Nowa fala r&b/soulu wciąż napiera. Ledwie uda nam się oswoić z nową wizją czarnej muzyki według artysty X, a już artysta Y prezentuje nam następną. W kolejce wartych obserwowania wykonawców warto umieścić Sizzę, młodą piosenkarkę z St Louis. Jako swoje inspiracje dziewczyna wymienia miedzy innymi Marvina Gaye’a, Johna Coltrane’a, Louisa Armstronga i Wu-Tang Clan (pewnie stąd pseudonim…). Cienia żadnej z tych inspiracji w „Country” nie dostrzegam, ale i tak od razu zaprzyjaźniłem się z soulem w wydaniu, jakie serwuje nam SZA. Debiutancka epka See.SZA.Run w drodze, czekamy.



Komentarze