
„Sparkle” jest jednym z bardziej pechowych filmów ostatnich lat. Najpierw w produkcji miała zagrać Aaliyah, która niespodziewanie zginęła w wypadku samolotowym, a kiedy już po wielu latach prób zdjęcia zostały zakończone, przyszło nam się żegnać z Whitney Houston. Oto pierwszy numer, który promuje obraz Salima Akila – historię trzech sióstr, które szybko zdobyły sławę, jednak sielanka skończyła się, kiedy jedna z nich zaczęła mieć poważne problemy z narkotykami. Brzmi znajomo? Inspiracją do napisania scenariusza była historia The Supremes. „Celebrate” jest bardzo przyjemnym utworem. Film „Sparkle” będziemy oglądać z łezką w oku, wspominając wspaniały głos i postać Whitney Houston.


Komentarze