Potwierdziły się wcześniejsze nieoficjalne doniesienia jakoby piosenkarka utopiła się w hotelowej wannie. Według oświadczenia koronera przyczyną śmierci Houston było przypadkowe utonięcie. Mogło być ono rezultatem ataku serca spowodowanego przez nadużywanie kokainy, której obecność w organizmie Whitney wykryły testy toksykologiczne. Podobnie zresztą jak marihuanę, Benadryl, Flexeril i Xanax, które także mogły przyczynić się do jej śmierci.
To przykre musieć czytać takie rzeczy. Jeszcze bardziej, uzmysłowiwszy sobie, że dało się temu zapobiec. Spoczywaj w pokoju, Whitney.



Komentarze