
Skandynawski producent Robin Hannibal chyba nie potrzebuje snu. Pracuje i produkuje, produkuje i pracuje (epka Boom Clap Bachelors “Mellem Dine Læber”, projekt Quadron, produkcja kawałków Szjerdene m.in. “Lead The Way”). Ostatnio doszła współpraca z amerykańską piosenkarką Louie. Louie pochodzi z południowej Kalifornii, lubi słuchać takich artystów jak: Grizzly Bear, The Ronettes, Bon Iver, Prince & Fleetwood Mac, próbuje swoją muzyką wypełnić lukę pomiędzy rockiem, a soulem. Z jakim skutkiem przekonać możecie się, wsłuchując się w jej najnowszy numer „Dirty Secrets. Ze swojej strony tylko dodam, że lubię promować wyrafinowaną zmysłowość. Ta artystka idealnie trafia w mój gust i oczekiwania pt. „a teraz mam ochotę wypić wino, zapalić świeczki i przy dobrej muzyce… poczytać książkę”. Oto i mój numer jeden ostatnich tygodni w kategorii „Na dobry wieczór”. Szalenie jestem ciekawa jej kolejnych poczynań. Aha. Sekretem też nie jest fakt, że Louie i Robin Hannibal to para. Aż chce się powiedzieć co w…związku, to nie zginie! Bardzo polecam!


Komentarze