
Dokładnie 31. lat temu w Texasie na świat przyszła Beyoncé. Życzenia dla Knowles, do których się oczywiście dołączamy, płyną z całego świata. Przy tej okazji, chcielibyśmy przypomnieć Wam drugi album Bee, zatytułowany adekwatnie do dnia premiery, B’Day.
Po gorącym debiucie Beyoncé zaczęła pracę nad kolejnym solowym krążkiem, który miał się ukazać w 2004 roku. Z powodu nagrywania Destiny Fulfilled oraz roli w musicalu Dreamgirls premiera płyty została odłożona na inny termin. Gdy te projekty zostały ukończone, B. zamknęła się w studio na trzy tygodnie. Piosenkarka współpracowała m.in. ze Swizz Beatzem, Seanem Garrettem, The Neptunes oraz Ne-Yo.
Beyoncé zdradziła, że piosenki, które znajdują się na albumie zostały zainspirowane latami 70. oraz 80., choć nie brakuje na niej także wpływów nowoczesnego R&B i rapu. Pierwszy singiel „Déjà Vu” ukazał się w czerwcu 2006 roku, a jego teledysk wywołał burzę protestów związanych ze strojami w których wystąpiła artystka. Kolejne numery (m.in. „Ring the Alarm” oraz „Irreplaceable”) zostały dobrze przyjęte przez listy przebojów. Beyoncé bardzo się napracowała w czasie promocji krążka – nagrałą ogromną ilość teledysków i wyruszyła w trasę The Beyoncé Experience. Ostatecznie płyta zebrała pozytywne recenzje i według wielu osób konkuruje z 4 o miano ‚najlepszej płyty w karierze piosenkarki’.


Komentarze