Futbol amerykański mogą zrozumieć tylko Amerykanie. Nam Polakom będzie więc nieco trudno zrozumieć co tak na prawdę sparodiowali wczoraj Jimmy Fallon i Justin Timberlake. End-zone dance to, krótko mówiąc, taniec, który zwykle wykonuje gracz po tzw. „touchdown” czyli „przyłożeniu”. Jimmy i Justin, znani ze swojej genialnej serii „History of Rap”, postanowili zebrać więc najśmieszniejsze wykonania, dorzucili kilka swoich własnych pomysłów i tak powstała „Ewolucja tańca end-zone”. Tak na prawdę nie ważne o co tu chodzi, ważne, że jest śmiesznie! Timberlake odwiedzi Fallona jeszcze kilka razy w tym miesiącu w ramach „Timberlake Tuesdays”, promujących jego nadchodzący album The 20/20 Experience: 2 of 2 (w sprzedaży już 30. września!)


Komentarze