Przy okazji pierwszego utworu promującego album Souled Out dowiedzieliśmy się, że raczej nie jest dobrym pomysłem budzić tą panią o trzeciej nad ranem. Najnowszy singiel pokazuje nam, że jednak w wciągu dnia Jhené Aiko jest o wiele bardziej pogodną osobą. W teledysku do “Burning Man (3:16pm)” nie podtapia się ani też nie pozuje na czarną łabędzicę, za to miło wspomina trasę koncertową i cieszy się na plaży wolną chwilą w towarzystwie przyjaciół. Zimne są tutaj jedynie ognie w rękach imprezowiczów. Bardziej przemawia do mnie raczej to mroczne oblicze muzyki Jhené, ale takie również kupuję i czekam na album. Najwyższy czas.



Komentarze