miles bonny

Warszawski koncert Milesa Bonny już w najbliższą sobotę!

Po raz drugi Polskę odwiedzi amerykański trębacz, wokalista i producent Miles Bonny! Warszawski koncert, który odbędzie się w Klubie SPATiF, będzie trzecim (po odwiedzinach Koszalina i Lublina) listopadowym występem muzyka w naszym kraju. Na scenie towarzyszyć mu będzie wspaniała tasmańska wokalistka Shhor, z kolei o odpowiedni befor i after zadba plejada warszawskich didżejów.

Miles Bonny pochodzi z New Jersey a mieszka w stanie Nowy Meksyk. Jego album „Lumberjack Soul” z roku 2011 to jedna z klasycznych i ponadczasowych pozycji gatunku Neo Soul. Kariera Bonny’ego rozpoczęła się w 2002 roku kiedy to założył grupę SoundsGood. Współpracował z wieloma uznanymi artystami z całego świata. Produkował dla Sage’a Francisa. Wydawał single z Dj Day, Brenkiem Sinartą (z nim też tworzy duet S3), Anthony Valadezem, Suff Daddym, Kixnarem. Wydał też Ep-kę „Egg Black” z B.Lewisem. Wydawnictwo to zostało wyróżnione w wielu podsumowaniach roku 2012. Ostatnią aktywnością Milesa jest wydana w ostatnim czasie Ep-ka, nagrana wspólnie z jednym z najgłośniejszych producentów hiphopowo-soulowych Ta-Ku, której odsłuch znajdziecie chociażby TUTAJ.

Warm-up: Herman (Studio 51.15)
Koncert: Miles Bonny x Shhor
After party: Sonar Soul (U Know Me Records), ENSOR (Astrophone), MIŚCIAK & ZURA (Soul Service)

Bilety w cenie od 15 zł znajdziecie oczywiście na niezawodnym Going. Patronujemy, wspieramy, zapraszamy!

Miles Bonny na koncercie zapowiadającym Good Vibe Festival 2018

W oczekiwaniu na szóstą edycję coraz bardziej znanego i prężnie rozwijającego się Good Vibe Festival, która zaplanowana jest na przełom maja i czerwca 2018 roku, zapraszamy na koncert zapowiadający to wydarzenie. Już za niecały miesiąc, 4 listopada (sobota), w koszalińskim klubie Jazzburgercafe wystąpi nietuzinkowa postać – amerykański trębacz, wokalista i producent Miles Bonny. Artysta tworzy wypadkową takich stylów jak jazz, R&B, blues, hip hop oraz soul. W związku z tym idealnie pasuje do filozofii Good Vibe Festivalu jako imprezy prezentującej wyżej wymienione gatunki muzyczne. O afterparty zadbają z kolei znakomici dje: Papa Zura oraz Dj Groh.

Koncert nakręca Fundacja Nauka Dla Środowiska, a wspiera marka Lech.

Kiedy: 4.11.2017 r., godz. 20:00
Miejsce: Jazzburgercafe ul. Pileckiego 10, Koszalin
Bilety: dostępne online na Goout.pl i w klubie Jazzburgercafe
I PULA – 15zł (pierwsze 50sztuk, dostępne tylko naGoOut.pl)
II PULA – 20zł
III PULA w dniu koncertu – 25zł

Więcej informacji o koncercie znajdziecie na utworzonym specjalnie wydarzeniu na Facebooku. Zapraszamy zarówno w imieniu swoim, jak i organizatorów!

 

Nowy teledysk: Miles Bonny „I Bring You Love”

miles-bonny-bring-you-love-lead1

Będzie krótko i na temat. Właśnie ukazał się teledysk do utworu Milesa Bonny „I Bring You Love”, który znalazł się na wydanej w 2015 roku epce Yoruba Records. Nie zobaczycie szalonych układów tanecznych, ani najnowszych wynalazków twórców kina akcji, i całe szczęście. Jest prosto, jest Miles Bonny, jest półka z winylami, a na końcu zdjęcia z koncertów i nie tylko. Nic dodać, nic ująć. Koniec.

Nowy utwór: Kixnare feat. Miles Bonny „Rknr”

kixnarerknr

Na początku grudnia możemy spodziewać się trzeciego albumu Kixnare‚a dla U Know Me RecordsRotation zapowiadany jest najwyższej jakości singlem „Rknr” z gościnnym udziałem dobrze nam znanego Milesa Bonny‚ego. Kixnare po raz kolejny wydaje się obierać drogi, którymi dotąd nie uczęszczał. Nie miałbym nic przeciwko, jeśli cały album brzmiałby w podobnym do „Rknr”, lounge’owym tonie. Wydawnictwo częstochowianina ukaże się jedynie na winylu w limitowanym nakładzie. Miejcie to na uwadze, bo 300 sztuk rozejdzie się w mgnieniu oka.

 

Miles Bonny udostępnia niepublikowane remiksy

milesbonnyremixed

Nieskromnie przyznam, że mieliśmy spory wpływ na zaznajomienie polskich słuchaczy z postacią Bonny‚ego. Człowiek wielu umiejętności o niezwykłej naturze i niebanalnym światopoglądzie gościł na łamach miski całkiem często. Sympatykom Milesa na pewno przyda się informacja o wypuszczeniu przez Artystę skromnego zbioru remiksów nadesłanych przez jego fanów. Tytułuje je  krótko i konkretnie – Miles Bonny Remixed . Lubimy takie niespodzianki, dzięki Miles.

Przedstawiamy kompilację We Show Soul!

We_show_soul_front_WEB

Najpierw był pomysł. Wraz z nim, a wydawał się całkiem dobry, naturalnie przyszła chęć natychmiastowej jego realizacji. I tak od mailingów i facebookowych konwersacji, aż do efektu finalnego. (więcej…)

Nowy utwór: Anthony Valadez feat. Miles Bonny „Searching For (Adi Dick Remix)”

miles

Miles Bonny i jamajski riddim? Ya maaan! Sprawcą tego nietuzinkowego i bądź co bądź udanego połączenia jest – żeby było jeszcze bardziej ‚kolorowo’ – norweski producent Adi Dick, który do nusoulowego oryginały dodał całą gamę przyjemnych ciepłych brzmień, kojarzonych głównie z ojczyzną konopnego liścia. Weekendowo-majówkowy potencjał poniższej produkcji jest nad wyraz słyszalny. Korzystajcie więc z opcji darmowego downloadu i niech m.in takie dźwięki towarzyszą Wam podczas tych kilku dni bezwzględnego chillowania.

Nowy utwór: Anthony Valadez feat. Miles Bonny „Searching For”

anthony valadez

Mija blisko dwa lata, odkąd Anthony Valadez udostępnił do odsłuchu swój debiutancki długogrający materiał. Już wtedy dał się poznać jako facet, który autentycznie żyje muzyką soul, co ewidentnie dawało się wyczuć w trakcie odbioru jego wyżej wspomnianego albumu Just Visiting. Kalifornijczyk, to zresztą człowiek, w którym widać tą pasję. Anthony prowadzi autorską audycje w radiostacji KCRW (polecam o niej poczytać), jest również wziętym DJem, a także – o czym już wspomniałem – zajmuje się produkcją muzyczną. Człowiek instytucja, taki amerykański Maceo Wyro. Wracając już jednak do jego najnowszego utworu, z pewnością dostrzegamy brzmieniową kontynuację przytoczonego Just Visiting. Świadczyć o tym nawet może ponowny gościnny udział wokalisty Milesa Bonny, który znów czaruje swoim aksamitnym głosem. Do tego kompozycja Valadeza – ciepła, nieśpieszna, pełna harmonii i wymuskanych detali. Jeśli w oczekiwaniu na wiosnę chcecie poczuć nieco więcej ciepła, odpalajcie poniższy player i rozpalajcie wyobraźnię.

„Searching For”, to tym samym pierwszy singiel z, mającej premierę 18 marca, nowej płyty Kalifornijczyka. LP In Searching Of… podobnie jak poprzedni krążek ukaże się w barwach zasłużonej wytwórni Plug Research.

Reggie B – futurystyczny soul z najwyższej półki

reggieb

21 października premierę będzie miało pierwsze oficjalne wydawnictwo Reggiego B w szeregach Tokyo Dawn Records. Artysta od dawna sympatyzował z niemiecką oficyną, czego efektem był współudział w zbiorowych projektach wytwórni oraz wzajemne – pochlebne i motywujące – opinie. Nadchodzący album nie powinien zatem zaskakiwać tych, którzy zdążyli poznać twórczość wokalisty z Kansas. Reggie był na przestrzenni lat płodnym twórcą. Masa projektów, w których uczestniczył, oraz kolaborację z Onrą, Milesem Bonnym, Platinum Pied Pipers czy Dam Funkiem, pozwoliły mu zyskać wymierny rozgłos.

Na DNA możemy się spodziewać najwyższej próby futurystycznego soulu / funku. Współtwórcami płyty są m.in. Onra, B.Bravo czy Dj Spinna. Na stronie wytwórni możliwe jest poznanie fragmentów każdego z nagrań. Poświęćcie chwilę – istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że część z twórczości Reggiego trafi prosto w Wasz gust.

ODSŁUCH: Reggie B, Dna


 

Nowy utwór: Miles Bonny „Aint No Sunshine” (Bill Withers cover)

 

milesbonny

Ponadczasowy utwór Billa Withersa doczekał się już zapewne setek przeróżnych reinterpretacji. Zmierzenia się z nim podjął się również wychwalany przez nas od dłuższego czasu Miles Bonny. Mający polskie korzenie wokalista, trębacz, didżej oraz producent wyszedł zwycięsko z tej próby, prezentując słuchaczom niezwykle udany cover utrzymany w nowo-soulowym brzmieniu z hiphopowym zacięciem. (więcej…)

Nowy teledysk: S3(Miles Bonny & Brenk Sinatra) „All I Know/Movin On”

S3_supa_soul_shit_cover

Październikowa wizyta duetu w Polsce była dla mnie jednym z ważniejszych muzycznych momentów zeszłego roku. Album Supa Soul Shit nie spełnił co prawda do końca moich oczekiwań, co jednak nie oznacza, że można przejść obok niego obojętnie. Teledysk, który możecie zobaczyć poniżej, kręcony był w Wiedniu, Kolonii oraz Warszawie. (więcej…)

Nowy utwór: The Pilots „Don’t Hurt Yourself” feat. Miles Bonny

Holenderska ekipa producencka przymierza się do wydania drugiego albumu dla Ritmo Sportivo. Szczerze kibicujemy The Pilots – wszakże byli jednymi z bohaterów naszej soulbowlowej kompilacji. Nawiasem mówiąc, wielbiciele nowych brzmień powinni mieć na uwadze wydawnictwa moskiewskiej oficyny. Wytwórnia stawia na młodych artystów, którzy wnoszą świeżość  na salony. (więcej…)

Nowy utwór: Miles Bonny & Ta-Ku „As You Sleep On My Lap”

Miles BonnyTa-ku to wyjątkowo zapracowani artyści, a ilość projektów w które się angażują jest tak duża, że czasem trudno za nimi nadążyć. Teraz postanowili znów połączyć siły, czego owocem jest numer „As You Sleep On My Lap”. Utwór nie zmieścił się na zapowiadanej na 2013 rok epce producenta, natomiast wysoka jakość tego nagrania sprawia, iż wydawnictwo to zapowiada się naprawdę bardzo interesująco. (więcej…)

Nowy mix: Essential Miles Bonny

 

Szczerze mówiąc sam zabierałem się do zrobienia czegoś podobnego. Wyprzedził mnie jednak pewien belgijski blogger –  ShaadiqHaynes i muszę przyznać, że spisał się całkiem nieźle. Poprawna selekcja dała w rezultacie solidny przekrój fundamentalnych nagrań Milesa, stając się bardzo dobrą propozycją dla tych, którzy dopiero niedawno natknęli się na Bonny’ego.

(więcej…)

Konkretna wiadomość dla fanów Melting Pot Music

14 grudnia oficyna Melting Pot Music wyda okolicznościowy zestaw pięciu „siódemek” zawierających w sumie dziesięć  utworów, z czego pięć premierowych. Wśród wykonawców znajdą się m.in. Miles Bonny, Dexter, Eric Lau, Funkommunity czy Suff Daddy. Z uwagi na kolekcjonerski charakter wydawnictwa, wytwórnia wypuści do obiegu jedynie 2000 takich zestawów. Miejmy nadzieję, że będzie można upolować te płyty w Polsce. Na zachętę pierwszy singiel z Milesem w roli głównej:

A jaki jest Twój ulubiony utwór Milesa Bonny’ego?

Zaledwie trzy dni dzielą nas od piątkowego koncertu Milesa Bonny’ego, Brenka Sinatry, Raashana Ahmada oraz polskiej grupy Hau_Mikael. Z opublikowanego ostatnio wywiadu mogliście się przekonać, że główny bohater wydarzenia to dość nietuzinkowy gość, który żyje muzyką na kilkunastu frontach oraz ma jeszcze sporo do zaprezentowania. Niech nie wydaje się Wam jednak, że nie jest doświadczonym graczem. Szereg solowych albumów, kilka płyt w duetach, setki luźnych produkcji oraz gościnne udziały w kilkudziesięciu projektach przełożyły się na dość obszerny zbiór. Z myślą o tych, którzy nie potrafią stworzyć własnej playlisty pt. Best of Miles Bonny, mamy prezent w postaci rankingu ulubionych utworów Milesa wyselekcjonowanych przez poszczególnych artystów/aktywistów muzycznych z Polski. Dopełnieniem zestawienia niech będzie wybór gościa specjalnego – Brenka Sinatry, z którym Miles tworzy kolektyw Supa Soul Shit.

Pomimo, iż poniższa lista jest konkretna, wydaje się być jednak niepełna. Wraz z organizatorami piątkowego wydarzenia (Junoumi Crew) przygotowaliśmy konkurs, w którym możecie zgarnąć dwie pojedyncze wejściówki na piątkowy koncert. Jak już wspominałem, Miles zbudował przez lata dość potężną dyskografie, z częscią której nie raz mogliście mieć styczność na łamach Miski. Wasze zadanie będzie zatem identyczne jak w przypadku naszych gości biorących udział w rankingu. Wystarczy, jeśli napiszecie w komentarz, a w nim, 2-3 zdania o Waszym faworycie spośród szerokiego repertuaru Milesa. Kończymy w czwartkowy wieczór, do dzieła!

Andrzej Cała, Daniel Drumz

Andrzej Cała: Miles Bonny „Yes I Do” – no co ja mam tu dużo pisać? Że jest to piękne? Jest. Że cudownie wlewa się do głowy i rusza serduchem? Tak, tak właśnie jest. Że nawet w najbrzydszy, smutny jesienny dzień podnosi na duchu? Owszem, podnosi. Że wszystko tutaj perfekcyjnie się uzupełnia? Ano, uzupełnia. Uwielbiam. Jazz, soul, hip-hop, miłość, wszystko, co najlepsze.
Daniel Drumz: Chyba pierwszy numer Milesa jaki usłyszałem. Spodobał mi się jego wokal, który idealnie siedział na bicie. Od razu kupiłem całą EP Closer Love i wiedziałem, że jeden z numerów z tej płyty musi trafić na Electric Relaxation vol. 2.

Mikael (Hau_Mikael)

Nie potrafię wskazać mojego ulubionego numeru Milesa! Ma ich przecież setki. Aczkolwiek jest jeden, który nie może mnie opuścić. Jest to jeden z tych utworów, które sam chciałbym mieć i móc zaśpiewać do niego – „First ride” produkcji B.LewisaEgg Black Ep. Vibe tego numeru zaczarował mnie całkowicie!

Hau (Hau_Mikael)

Nie będę ściemniał, że muzyczną drogę Milesa śledzę od pierwszych dźwięków. Swego czasu trafiłem na jego album Lumberjack Soul, jednak najbardziej powaliła mnie fantastyczna pościelówa „Together Forever” z epki z B.Lewisem. Świetny klasyczny bit i mruczany, przeciepły wokal. Po prostu piękne.

Groh (U Know Me Records)

Mój ulubiony track Milesa to zdecydowanie „5 O´Clock Suff„. Pierwszy raz usłyszałem go na albumie producenckim Suff Daddy’ego. Mimo, że minęły ponad 2 lata od jego wydania wciąż lubię do niego wracać.

Buszkers (U Know Me Records)

Pierwszy utwór Milesa jaki usłyszałem… i do końca życia zapamiętam. Świetny sampel, pełen relaksu klimat, no i ten las… jak u mnie na Zazamczu.

Dvorak(Warsoul)

Wybieram „Beautifool Day” kolektywu Soundsgood (Miles Bonny & Joe Good) z 2002 roku. To dzięki temu numerowi dowiedziałem się o Milesie i jego produkcjach.

Brenk Sinatra (S3)

Mój ulubiony utwór Milesa… Jest nim „Learning to Fly„. Dj Day odwalił kawał dobrej roboty. Miles dosłownie unosi się nad tym beatem. It’s crazy dope! Uwielbiam syntezatorewe partie mooga. Powodują, że odlatuję daleko. Ogólny odbiór numeru jest na 10!

Posłuchaj całego albumu Supa Soul Shit

Od kilku dni istnieje możliwość przesłuchania wspólnego albumu Milesa Bonny’ego oraz Brenka Sinatry. Pamiętając, że artyści przyjadą zagrać koncert w Warszawie w dzień oficjalnej premiery S3, polecamy poświęcić godzinkę na seans głębokiego soulu z hiphopowym zacięciem. Na zachętę zapraszamy również do obejrzenia video zapowiedzi promującej album. Do piątku!

„Nie boję się myśleć” – Miles Bonny dla soulbowl.pl

Na niespełna dwa tygodnie przed warszawskim koncertem Milesa zamieszczamy dla Was zapis krótkiej rozmowy, jaką z nim przeprowadziliśmy. Oprócz standardowych pytań dotyczących poszczególnych projektów muzycznych, Miles śmiało odpowiedział na te związane z jego prywatnością i światopoglądem. Wartościowa lekcja. Zapraszamy do lektury.

Zbliża się premiera S3. Czym będzie różnił się ten projekt od tych, które mieliśmy okazje usłyszeć?

Jest pierwszym, jaki zrobiłem z producentem. Jest kompletnie nowym doświadczeniem dla słuchacza. Polecam przesłuchać całej płyty „na raz”. Jest prawdziwym, współczesnym soulowym albumem i wierzę, że w przyszłości klasykiem. Brenk jest niesamowity. To on stworzył wszystkie beaty i skomponował album. Nagrałem wokale oraz zagrałem na skrzydłówce (rodzaj instrumentu dętego – przyp. autora). Stworzenie całości trwało 3 lata.

Stosunkowo niedawno dotarłem do Waszej płyty z Reggiem B oraz Incense and Wine. Co sprawia Ci większą przyjemność – beatmaking czy pisanie tekstów i nagrywanie?

Uwielbiam robić wszystkie te rzeczy. Jest przyjemnością i zaszczytem móc pracować z tak wieloma utalentowanymi ludźmi niezależnie czy są to twórcy bitów, wokaliści, fotografowie, czy ktokolwiek inny. Uwielbiam współpracować.

Sprawnie grasz na trąbce. Śledzisz dzisiejszy jazz? Powiedz, kto w tej chwili zasługuje na największą uwagę wśród trębaczy. Kogo natomiast cenisz najbardziej od lat?

Moim ulubionym współczesnym trębaczem jest Roy Hargrove. Ze starszych graczy lubię m.in. Lee Morgana, Arta Farmera, Clifforda Browna.

Jak natomiast oceniasz „future – soulową” scenę? Brałeś udział w kilku projektach związanych z Tokyo Dawn Records. Co o nich sądzisz?

Reggie B jest fantastyczny. Cenię równie mocno B. Lewisa, z którym zrobiłem projekt o nazwie EggBlack EP. Uwielbiam też Ta-KU, z którym razem wypuścimy muzykę w 2013 roku. Tokyo Dawn Records są w porządku. Mają świetną stronę internetową do promocji dj’ów. Wydają się być naprawdę dobrze zorganizowani. Wydaje mi się, że w przyszłym roku Reggie wypuści album z Tokyo Dawn.

Jesteś zaangażowany w wiele świeżych inicjatyw. Grywasz imprezy jako dj, produkujesz, nagrywasz wokale. Wyrabiasz się czasowo? Jakie są przyziemne, niemuzyczne, obowiązki Milesa Bonny?

Po prostu robię to, co chcę i kiedy tylko mam możliwość. Moim ulubionym zajęciem jest śpiewanie oraz nagrywanie mixów dj’ów dla członków mojego klubu muzycznego – The Bonny Club. Co tydzień dzielę się muzyką z członkami poprzez emaile. Uwielbiam międzynarodową muzykę oraz sztukę, której jestem częścią. Zajmuję się również moimi dziećmi oraz rodziną, którzy są wspaniałymi ludźmi. Spędzam czas także próbując zrozumieć światową politykę oraz współczesne warunki. Nie boję się myśleć oraz rozmawiać o tym, co jest „nie tak” ze światem. Sporo się uczę, bym mógł dokonywać słusznych wyborów w życiu.

Mogliśmy oglądać Twoje zdjęcia z wypraw na łono natury. Akcja teledysku do „Lumberjack Soul” również miała miejsce w lesie. Domyślam się, że jesteś osobą, która dostrzega więcej radości w rozłożeniu namiotu i rozpaleniu ogniska niż przepychaniu się w centrum handlowym. Co daje ci inspirację poza podróżowaniem i poznawaniem nowych miejsc?

To prawda. Bardzo lubię lasy i góry. Centra handlowe i sklepy są w porządku, ale wolę rzeczy, które nie zostały stworzone przez ludzi. Inspiruje mnie wszystko, czego nie można kupić – ogień, czyste powietrze, wielka woda, miłość, roślinność oraz przyjaźń.

W jednym z maili wspominałeś, że Twój dziadek był Polakiem. Czy warszawski koncert będzie pierwszą okazją do wizyty w Polsce?

Tak! Jestem bardzo podekscytowany. Mój dziadek urodził się i wychował w Polsce, potem został zesłany na Syberię. Zdołał uciec pociągiem do Wielkiej Brytanii, następnie do Kanady i Stanów Zjednoczonych, gdzie zmienił nazwisko z Bonikowski na Bony. Dlatego nazywam się Bonny.

Wspólnie odliczamy dni do koncertu. Na zakończenie chciałbym, abyś odpowiedział – czy nie martwi cię kondycja obecnej mentalności Amerykanów? Zauważyłem, że zwróciłeś uwagę na ostatni teledysk Lupe Fiasco („Bitch Bad”). To tylko jeden z problemów. Co jest jeszcze alarmujące? W jaki sposób Twoja muzyka może w jakiś sposób pomóc i nakierować odbiorców na właściwy tor myślenia?

Dziękuję, że pytasz. Jest absurdem, że rządowi amerykańskiemu wydaję się, że jest w porządku być światową policją. Robią, co chcą. Nie respektują innych kultur i niepodległości. Kolejnym problemem jest nasza militarna mentalność. Rząd od lat manipuluje obywatelami USA – począwszy od od słabej jakości jedzenia do potężnych mass mediów, mówiących ludziom, że nie są wystarczająco dobrzy tacy jacy są. Tego typu rzeczy powodują, że tworzę muzykę by przeciwdziałać. Robię niezależną muzykę z niezależnym przekazem dla prawdziwych ludzi, by żyli odrobinę bardziej wolnym życiem.

Dziękujemy za rozmowę.

Miles Bonny & Soulbowl: Press Play # 13


Miles Bonny wystąpi w Warszawie już 26 października.  Odliczając dni do koncertu pragniemy przybliżyć Wam nieco jego postać. Zaczniemy niewinnie, bo od gościnnego udziału Milesa w naszym cyklu Press Play. Gdy zapytałem go o to, czego najczęściej słuchał na przestrzeni ostatnich tygodni, bez wahania wskazał na swoją nadchodzącą płytę z Brenkiem Sinatrą. Sprawdźcie zatem krótką opinie Milesa o nowym projekcie. Zapraszamy również do zapoznania się tradycyjnymi rekomendacjami redakcji – nie zabrakło kilku słów o nieśmiertelnym Marvinie, enigmatycznej Indie. Arie, świeżym Ab-Soulu, żywiołowej Pani Khan, niepowtarzalnym Flying Lotusie i koncertowym popisie Johna Legenda.

Miles Bonny

S3 (Supa Soul Shit), Melting Pot Muisc (2012)

Ta płyta jest pierwszą, jaką zrobiłem z producentem. Będzie zupełnie nowym doświadczeniem dla słuchacza. Polecam przy tym przesłuchać całości na raz. Jest prawdziwym, współczesnym soulowym albumem i wierzę, że w przyszłości klasykiem. Brenk jest niesamowity. To on stworzył wszystkie beaty i skomponował album. Nagrałem wokale oraz  zagrałem na skrzydłówce (rodzaj instrumentu dętego – przyp. autora). Stworzenie całości trwało 3 lata.

Chojny

Ab-Soul – Control System, Top Dawg (2012)

Czekając na najnowszy album Kendricka Lamara mam nie tylko obawy czy dorówna zeszłorocznemu Section.80, ale także czy dorówna wydanej w tym roku płytce kolegi z zespołu Black Hippy. Ab-Soulowi jako raperowi, autorowi tekstów, pomysłodawcy utworów również niczego nie brakuje, na co dowodem jest Control System. To jeden z niewielu tegorocznych albumów zapewniających nam taki efekt wkroczenia w osobisty świat artysty – świat pełen narkotycznych wizji, pełen protestu wobec niezrozumiałej rzeczywistości oraz pełen kochanych przez wszystkich teorii spiskowych. Pozycją obowiązkową jest tutaj z pewnością „The Book of Soul” – kawałek najbardziej poruszającej autobiografii, jaką dane mi było ostatnio usłyszeć.

Eye Ma 

India.Arie – Acoustic Soul, Motown (2001)

Dużo nowych płyt pojawiło się w niedalekiej przeszłości, zwłaszcza tych rapowych (GOOD Music, Slaughterhouse, Lupe Fiasco) i choć sprawdzam je regularnie, to właśnie album India.Arie Acoustic Soul grany był u mnie ostatnio na okrągło. Doskonałe połączenie soulu i R&B oraz proste (ale niebanalne) teksty o miłości – oto czym ten krążek urzekał mnie od zawsze. „Video” i „Ready For Love” to wciąż jedne z najpiękniejszych piosenek jakie w ogóle powstały.

Estrella Q 

Chaka Khan – I Feel For You, Warner Bros (1984)

W Chakę się wsiąka. Prawie niemożliwym wydaje się przesłuchanie jednego albumu nie nabierając ochoty na jeszcze. Czy to solo czy z Rufusem jej głos wprowadza nastrój tak ogromnego, uzależniającego pozytywu, że powstrzymanie się od kolistego ruchu biodrowego jest niemal „mission imposible”. I feel for you jest albumem, który rozwesela nawet w  najpodlejszy dzień. Począwszy od tytułowego utworu z udziałem Prince’a i harmonijki Steviego Wondera przez „This Is My Night”, aż do klimatycznego „Through the Fire” silny wokal Chaki powoduje przyspieszony puls. A gdy ostatnie dźwięki zabrzmią, zdecydowanie można rzec, że jest się „Stronger than before”.

SoulJunkie

John Legend – Live from Philadelphia, G.O.O.D. Music/Columbia (2008)

Jeżeli występ na żywo jest sprawdzianem umiejętności artysty, to dla mnie John Legend za ten album dostałby szóstkę. Zarejestrowany w Filadelfii koncert prezentuje piosenkarza z najlepszej możliwej strony – nie tylko jako genialnego wokalistę (od tego głosu mam ciarki na plecach), ale także jako showmana, który swoją energią nieustannie porywa i zachwyca publiczność. Należy również docenić odwagę Legenda, który oprócz wykonania własnych przebojów mierzy się m.in. z „I Want You” Beatlesów. Wielka klasa, nie mam pytań. Wróć, tylko jedno – dlaczego jeszcze nikt go nie zaprosił do Polski?

K.Zięba

Flying Lotus ‎– Until The Quiet Comes, Warp (2012)

Medal dla  każdego, kto w jednym zdaniu scharakteryzuje najnowszy album Flying  Lotusa. Nie da się… Mnogość styli, ocean dźwięków, niesamowita wyobraźnia i przestrzeń zawarta na płycie nobilituje Stevena do przemianowania go z regularnego producenta na kompletnego kompozytora. Piękna wędrówka w odmętach jazzu, elektroniki i hip hopu. Albumu można posłuchać w TYM miejscu.

BlackJack

Marvin Gaye – What’s going on, Motown(1971)

Magnum opus Marvina Gaye’a czyli nieśmiertelny krążek What’s going on ponownie namieszał w mojej głowie. I nie mogło być tym razem inaczej. A to za sprawą ostatnio bardzo intensywnie soulowych dni. A to w związku z premierą „pomarańczowego kanału” Franka. Przepełniony bólem po stracie przyjaciółki Tammi Terrell, Marvin nagrywa najważniejszy album w historii muzyki soul. W muzyce chwyta za saksofon, flet, smyczki, perkusję i tworzy za pomocą prostych instrumentów najpiękniejsze melodie. W tekstach dotyka problemów wojen, ekologii, środowiska, nałogów, narkotyków, korupcji i zbędnego unowocześniania świata, burząc przy tym dotychczasową zasłonę milczenia. Przed zbliżającą się kontemplacyjną porą roku propozycja obowiązkowa! What’s going on…

 

Miles Bonny zagra koncert w Warszawie

Długo czekałem na tę chwilę. Kilka tygodni temu, gdy Miles ogłosił europejską trasę koncertową, żałowałem, że nie zagości w Polsce. Na całe szczęście – ekipa Junoumi stanęła na wysokości zadania i ustaliła konkretny termin jego koncertu w Warszawie. 26 października Bonny odwiedzi Cafe Kulturalną, gdzie towarzyszyć mu będzie Brenk Sinatra, z którym współtworzy projekt S3. Więcej informacji wkrótce!