Nicki Minaj postanowiła ostatnio pomóc swoim nazwiskiem kolegom z branży. W ramach programu wsparcia nagrała i wystąpiła w teledysku do kawałka Mario „Somebody Else”. Trudno nie odnieść wrażenia, że obecność raperki w teledysku ograniczona głównie do pogardliwych spojrzeń i wyplutego znudzonym tonem bridge’u to tylko pretekst, by jej pseudonim pojawił się obok tytułu utworu. Trochę szkoda, że obiecujący wokal Mario jest w tym numerze przygnieciony quasi-obecnością Nicki oraz topornym i zbyt wybijającym się samplem. Swoją drogą dużo lepiej poradził sobie z nim chociażby chłopcy z Roux Spana Beat Trio w „Century”. Historie o miłości (zwłaszcza o tej tragicznej) rządzą się jednak własnymi prawami – dlatego nie będę się już czepiać siermiężnego samplowania i Mario, który w teledysku beztrosko wędruje na spadającym samochodzie – prawie jak Czarnoksiężnik z Muminków na swojej panterze. Po prostu sprawdźcie o czym mówię:



Komentarze