Wydarzenia

DanceBowl #3: Choreografowie, których wypada znać: Laurie Ann Gibson

Data: 19 listopada 2011 Autor: Komentarzy:

laurie-ann-gibson-dance-scene

Wiecie już wszystko o Martym? To dobrze. Nie myślcie jednak, że w tym biznesie liczą się tylko mężczyźni. Przedstawiam Wam niekwestionowaną liderkę wśród kobiet-choreografów: Laurie Ann Gibson.

Przemysł taneczny wielbił Laurie Ann od dawna. Nic dziwnego, w końcu nikt nie rozumie tak dobrze kobiecego ciała. Jej droga do sukcesu również nie była typowa; na jej podstawie powstał taneczny hit kinowy z Jessicą Albą w roli głównej – „Honey”. Choreografie do filmu były oczywiście jej dziełem.

Coś dla ambitnych. Choreografka uczy kroków z filmu:

Niezwiązanej z tańcem szerszej publiczności dała się poznać jako prawa ręka Diddy’ego w Making the Band .

Jednak prawdziwa sława miała dopiero nadejść. Zanim przejdziemy dalej, obejrzyjcie krótkie podsumowanie twórczości Laurie Ann:

A potem poznała Lady Gagę. I zrozumiała, że to, czym cieszyła się wcześniej, to nie była prawdziwa sława. Artystki były ze sobą bardzo silnie związane. Korzyści były obustronne. Gaga cieszyła się najlepszymi, najbardziej oryginalnymi krokami. Zaś jedna z twórczyń jej sukcesu – rosnącą popularnością. Za choreo do „Bad Romance” pani Gibson otrzymała srebrnego Moonmana, statuetkę MTV VMA.

Zakładam, że nigdy nie oglądaliście klipów kontrowersyjnej artystki, skupiając się jedynie na choreografiach. Przyda Wam się zatem pewnie przypomnienie tych układów.

Mój ulubiony filmik w sieci z udziałem Laurie Ann Gibson za każdym razem działa na mnie tak samo, szczęka leci do ziemi. Polecam jego drugą połowę.

Niestety, współpraca artystek zakończyła się na początku listopada. Chodzą pogłoski, iż przyczyną są zmiany w osobowości choreografki, których jej podopieczna nie może wytrzymać. Laurie Ann stała się podobno divą, czego przyczyną ma być bycie jurorką w ogólnokrajowej telewizji i posiadanie własnego show, The Dance Scene. Gaga nie mogła przeboleć też tego, iż ktoś z jej środowiska głośno mówi o tym, że inspiruje się Madonną, z którą artystka od zawsze konkuruje. Wszyscy muszą jednak przyznać jedno: 4 lata współpracy zaowocowały wieloma świetnymi klipami i występami.

Na zakończenie – akcent humorystyczny. Miska kocha dobrą muzykę. Kocha też dobrych choreografów. Jednak dobry choreograf może tworzyć nie najlepszą muzykę. I wtedy mamy prawo się pośmiać. Przedstawiam Wam tragiczny pod każdym względem klip do tragicznej pod każdym względem piosenki „Addictive”.

Komentarze

komentarzy