W styczniu, jak i informował ?uestlove, nowy album D’Angelo miał być gotowy w 99%. I faktycznie bębniarz The Roots w ostatnim wywiadzie dla Billboardu przyznał, że płyta została wreszcie ukończona i przedstawiona wytwórni już kilka tygodni temu. Materiał jednak może w ogóle się nie ukazać ze względu na jego… niejasną sytuację prawną.
Przygotowanie następcy VooDoo trwało prawie 12 lat i rozpoczęło się, gdy D’Angelo nagrywał dla Virgin Records (będącego częścią Universalu). W 2008 roku muzyk podpisał umowę z RCA (część Sony Music), które według niej miało wydać jego nowy materiał. Okazuje się jednak, że D’ nigdy nie wywiązał się z wcześniejszego kontraktu z Virgin i teraz wytwórnia domaga się praw do materiału nagranego w dużej części właśnie za jej pieniądze. Jeśli żadna ze stron nie odpuści, a rzecz toczy się o duże pieniądze, sprawa prawdopodobnie trafi do sądu, co może oznaczać kolejnych kilka lat czekania na kolejny krążek D’Angelo. Pozostaje nam liczyć, że sytuacja jak najszybciej zostanie wyjaśniona.
To naturalnie prima aprilisowy żart. Mamy nadzieję, że album D’Angelo ukaże się jednak w tym roku.



Komentarze