Kissey Alplund pracuje już od dwóch lat nad swoim kolejnym albumem. Produkuje, śpiewa, masteruje i pisze. Wszystko sama. Lubię takich ludzi. Tym razem oddaje nam pod ocenę numer ‚Cry’. Bardzo surowy, delikatnie psychodeliczny kąsek pobudza wyobraźnię. Sprawdzajcie, Kissey wstyd nie znać.



Komentarze