Od kilku tygodni muzyczny światek żyje tym powrotem i co najmniej do marca (na który zaplanowana została premiera trzeciej solówki) nic się nie zmieni. Wczorajszy wieczór przyniósł kolejny powód do odmiany nazwiska Timberlake przez wszystkie przypadki – pierwszy od pięciu lat pełnoprawny koncert piosenkarza. Podczas swojego około 90-minutowego show w ramach DirecTV Super Saturday Night Party Justin wykonał swoje największe przeboje z poprzednich płyt, równie dobrze już znany nam singiel „Suit & Tie”, oraz co najważniejsze, zaprezentował dwa zupełnie premierowe numery. Przed oceną „Bad Girl” i „Little Pusher Love Girl” powstrzymam się do chwili gdy poznam je w dobrej jakości, ale już w tej chwili docenię, że utwory te w połączeniu z pierwszym singlem układają się w pewną logiczną całość. Obrazują zamysł, sensowny klucz, według którego artysta kreuje swój image, a przede wszystkim tworzy swoja nową muzykę. Czekamy zatem na kolejne elementy układanki – po pierwsze na występ podczas tegorocznego rozdania Grammy, po drugie na klip do „Suit & Tie”, którego reżyserii podjął się sam David Fincher (prawdopodobnie w podzięce za udaną rolę w The Social Network).



Komentarze