
Kilkanaście dni temu zachwycaliśmy się kawałkiem „Lovely & Amazing” i nie tylko kawałkiem…dziś otrzymujemy całą płytę, która jest swoistym pokłonem w stronę Otisa Reddinga, wszystkie tracki bazują na samplach z jego numerów. Jeśli relaks jest dla Was synonimem wieczoru z dobrymi, soulowymi bitami, nie pozostaje Wam nic innego jak zapoznać się z tą produkcją.
P.S. „Lovely & Amazing” co prawda już było, ale moim synonimem relaksu jest dokładnie coś takiego.


Komentarze