Wydarzenia

the isley brothers

Nowy projekt: „Stop Fakin’/Stevie’s Lament”

artworks-000067232172-zx992o-t500x500

W hołdzie klasyce: Aaron Abemathy, czyli piosenkarz, producent i instrumentalista znany jako Ab opublikował właśnie konceptualny, bo nawiązujący do podwójnej natury wynyli, projekt „Stop Fakin’ / Stevie’s Lament”. Stronę A reprezentuje „Stop Fakin'”, czyli popis wokalnych możliwości Ab osadzony w klimatach klasycznego funku lat 70. i twórczości The Isley Brothers czy Funkadelic.
Jest klasycznie! „Stevie’s Lament”, czyli strona B, to bossa, która w zamierzeniu miała zbliżaś producenta z Ohio do Donny’ego Hathaway czy Curtisa Mayfielda. A wyszła trochę jak muzyka z marketu budowlanego. Zdarza się. Oldsklulowy klimat został jednak zachowany, warto więc sprawdzić jak Ab zrealizował mit klasycznego funka i soulu.

Nowy utwór: Ronald Isley „Dinner And A Movie”

ron isley
W listopadzie tego roku miną dokładnie 54 lata od wydania debiutanckiego albumu legendarnych The Isley Brothers. 71-letni obecnie lider zespołu wciąż czuje się na siłach by tworzyć muzykę, co udowodnił 3 lata temu nagrywając pierwszy w życiu album sygnowany własnym imieniem i nazwiskiem. Jeśli nie pamiętacie Mr. I to nie mam Wam tego za złe, ale nie zmienia to faktu, że Ron Isley mógłby wielu młodszym artystom udzielać lekcji na temat długowieczności. Były dobre momenty na płycie i na co zbliżoną ilość takich momentów liczę na jego nadchodzącym, drugim krążku solowym. Na razie nie wiadomo wiele na temat albumu poza tym, że wydany będzie nie w Def Soul (soulowym oddział Def Jamu), a nakładem wytwórni eOne Music. Aha, znamy też singiel:

Nowy utwór: Chris Jasper „Keep Believin'”

Chris Jasper wypuścił kilka dni temu singiel z nadchodzącego w styczniu 2013r. nowego albumu Inspired.  Dobrze znany człowiek orkiestra wraca z funkowym brzmieniem zakorzenionym w latach 70tych i 80tych, kiedy to Isley Brothers, którego był członkiem, rozkwitało w pełni. W parze z dźwiękami idzie również pozytywny przekaz: „Put down those guns and pick up those books…„. Singiel dostępny do podsłuchania i nabycia między innymi tutaj.

Słoneczne soulowe lato: The Isley Brothers „This Old Heart of Mine (Is Weak for You)”

isley

Kogo jak kogo, ale The Isley Brothers nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Panowie w okrojonym składzie działają po dziś dzień nieprzerwanie od 1954 roku! To oni jako pierwsi przedstawili światu osławione później przez Beatlesów „Twist and Shout” i to oni w 1966 roku popełnili jeden z najradośniejszych, najbardziej słonecznych numerów w historii muzyki – „This Old Heart of Mine (Is Weak for You)”, jedyny duży hit grupy w drugiej połowie lat 60tych. Żaden deszcz nie ma szans w starciu z tą piosenką. A jeśli komuś nadal mało, polecam wydany w tym samym roku krążek This Old Heart of Mine

Nowy album The Isley Brothers w drodze!

isley

…i byłaby to pewnie wspaniała wiadomość, ale nawet jeśli projekt dojdzie do skutku, to obawiam się, że już w tej chwili wiem, jak będzie brzmiał. The Isley Brothers w latach 60tych byli naprawdę rewelacyjni. Odnajdywali się znakomicie zarówno w przebojowych rock & rollowych aranżacjach, jak i w soulowym repertuarze. Wystarczy posłuchać szaleńczego „Shout” z 1959 roku, żeby pojąć o co chodzi. Grupa przez lata aż po dziś dzień z różnym skutkiem kontynuowała swoją karierę, aż w końcu z czterech oryginalnych (i kilku później podpiętych) członków zespołu pozostało dwóch: Ronald, który ostatnio najwyraźniej odczuwa silną potrzebę powrotu na świecznik, i jego młodszy brat Ernie. W zeszłej dekadzie Isleyowie wydali razem trzy, oscylujące wokół soulu, raczej przyzwoicie przyjęte albumy, z których pierwszy wydał nawet dość poważny hit „Contagious” z towarzyszeniem R. Kelly’ego. Ale to tak naprawdę nieważne. Ważne jest, że Ronald, po porażce jego zeszłorocznego (bardzo słabego zresztą) solowego krążka Mr. I, myśli o nagraniu nowej płyty z bratem. W planach jest współpraca ze wspomnianym już R. Kelly’m, Kanye Westem (czy wy też tego nie widzicie?) czy Trickym Stewartem. A jak wyjdzie, pewnie niedługo się przekonamy.

Na jesienną słotę: Ron Isley & Lauryn Hill

20608540_images1084239_ronaldisley

Wakacje dawno za nami, czas obudzić się z letniego snu i wziąć mocno do roboty. Wiem, że duet Rona Isleya i Lauryn Hill w sieci pojawił się już dawno temu, ale na misce jeszcze o tym nie wspominaliśmy. Rzecz wygląda tak: Ron Isley, jeden z członków z rodzinnej grupy The Isley Brothers, wraca w tym roku z nowym solowym albumem [i]Mr. I[/i]. Płyta, której premiera zapowiedziana jest na 30 listopada, zawierać będzie na pewno pierwszy oficjalny singiel „No More” (który póki co dotarł do pozycji #70 na amerykańskiej liście R&B) i wspomnianą wcześniej kolaborację z Lauryn Hill. Kilka miesięcy temu Isley, w którymś wywiadzie powiedział, że pracuje z Hill nad nową muzyką, ale media podały wtedy, że chodzi o nowy studyjny album Hill. Sam utwór nosi tytuł „Close to You” i jest coverem klasycznego przeboju Burta Bacharacha. Jest utrzymany w bardzo jazzującym klimacie i idealnie wpasowuje się w jesienny krajobraz. Do tego Lauryn brzmi naprawdę ładnie. Posłuchajcie.