export label
Wideo zapowiedź nowego albumu Blossoma

Nasz polski Bonobo, czyli pochodzący z Rybnika Łukasz Czajewski szykuje się coraz śmielej do swojego nowego wydawnictwa. Półtora roku po udostępnieniu debiutanckiego albumu Blue Balloons, dostajemy krótką wideo zajawkę wieszczącą dźwięki jakich będzie można się spodziewać po nowym materiale. Z tego nieco ponad 3-minutowego zapisu audio-wideo wynika, że Blossom wciąż stawia na brzmienia około downtempowe, przemycając w nich sporo elektronicznych smaczków. Biorąc pod uwagę fakt, że przez te kilkanaście miesięcy producent poszerzył swoje muzyczne portfolio o występy na Selector Festival oraz Dębica GOODFEST, a także znalazł się wśród tuzów światowego beatmakingu na kompilacji Project Mooncircle: 10th Anniversary Compilation, to po nadchodzącym wydawnictwie należy spodziewać się wiele dobrego. Zatem czekamy!
Nowa EPka: Maed Meva ‚Figures’
Drogi rodzimego Export Label i SoulBowl znów się krzyżują. Kolejny raz wspieramy i polecamy materiał wydany pod szyldem tej skromnej, a zarazem niezwykle ambitnej oficyny. Zanim jednak o nim, to jest pytanie: jakie polskie wydawnictwa turntablistyczne znacie? aaa, u mnie też kiepsko, a jedyne co przychodzi do głowy to ‚Passion, Music, Hip-Hop’ duetu Czarny/Tas. Wspomniany wyżej Export Label, który często wychodzi naprzeciw artystom i realizuje z nimi ciekawe projekty, i tym razem nie zawiódł udostępniając w swych barwach EPkę ‚Figures’, za którą odpowiedzialna jest mniej rozpoznawalna dwójka – Maed i Meva. Tu również, podobnie jak u bardziej znanego duo z Wielkopolski, fundament stanowią połączone siły beatu i scratchu. Analogowe sample i downtempowe beaty Maeda naturalnie współgrają z oszczędnymi popisami turntablistycznymi serwowanymi przez Mevę. Większość skreczy to fortunnie dobrane dźwięki, które wkomponowują się w melancholijne aranżacje skomponowane przez Maeda.
Jako bonus na płycie umieszczony został kawałek Atak Robotów, który Maed nagrał wraz z Mevą oraz Lapskim (mistrzem Polski DJów) na ukraińsko – polską składankę „It’s not boring – It’s ambient”. Na ‚Figures’ otrzymujemy skromną, przyzwoicie zrealizowaną scratchowo-produkcyjną suitę, wzbogaconą jazzowym duchem, który wprowadza trochę życia do modnych, laptopowych bitów.
EPkę można pobrać za darmo ze strony labelu.
Kolejna polska kompilacja godna polecenia!
Pora znów podsycić permanentny entuzjazm, wyzwolony przez ostatnie kompilacyjne wydawnictwa z naszego podwórka. Po zapoznaniu się z beatapem I Make Beats, który premierę miał 30 marca oraz po naszym soulbowlowym składaku (udostępnionym dzień później, 31 marca), pora na kolejną kompilację, która…ukazała się jeszcze wcześniej, bo już w połowie zeszłego miesiąca. Do tej pory nie było jednak okazji wspomnieć, co w tej chwili nadrabiam. Empty Shadows, to brzmiący tajemniczo tytuł, będący trzecią odsłoną GNs Compilations, serii składanek muzycznych przygotowywanych specjalnie na potrzeby bloga Good Netlabels, który niezmiennie od 2007 roku zachęca by sprawdzać darmowe projekty spod znaku downtempo, hip hop oraz nujazz. Trzecia część GNs została przygotowana specjalnie na 5 urodziny strony, i podobnie jak w przeszłości tak i teraz, skład kompilacji stanowią głównie ‚nasi’. Ta wersja różni się jednak od poprzedniczek tym, że teraz to od producentów zależało jaki kształt finalnie przyjmie. Przez trzy miesiące kompletowano zgłoszenia konkursowe, spośród których niezależne jury – złożone z muzyków, dziennikarzy muzycznych i artystów sztuk wizualnych – wybrało 17 numerów, które stworzyły Empty Shadows. Tytułowe ‚puste cienie’, wypełnia brzmienie muzyki nie do końca łatwej – przemycającej w dźwiękach pewien niepokój i mrok, które skutecznie wyselekcjonują słuchaczy. Ci, którzy zdecydują się pozostać przy głośnikach na dłużej, dostaną w zasadzie to, czego po Good Netlabels można się spodziewać – niesztampowe produkcje spod znaku leniwego sampla. W przypadku ES – leniwego z dreszczykiem.
Jeśli chcecie posłuchać muzyki prosto ‚z szuflady’, to zachodźcie i wciskajcie play.
GNs Compilation – Empty Shadows by gnscompilation


