
W listopadzie tego roku miną dokładnie 54 lata od wydania debiutanckiego albumu legendarnych The Isley Brothers. 71-letni obecnie lider zespołu wciąż czuje się na siłach by tworzyć muzykę, co udowodnił 3 lata temu nagrywając pierwszy w życiu album sygnowany własnym imieniem i nazwiskiem. Jeśli nie pamiętacie Mr. I to nie mam Wam tego za złe, ale nie zmienia to faktu, że Ron Isley mógłby wielu młodszym artystom udzielać lekcji na temat długowieczności. Były dobre momenty na płycie i na co zbliżoną ilość takich momentów liczę na jego nadchodzącym, drugim krążku solowym. Na razie nie wiadomo wiele na temat albumu poza tym, że wydany będzie nie w Def Soul (soulowym oddział Def Jamu), a nakładem wytwórni eOne Music. Aha, znamy też singiel:


Komentarze