę przyznać że nudzą mnie dzisiejsze hiphopowe płyty i wole wracać do tych starych sprawdzonych. W dzisiejszej muzyce śledzę to co wydają moje ulubione labele takie jak Ubiquity, Stones Throw, Strut, Tru Thoughts, Kindred Spirits. Gatunkowo jest to duża różnorodność wiec nie ma sensu wymieniać. Duże zamieszanie zrobili ostatnio ludzie tacy jak Mayer Hawthorne czy Dam Funk. Raczkuje scena nowo beatowa, którą staram się troszeczkę śledzić. Tak wiec myślę że ostatnio bardzo dużo się dzieje w muzyce, a ubiegły rok był bardzo mocny.

Jakbyś musiał wybrać 5 beatów, z których jesteś maksymalnie dumnym, to podało by na…

Na te które właśnie dopracowuje i powędrują na moje kolejne projekty. A z tych które już się ukazały najbardziej zadowolony jestem z bitów które tworzą płytę Kollage.

Współpracowałeś z Funky Mamas and Papas przy Kollage. Myślisz, że jeszcze się uda wspólnie FMandP coś wydać czy to był jednorazowy strzał?

Myślę że uda się. FMAP to inicjatywa moich znajomych z Junoumi Crew, którzy robią dużo dobrego dla polskiej sceny muzycznej i winylowej. Niedługo startuje ich kolejny projekt o nazwie Koh-I-Nor.

Na czym teraz pracujesz?

Na razie nie ma o czym mówić. Jakieś tam pomysły wydawnicze powstają w mojej głowie, ale póki co jest zbyt wcześnie aby o tym rozmawiać…

Dziękujemy za rozmowę.

Komentarze

komentarzy