Pora znów podsycić permanentny entuzjazm, wyzwolony przez ostatnie kompilacyjne wydawnictwa z naszego podwórka. Po zapoznaniu się z beatapem I Make Beats, który premierę miał 30 marca oraz po naszym soulbowlowym składaku (udostępnionym dzień później, 31 marca), pora na kolejną kompilację, która…ukazała się jeszcze wcześniej, bo już w połowie zeszłego miesiąca. Do tej pory nie było jednak okazji wspomnieć, co w tej chwili nadrabiam. Empty Shadows, to brzmiący tajemniczo tytuł, będący trzecią odsłoną GNs Compilations, serii składanek muzycznych przygotowywanych specjalnie na potrzeby bloga Good Netlabels, który niezmiennie od 2007 roku zachęca by sprawdzać darmowe projekty spod znaku downtempo, hip hop oraz nujazz. Trzecia część GNs została przygotowana specjalnie na 5 urodziny strony, i podobnie jak w przeszłości tak i teraz, skład kompilacji stanowią głównie ‚nasi’. Ta wersja różni się jednak od poprzedniczek tym, że teraz to od producentów zależało jaki kształt finalnie przyjmie. Przez trzy miesiące kompletowano zgłoszenia konkursowe, spośród których niezależne jury – złożone z muzyków, dziennikarzy muzycznych i artystów sztuk wizualnych – wybrało 17 numerów, które stworzyły Empty Shadows. Tytułowe ‚puste cienie’, wypełnia brzmienie muzyki nie do końca łatwej – przemycającej w dźwiękach pewien niepokój i mrok, które skutecznie wyselekcjonują słuchaczy. Ci, którzy zdecydują się pozostać przy głośnikach na dłużej, dostaną w zasadzie to, czego po Good Netlabels można się spodziewać – niesztampowe produkcje spod znaku leniwego sampla. W przypadku ES – leniwego z dreszczykiem.
Jeśli chcecie posłuchać muzyki prosto ‚z szuflady’, to zachodźcie i wciskajcie play.
GNs Compilation – Empty Shadows by gnscompilation



Komentarze