tlc

TLC na żywo w klubie Koko w Londynie

TLC na zywo w klubie Koko w Londynie

TLC promują swój najnowszy album i oprócz Stanów Zjednoczonych odwiedzają również kraje Europy. Ponownie trafiły do Londynu, tym razem do klubu Koko i zaprezentowały wakacyjny singiel „It’s Sunny„. Słowa „na żywo” zawarte w tytule posta są niestety dużym nadużyciem z mojej strony, ponieważ Chilli i T-Boz jadą bezczelnie z playbacku. Jestem zawiedziony takim występem. Pomimo że płyta nie jest dziełem na miarę poprzednich krążków grupy, to chociaż na występach dziewczyny mogłyby ją promować śpiewem na żywo. Możliwe, że taki był wymóg klubu, może było taniej, ale przecież każdy artysta ma na to wpływ. No cóż, poniżej zobaczcie przynajmniej jak artystki wyglądają i jak się ruszają, bo wokal możecie usłyszeć na płycie. Plus za pozytywną atmosferę podczas występu.

Recenzja: TLC TLC

Recenzja TLC TLC

TLC

TLC (2017)

852 Musiq

Trudno uwierzyć w to, przez ile trudów musiał przejść jeden z najlepiej sprzedających się girlsbandów świata, aby wydać nowy album. Tragiczna śmierć Lisy Lopes w 2002 roku, która była dla dziewczyn wielkim ciosem, nie pozostała bez wpływu na ich karierę — wydany jeszcze w tym samym roku album 3D niestety nie został doceniony i poległ na międzynarodowych listach przebojów. Szczęśliwie jednak T-Boz i Chilli wzięły sprawy w swoje ręce i TLC ujrzało światło dzienne. Jest to jednak pierwsze wydawnictwo w karierze zespołu, na które wpływu nie miała już Left Eye, dlatego tym bardziej poziom emocji z nim związany wzrasta, a na pozostałych członkiniach grupy spoczywa ogromna presja.

Jak stwierdziła Rozonda w jednym z ostatnich wywiadów, w dzisiejszych czasach wypuszczenie albumu, to ciężka sprawa, nawet jeśli jest się znanym girlsbandem. Przepychanki z wytwórniami, komplikacje przy tworzeniu płyty i dodatkowo choroba T-Boz, pchnęły zespół do podjęcia decyzji o nagraniu ostatniego wydawnictwa w karierze. Nie jest to na szczęście koniec samego TLC. Otwierające, oldskulowe „No Introduction” jest krótkim przypomnieniem dokonań dziewczyn, ale jak same wskazują, nie potrzebują przedstawiania się i od razu przechodzą do konkretów. Zaczynają od wspominków i pastiszu lat 90′ w przyjemnym wakacyjnym „Way Back„. Jest to również ukłon w stronę fanów i nawiązanie do rytmów początków kariery grupy. Absencja Left Eye została wypełniona udanym rapem nie kogo innego, jak Snoop Dogga. Krocząc słonecznym tropem napotykamy na „It’s Sunny„, zbudowany na samplu singla „September” bandu Earth, Wind & Fire. Kawałek idealnie wpasowuje się w wakacyjny klimat i wierzę, że stanie się hitem nie tylko na plażowych imprezach. TLC nawiązują do swoich wcześniejszych dokonań muzycznych nie tylko we wstępie. Akustyczne „Perfect Girls” można potraktować jako kontynuację „Unpretty” i wraz z „Haters” są wsparciem dla uciśnionych i nieszczęśliwych. Zresztą zespół zawsze mówił silnym głosem o ważnych sprawach, wspierając tym samym fanów i tworząc silną więź z nimi. Nie inaczej jest obecnie, gdzie dodatkowo w „American Gold„, T-Boz i Chilli zwracają uwagę na złą sytuację polityczną i społeczną Stanów Zjednoczonych, prowadzącą do śmierci wielu ludzi. Kompozycja jest tym samym najmocniejszym akcentem płyty. Jak przystało na styl girlsbandu, nie zabrakło mocno erotycznego nastroju w klubowym i nowoczesnym „Scandalous”, które pod względem tekstowym można porównać do namiętnego „Red Light Special”. Krążek zamyka nieco nostalgiczne „Joy Ride”, będące jednocześnie podziękowaniem i pożegnaniem, co tym bardziej sprawia, że niejednemu słuchaczowi zakręci się łza w oku.

Po akcji crowdfundingowej, dzięki której dziewczyny zebrały znacznie wyższą kwotę od zakładanej, fani musieli długo czekać na album TLC. Znane nazwiska jak Babyface, Jermaine Dupri, Kandi Burress, czy Shekspere, które miały być zaangażowane w nowy projekt, okazały się tylko plotkami. Jednak TLC dotrzymały słowa i stworzyły płytę nawiązującą do ich poprzednich dokonań muzycznych z gatunku hip-hopu i R&B. Wydanemu po wielu trudach krążkowi brakuje jednak przede wszystkim innowacyjności, tak charakterystycznej dla całej dyskografii zespołu i oczywiście klimatu, współtworzonego w znacznej mierze przez Lisę Lopes, którą zresztą dziewczyny po tylu latach wspominają i wciąż traktują jak siostrę. Nie da się ukryć, że wydawnictwo nie jest szczytem wodospadu Niagara, a co najwyżej — polskiego wodospadu Kamieńczyka. Nie ma efektu wow, a krążek „przelatuje” w odtwarzaczu zbyt szybko, pozostawiając pewien niedosyt. Odnoszę wrażenie, że wydawnictwo zostało wydane w pośpiechu i pod presją. Niemniej każdy fan powinien mieć tę płytę w stylu vintage na półce oraz odbyć z dziewczynami muzyczną i przede wszystkim emocjonalną podróż od rytmów z początku lat 90′ aż do współczesnych dźwięków.

#FridayRoundup: Jay-Z, TLC, Calvin Harris i inni

Dzisiejszy dzień to przede wszystkim nowy album Jaya-Z. Nie myślcie jednak, że poza nim nic więcej nie opanuje Waszych głośników. Długo wyczekiwany krążek TLC, naszpikowany współczesnymi gwiazdami R&B i hip-hopu album Calvina Harrisa, Nowe wydawnictwo od Mc Eitha, w którym swoje palce maczał również DJ Premier, nowa rzecz ze Stones Throw, czyli zespół Washed Out oraz reprezentant Brainfeeder — Lapalux, z pewnością dadzą nam wiele muzycznej radości.


4:44

Jay-Z

Roc Nation

Aż trudno uwierzyć, że Jay-Z ma 47 lat, 12 świetnych albumów na koncie i wciąż jest jednym z najpopularniejszych raperów w grze. Gigant hip hopu miewał lepsze i gorsze momenty, jednak trudno wskazać w jego dyskografii chociaż jedną słabą solówkę. Wydane w 2013 roku Magna Carta… Holy Grail czy legendarne Watch The Throne pokazały, że Hova ciągle trzyma rękę na pulsie, a lata praktyki pozwalają mu odnaleźć się w każdym stylu. Jak będzie w przypadku nadchodzącego 4:44? Nowe wydawnictwo to wielka zagadka. Póki co, wiemy tylko, że za produkcję odpowiedzialny ma być wieloletni współpracownik rapera, No I.D. (czy to przekreśla domniemaną kolaborację Jaya i Zaytovena?), a to już gwarancja fantastycznych bitów i chemii między artystami. Być może, dane nam będzie usłyszeć gościnne występy Justina Timberlake’a, Franka Oceana, Kanye Westa, Rick Rossa, a nawet samego Kendricka Lamara — wszystko to stoi pod znakiem zapytania. Ja natomiast mam nadzieję, że tym razem, legenda nowojorskiej sceny zechce powalczyć o tytuł albumu roku — od The Black Album minęło w końcu już 14 lat! — Adrian

 


TLC

TLC

852 Musiq

Fani doczekali się premiery nowego albumu grupy TLC. Po akcji crowdfundingowej i bardzo długim oczekiwaniu dziewczyny powróciły z nowym projektem, który niestety jest również pożegnaniem. Krążek TLC budzi jednak mieszane uczucia, szczególnie po odsłuchu singli promujących, które znacznie odbiegają od dotychczasowych dokonań girlsbandu. Odnoszę wrażenie, że po zebraniu znacznie wyższej kwoty od zakładanej na wydanie płyty, T-Boz i Chilli poczuły ogromną presję i oddech wytwórni na karku, żeby w końcu wydawnictwo ujrzało światło dzienne. Pośpiech wpłynął zapewne na projekt okładki i znikomą promocję. Z drugiej strony wakacje już za chwilę, więc nowe rytmy idealnie wpasują się w letnią atmosferą. Ciekawe tylko, jak album oceniłaby Lisa Lopez. — Forrel


Funk Wav Bounces Vol. 1

Calvin Harris

Sony Music

Jak to się stało, że piszemy na Misce o Calvinie Harrisie? Otóż, stało się takim sposobem, że elektroniczny producent postanowił w tym roku poflirtować z szeroko pojętym funkiem, czego efektem jest wypuszczony dzisiaj longplay Funk Wav Bounces Vol. 1. Oprócz Franka Oceana i Migosów („Slide”), Young Thuga, Pharrella i Ariany Grande („Heatstroke”), Future’a i Khalida („Rollin”) oraz Katy Perry i Big Seana („Feels”) na płycie znajdziemy prawdziwie gwiazdorską obsadę ze świata hip-hopu i R&B. W rolach głównych: Nicki Minaj, ScHoolboy Q, Travis Scott, Lil Yachty, Snoop Dogg, John Legend, Kehlani, PartyNextDoor i oczywiście Calvin Harris. Czy mamy przed sobą widmo idealnej płyty na nadchodzące lato?


Which Way Iz West

Mc Eiht

Year Round/Blue Stamp Music

Na wspólny projekt MC Eihta i Dj-a Premiera czekam już tak długo, że zdążyłem trochę wyrosnąć z gangsta-rapowych klimatów. Na szczęście raper z Compton co jakiś czas przypominał o swoim istnieniu, nagrywając m. in. fantastyczną zwrotkę na “m.A.A.d. City”. Primo i Eiht mieli okazję już ze sobą współpracować, czego efektem była EP-ka Keep It Hood, na której mogliśmy usłyszeć skrecze współzałożyciela legendarnego Gang Starra. Jak poradzi sobie w roli głównego producenta albumu w klimatach Zachodniego Wybrzeża? Singiel “Represent Like This” udowadnia, że tworzenie g-funkowych podkładów nie stanowi dla niego żadnego problemu. Na Which Way Iz West usłyszymy całą starą gwardię ze słonecznego Los Angeles, w tym B-Reala, Kurupta, Xzibita czy Compton’s Most Wanted (pierwszy raz w komplecie od ponad 11 lat!), co daje nadzieję na bardzo nostalgiczny krążek. Nie spodziewam się absolutnej petardy, a raczej solidnej propozycji dla wszystkich, którzy z utęsknieniem spoglądają na czasy Up in Smoke Tour. Mimo wszystko, kiedy termometry pokazują +30, zawsze dobrze posłuchać starego, dobrego gangsta rapu. — Adrian


Mister Mellow

Washed Out

Stones Throw

Co słychać, Ernest Green? Pytanie wydaje się całkiem zasadne, biorąc pod uwagę fakt, że nadeszło lato, i że konkurencja, czyli Toro Y Moi, też zdaje się budzić z przydługiego letargu. Prawdopodobnie obecnie nikt nie będzie spodziewał się rewolucji po człowieku stojącym za projektem Washed Out, ale już zapowiedź albumu wizualnego brzmi dość intrygująco. Czegokolwiek byśmy nie otrzymali, Mister Mellow z pewnością może pretendować do miana soundtracku służącego do łagodnego wychodzenia z pofestiwalowych i powakacyjnych depresji. — MajaDan


Ruinism

Lapalux

Brainfeeder

Zniszczyć coś, aby coś zbudować. Tą dewizą kierował się Lapalux przy tworzeniu swojej trzeciej studyjnej płyty. Zarejestrowane na początku dźwięki poddał on komputerowej przeróbce, a zaproszone gościnnie wokalistki nadały stworzonej w tej sposób warstwie muzycznej jeszcze większej głębi i wyjątkowej atmosfery, która jest chyba słowem kluczem w przypadku tego krążka. Całość wydała wytwórnia Brainfeeder, która sama w sobie jest już gwarantem wysokiej jakości. — efdote


Nowy utwór: TLC „American Gold”

Nowy utwor TLC American Gold

Tydzień przed premierą najnowszej płyty, TLC prezentują jej kolejną odsłonę w postaci singla „American Gold”. Dziewczyny postanowiły tym razem pójść w stronę patriotycznego akcentu i zwrócić uwagę na panującą obecnie złą sytuację w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo w utworze girlsband oddaje cześć bliskim oraz innym ludziom, których stracił lub którzy zginęli. Posłuchajcie tej nowoczesnej i podniosłej ballady.

Nowy teledysk: TLC „Haters”


Czym spowodowana jest zachowawczość w najnowszych teledyskach TLC? Silnym osadzeniem w latach 90.? Czy też, jak wskazują ostatnie przesłanki, chęcią dotarcia do jak największej grupy docelowej? To przykre, że do „Haters” — piosenki z (bądź co bądź) konkretnym przekazem stworzono klip, który wydaje się bardzo poprawny i bezpieczny wizerunkowo. Teledysk ratują kolory i dynamika, ale wrażenie niewyczerpania tematu zdaje się dominować nad przyjemną oprawą. Nigdy jednak nie zaszkodzi sprawdzić, jak się miewa wasz poziom tolerancyjności.

Nowy teledysk: TLC feat. Snoop Dogg „Way Back”

Moda na lata 90. te wciąż trwa, a dla Tionny i Rozondy nigdy się tak naprawdę nie skończyła. Uważany przez wielu za najlepszy girlsband na świecie powraca po ponad 20 latach z nowym wideoklipem. Teledysk powstał do wypuszczonego niedawno w wersji audio „Way Back”. Podwórkowa impreza przenosi się do domu, a wśród bawiących się osób znaleźli się fani grupy. Do tańczących na dachu T-Boz i Chilli dołącza pod koniec Snoop Dogg. Raper wynurza się z oparów dymu na tle psychodelicznych mozaik i kobiecych wygibasów, zajmując miejsce rapującej, nieodżałowanej Left Eye. Niby nic specjalnego, a jednak fajnie jest znowu je zobaczyć.

Nowy utwór: TLC „It’s Sunny”

Nowy utwór TLC Its Sunny

Za ponad miesiąc odbędzie się premiera najnowszego i ostatniego albumu TLC. Rzesza fanów czeka na kawał dobrej muzyki od dziewczyn, jednak odkąd zabrakło Lisy, Chilli i T-Boz idą raczej w kierunku popu, niż R&B i hip-hopu. Poza tym, mam nieodparte wrażenie, że ktoś tu chyba liczy na dużą sprzedaż wydawnictwa, wypuszczając komercyjne kawałki. Kto kocha, ten kupi, ale nie jest to już TLC. Na potwierdzenie moich słów prezentuję nowy singiel grupy „It’s Sunny”. Wakacyjna i radosna kompozycja zbudowana na samplu kawałka „Sunny” Marvina Gaye’a, kowerowana później przez jedną z najbardziej słonecznych grup, czyli Boney M, idealnie wpasowuje się w klimat, który obecnie panuje za oknem. Pozytywne wibracje do odsłuchu poniżej. Szykujcie się na wakacje.

Nowy utwór: TLC „Haters”

sorryeyema

Machina promocyjna dotycząca nowego albumu TLC przyspieszyła. Po zachęcającym „Way Back”, dziewczyny zaprezentowały oficjalną studyjną wersję utworu „Haters”, którego odsłonę live poznaliśmy jakiś czas temu. Odnoszę wrażenie, że zespół odczuwa presję wydania ostatniej płyty, dlatego część premierowych kawałków nie brzmi interesująco. „Haters” powinno spodobać się zarówno rozgłośniom radiowym, jak i wiernym fanom TLC. Będąc fanem, może nie wiernym, ale dużym, jestem wściekły na T-Boz i Chilli, że na pożegnalnym wydawnictwie poszły w kierunku muzycznym mocno trącającym teenage popem. Mam nadzieję, że pozostałe propozycje będą na miarę wielkich hitów, a przynajmniej brzmieniowo będą przypominały „Way Back”. Już samym tytułem zespół na pewno (p)obudzi hejterów. Daję jednak plus za kolorową i nowoczesną oprawę singla. Premiera albumu o nazwie (po prostu) TLC odbędzie się 30 czerwca, a poniżej zapoznajcie się również ze spisem utworów i okładką.

Spis utworów TLC:

1. “No Introduction”
2. “Way Back” feat. Snoop Dogg
3. “It’s Sunny”
4. “Haters”
5. “Perfect Girls”
6. “Interlude”
7. “Start a Fire”
8. “American Gold”
9. “Scandalous”
10. “Aye Muthafucka”
11. “Joy Ride”
12. “Way Back” [Extended Version] feat. Snoop Dogg

Nowy utwór TLC Haters

TLC feat. Snoop Dogg „Way Back”

Ostatni album TLC nadchodzi wielkimi krokami. Po „Joyride” i „Haters” przyszedł czas na trzeci singiel promujący ten krążek. Poprzednie numery brzmiały naprawdę zachęcająco. Nie inaczej jest w przypadku „Way Back”. Buja niesamowicie i idealnie pasuje do ciepłego, wiosennego klimatu. Gościnnie udziela się tu wujaszek Snoop, ale w tej wersji go nie usłyszymy. Pozostaje czekać na cały materiał. Jeśli będzie brzmiał tak jak to, co do tej pory usłyszeliśmy, jestem spokojny o jakość.

TLC potrzebują pomocy w nazwaniu nowej płyty

30 czerwca, ukaże się pierwsza od 15 lat i wedle zapowiedzi ostatnia płyta w karierze TLC. Piąty krążek w karierze zespołu ukaże się dzięki zakończonej sukcesem akcji kickstarterowej. Teraz Tionne i Chilli wystosowały do fanów dodatkowy apel o pomoc w wyborze tytułu nowego krążka. Swoje sugestie możecie zaprezentować w komentarzach na stronie projektu. To co? Jak nazwalibyście piąty album TLC? Coś czuję, że 🇹️✝️🇨️ nie przejdzie.

Kaytranada wypuszcza dwa remiksy z .001%

kay1_martinpariseau-1

Pamiętacie rewelacyjny mixtape Kaytranady .001%? Zawarte były na nim niepublikowane wcześniej kawałki i remiksy. Dwa z nich zostały teraz udostępnione w całości do odsłuchu. To „Diggin’ On You” TLC i „House Party” od Latrelle. Szczególnie ciekawe, że akurat ten drugi numer Kay postanowił wziąć na warsztat. Latrelle nie jest specjalnie znaną wokalistką, a jej kawałek w oryginale zawiera moim zdaniem jeden z najlepszych bitów karierze The Neptunes. Obydwa remiksy są świetne i nic tylko się bawić, bo nogi same zaczynają się ruszać. No i do tego można je pobrać za free.

Chilli z TLC z nowym klipie Nicka Cannona

przechwytywanie

Chilli z TLC ma na swoim koncie kilka występów gościnnych w teledyskach (OutKast „So Fresh, So Clean”, Tyrese „Nothing On You”), ale chyba wszyscy najbardziej pamiętają namiętny obrazek z Usherem zatytułowany „U Got It Bad”. Teraz jednak ten klip może pójść w odstawkę bowiem równie gorąco robi się w „If I Was Your Man” Nicka Cannona. Status związku Rozondy i byłego męża Mariah Carey jest wciąż niejasny; ostatnio Christina Milian mówiła coś o powrocie do byłego kochanka, a portale plotkarskie spekulowały o tym, że jedna z dziewczyn Cannona spodziewa się dziecka. No cóż, nie jesteśmy Pudelkiem żeby rozstrzygać tego typu spory. Wiem jedno — Chilli ma geny, których może pozazdrościć jej niejedna dziewczyna. Sprawdźcie klip poniżej.

TLC wracają z nowymi utworami!

tlc

TLC wracają z nową płytą. Chilli i T-Boz już jakiś czas temu rozpoczęły kampanię na Kickstarterze i udało im się zebrać ponad czterysta tysięcy dolarów na kolejny krążek! Bill Diggins, menadżer grupy powiedział, że nagranych zostało już piętnaście piosenek i projekt jest w drodze. Na razie dostaliśmy snippety dwóch utworów wypuszczonych ekskluzywnie przez japońskiego iTunesa. Nie wiadomo kiedy będzie można odsłuchać całych numerów, ale i tak warto sprawdzić te fragmenty żeby wiedzieć co panie przygotowują. „Joy Ride” zapowiada się na typowe „feel good music”, co akurat idealnie sprawdziłoby się w deszczową jesienną pogodę. Natomiast „Haters” tytułem mówi samo za siebie. To oczywiście tylko po kilkadziesiąt sekund każdego kawałka, ale nawet tak krótkie porcje brzmią całkiem, całkiem… Ma to być ostatni album TLC. Nie wiadomo jeszcze niestety kiedy premiera.


The Oldschool Elite zapraszają na imprezę TLC

12419323_568315040011849_315519999310263334_o

Pamiętam, że byłam zła na siebie, kiedy przegapiłam koncert Das EFX w warszawskim klubie DJBAR Żurawia. Wtedy obiecałam sobie, że nie ma nawet mowy o tym, bym opuściła kolejny koncert czy imprezę, która ma coś wspólnego ze starymi wyjadaczami rapu czy latami 90. w ogóle. I wtedy pojawiło się The Oldschool Elite.

Pierwsza impreza organizowana przez dziewczyny okazała się strzałem w dziesiątkę. Motywem przewodnim były oczywiście czarne rytmy sprzed dwóch dekad, a więc bawiliśmy się całą noc przy piosenkach Willa Smitha, Blackstreet, Aaliyah, Wu Tang Clanu i wielu innych artystów, o których być może już nie pamiętacie. Do dziś opowiadam znajomym, że to była jedna z najlepszych imprez na której byłam w stolicy. Klimat nie do opisania. Kulturalna publiczność. Tańce i fristajle. Ludzie z zajawką. Zajarana czekałam więc na kolejną edycję…

Jednak tego nie spodziewałam się nawet w najśmielszych snach. The Oldschool Elite postanowiły tym razem poświęcić swój cykl dziewczynom z TLC. Może przesadzam, ale w tym momencie, w pewnym sensie spełniły się moje marzenia. Znacie mnie, nie raz i nie dwa, deklarowałam tutaj, że jestem PSYCHOFANKĄ T-Boz, Left Eye i Chilli, także jeśli zobaczycie wariatkę przy bramce to będę ja.

Impreza odbędzie się dokładnie 23 kwietnia, dwa dni przez kolejną rocznicą śmierci Lisy Lopes. Do lepszych czasów zabiorą nas: JNM The Naked MC, Mimi Afro, Ryfa, DJ Macu oraz Praktyczna Pani. Startujemy o godzinie 22:00.

Więcej o wydarzeniu poczytacie tutaj.

Aha, pamiętajcie o dress codzie! TLC mają w swoim katalogu kilka całkiem wystrzałowych stylóweczek takich jak baggy jeansy czy aksamitne pidżamy, także jest z czego wybierać. Przygotowania można zacząć od „Ain’t 2 Proud 2 Beg”. Miłego!

Tiara Thomas śpiewa „Sleigh Ride” TLC

Tiara-Thomas-Tell-Me-Something-Lyric-Video
Nasza świąteczna odliczanka na profilu facebookowym trwa w najlepsze, a tu jeszcze Tiara Thomas postanowiła dorzucić swoje 5 groszy do notowania. Wokalistka nagrała cover gwiazdkowego hitu TLC, „Sleigh Ride”. Łagodna interpretacja numeru z 1993 roku do posłuchania poniżej. Dla przypomnienia dodam, że Tiara wydała w te wakacje mixtape Up in Smoke, o którym pisaliśmy tutaj.

Nowy utwór: Matusa „TLC”

matusa1-350x350

Kolejny dowód na to, że poszukiwania świeżej muzyki warto rozpoczynać od sprawdzania tego, co dzieje się w Australii. Matusa to zespół, w skład którego wchodzi odpowiedzialny za produkcję Yore oraz wokalista Clae. Muzyka którą tworzą, nie jest specjalnie oryginalna, bo słychać tu echa tego, co pokazywał już swego czasu James Blake czy The Weekend, ale przyznać trzeba, że umiejętności są spore i jest w nich naprawdę duży potencjał. Tym bardziej że nie odsłonili jeszcze wszystkich kart, gdyż w sieci krążą jak na razie ich dwa utwory. A tym który może przekonać do nich miskowych czytelników, może być joint o znajomym tytule TLC, będącym niczym innym jak przeróbką jednego z większych przebojów żeńskiego tria, czyli słynnego No scrubs”. Jak wypadł ten, co by nie mówić feministyczny kawałek w wykonaniu dwóch kolesi, sprawdzić możecie poniżej.

TLC zbierają pieniądze od fanów, by… nagrać nowy album

TLC3D
Moja pierwsza myśl? Obciach! Skandal! Żenada! Żeby najlepiej sprzedająca się grupa R&B wszech czasów musiała prosić fanów o pieniądze na nowy album? Sprzedać 65 milionów płyt i nie mieć grosza, żeby zainwestować w kolejną? W głowie się nie mieści! Ale zaraz, zaraz… czy to nie ten sam zespół zbankrutował w połowie lat 90? Nie, to nie jest tak, że TLC nie mają pieniędzy od dwudziestu lat i błagają o zrzutę. T-BozChilli chcą, by fani uczestniczyli w procesie powstania albumu na każdym możliwym poziomie!

Już wyjaśniamy. Klikacie TUTAJ i wybieracie najlepszą dla siebie opcję. Możecie wrzucić symbolicznego dolara albo pięć i dostać ekskluzywny numer w prezencie. Możecie też dołożyć 15 dolarów i tym sposobem uzyskać album w wersji digital. A jak nie macie co robić z pieniędzmi i czasem to możecie się umówić z TLC na trening (Chilli >>>>>>>>> Ewa Chodawkoska), imprezę lub sesję zdjęciową. Cel grupy? 150 tysięcy. Od ogłoszenia kickstartera minęło 30 minut, a gwiazdy zebrały już więcej niż 5 tysięcy. Nie wiem jak Wy, ale ja idę sprawdzać swoje konto bankowe. I lokatę. I agencję nieruchomościową, bo właśnie zadecydowałam, że sprzedaję mieszkanie. A co!

Nowy utwór: TLC „Gift Wrapped Kiss”

TLC
Święta zbliżają się wielkimi krokami. Za oknem brak śniegu, ale za to milion światełek rozświetla ulice. W radio do znudzenia słychać Wham! „Last Christmas”, a kolejni artyści prześcigają się w wypuszczaniu nowych świątecznych utworów. Tak też uczynił zespół TLC częstując nas kawałkiem „Gift Wrapped Kiss” z klasycznym wokalem i nowoczesną linią melodyczną.  Niewymagająca i lekka jak wszystkie inne kompozycja, to dobry prezent dla fanów, którzy przygryzając wargi, nieustannie czekają na nowy album grupy. Wesołych Świąt od TLC.

Pamiętamy

sbwl1listopada3
Jak co roku pierwszego listopada wspominamy tych, których nie ma już z nami. Redaktorzy Soulbowl.pl wybrali z katalogów bliskich ich sercom artystów utwory dostosowane do atmosfery dzisiejszego dnia. Pamiętamy. (więcej…)

Rozdano American Music Awards

47a2664864560a85ea1052df9371ed63
Wczorajsza noc w Los Angeles była naprawdę gorąąąca, a to za sprawą American Music Awards. Co prawda, gala ta nie wzbudza takich emocji jak te sygnowane logiem MTV, ale warto sprawdzić kto (i za co) został uhonorowany statuetką lub jak zaprezentował się na scenie. Lista zwycięzców jest długa, a największy triumf może ogłosić Justin Timberlake, który wrócił z imprezy z 3 nagrodami oraz Rihanna, której przyznano dość ważną nagrodę Icon. Nic, tylko pogratulować! Zapraszamy także do sprawdzenia poszczególnych występów — zachwycam się przepięknym wykonaniem „Tattooed Heart” Ariany Grande oraz moimi dziewczynami z TLC, które podczas śpiewania „Waterfalls” gościły na scenie Lil’ Mamę. Dla fanów rapu z kolei organizatorzy AMA przygotowali m.in. występy Kendricka LamaraMacklemore & Ryana Lewisa. Działo się!

Kohl’s New Artist of the Year
Ariana Grande

Favorite Pop/Rock Male Artist
Justin Timberlake

Favorite Rap/Hip-Hop Artist
Macklemore & Ryan Lewis

Favorite Rap/Hip-Hop Album
The Heist Macklemore & Ryan Lewis

Favorite Soul/R&B Male Artist
Justin Timberlake

Favorite Soul/R&B Female Artist
Rihanna

Favorite Soul/R&B Album
The 20/20 Experience Justin Timberlake

Icon Award 2013
Rihanna


gagarkellydwuw przez f100000206692950