
Przyrzekłam sobie, że przez najbliższe pół roku nie będę oglądała filmu
Crazy Sexy Cool: The TLC Story, bo za każdym razem (a widziałam go już sześć razy) płaczę jak bóbr. Zbyt dużo emocji na raz. Jeśli jednak Wy jeszcze nie zajrzeliście do produkcji Vh1, czym prędzej znajdźcie jakiegoś torrenta, bo naprawdę warto. Jak już wcześniej pisaliśmy na facebooku, film kończy się sceną, w której prawdziwa
Tionne,
Rozonda i
Ne-Yo (odpowiedzialny zresztą za tekst piosenki) nagrywają melancholijne „Meant To Be”. Z tego materiału, a także z pozostałych teledysków i telewizyjnych urywek, które obrazują najszczęśliwsze momenty w karierze
TLC, powstał refleksyjny klip. I co, znowu mam płakać?
Komentarze