Wydarzenia

Martyna Baker czaruje epką

Data: 25 listopada 2011 Autor: Komentarzy:

tumblr_luaq357mgm1qhu33eo1_500

Czasy się zmieniają. Kiedyś szukałam muzyki na majspejsie, teraz przerzuciłam się na bandcamp, polecam. Wpadłam tam przypadkiem na ciemną dziewczynę o polskim imieniu, wyglądającą jak córka jak Jill Scott. Martyna Baker – bo o niej mowa, pochodzi z Londynu i swoją przygodę z muzyką rozpoczęła stosunkowo niedawno, sama pisze teksty i czuwa nad ogólnym brzmieniem kawałków. Ostatnio wydała darmową epkę. Na scenę wychodzi zazwyczaj z gitarą niczym India Arie, ale brzmienie epkowe nabiera dobrego, czarnego przybrudzenia. Baker nie łasi się na tak mocno popularne teraz połamane bity (które uwielbiam!). Jej soul brnie raczej w stronę akustyczną, zmysłową, no dobra, czasem przytupnie i poczaruje dźwiękami. Z resztą (albo i bez), posłuchajcie sami. Wszystko możecie sprawdzić, a nawet ściągnąć legalnie TUTAJ

Komentarze

komentarzy