Miles Bonny, którego fanem jestem od spotkania z „Salmon Steaks”, wypuścił kilka dni temu mix, do przesłuchania którego mocno Was zachęcam. Imponująca tracklista (m.in. Jazzanova, Full Crate, Toro Y Moi, Daru Jones, Jose James czy upodobana przeze mnie w ostatnim czasie Aischa Traidia), sporo nowości (przynajmniej dla mnie), a przede wszystkim klimat, który goi wszelkie blizny minionego weekendu. Piękne zestawienie, słucham już trzeci dzień.



Komentarze