Na początku tego roku José James wydał swój czwarty album. No Beginning No End to wyjątkowa płyta. Po pierwsze dlatego, że została nagrana i wyprodukowana niezależnie, bez odgórnych wymogów wytwórni, bez jakichkolwiek oczekiwań i instrukcji osób postronnych. Po drugie, ukazała się nakładem Blue Note Records. Ten krążek otworzył nowy rozdział w karierze Jamesa. To jego najbardziej osobiste dzieło, które nie przedstawia go już przede wszystkim jako wokalisty jazzowego. Nie łączy go też bezpośrednio z żadnym konkretnym gatunkiem muzycznym.
Przy powstawaniu No Beginning No End José towarzyszył zespół wybitnych artystów: Emily King, Hindi Zahra, Kris Bowers, Chris Dave, Robert Glasper oraz Pino Palladino, który ostatecznie został też i współproducentem płyty. Zaowocowało to kilkunastoma kompozycjami opartymi głównie na… popowych schematach. Zdaniem Jamesa to pierwszy album, który wydał jako pełnoprawny artysta.



Komentarze