Wydarzenia

Recenzja: Fantasia Side Effects of You

Data: 30 maja 2013 Autor: Komentarzy:

Fantasia-Side-Effects-of-You-Cover

Fantasia

Side Effects of You (2013)

RCA/19

Zgodnie z zapowiedziami, nowe dzieło Fantasii miało być krążkiem z prawdziwego zdarzenia. Wokalistka obiecywała spójny materiał w rock/soulowej tonacji. Wywiązanie się z tej obietnicy wiązało się z podjęciem kilku poważnych kroków. Po pierwsze artystka napisała większość tekstów na płytę sama, ale przede wszystkim, zatrudniła tylko jednego producenta – Harmony’ego Samuelsa. Jak zatem prezentuje się efekt końcowy? Lepiej niż mogłoby się wydawać.

Fantasia z niezwykłą gracją wpisuje się w dynamiczny klimat lat 60.. Rozkręcający się, z minuty na minutę, numer „Haunted” czy oparty na prostym motywie pstrykania palcami kawałek „Change Your Mind” to niezbite dowody na to, że Tasia znów śpiewa z zaangażowaniem i pasją. Piosenką, która najwierniej oddaje atmosferę muzycznego szaleństwa sprzed kilku dekad jest „Get It Right”. Ma on nie mniejszy potencjał radiowy niż „Hey Ya” OutKastu — piszę to całkiem poważnie.

Nie do końca jest jednak tak jak obiecywała artystka. Pośród pomyślnie skrojonych piosenek, które przywołują na myśl poczynania artystów z wytwórni Motown, znajdują się też takie, które nie wykazują się niczym specjalnym — „Lose to Win” czy nudne „If I Was a Bird” pełnią tylko rolę wypełniaczy. Mimo obiecującego początku, „To the Heavens” w przeciągu kilku sekund zamienia się w dyskotekową łupankę, o której produkcję moglibyśmy podejrzewać samego Davida Guettę. Również reaggowe wstawki w „Ain’t All Bad” zaburzają odbiór płyty jako całości. Z drugiej strony, słuchając subtelnej, ale jednak syntezatorowej melodii z „Without Me”, w którym wystąpiły Missy Elliott i Kelly Rowland, podniosłego „End of Me”, pościelowego „In Deep” czy gładkiego „Supernatural Love” z Big K.R.I.T.’em, odnosi się wrażenie, że Tasia doskonale wie, co jest obecnie na topie we współczesnym R&B i tak łatwo z niego nie zrezygnuje.

Płyta Side Effects of You mogłaby być jednym z najciekawszych tegorocznych wydawnictw R&B, ale pewien brak konsekwencji sprawił, że tak się nie stało. Mimo to Fantasia niewątpliwie dysponuje potencjałem na bycie najfajniejszą ambasadorką lat 60. we współczesnej muzyce popularnej.

Komentarze

komentarzy