Wydarzenia

John Legend kameralnie i intymnie

Data: 17 listopada 2013 Autor: Komentarzy:

legend acousWykonaniom „Made To Love” i „All Of Me” nie ma końca, lecz ani przez moment nie przeszło mi przez myśl, że mam już dość. Legend ma bowiem tę piękną umiejętność nadawania swoim utworom świeżego polotu, za każdym razem na nowo je adaptując. Tym razem kawałki z Love in the Future zabrzmiały w bardzo intymnej i kameralnej atmosferze, nagrane w ramach serii Tiny Desk Concert dla NPR Music. Dziwnym wydawać się może, że artysta formatu Janka, dał się wcisnąć w kąt za klawisz, lecz gdy płyną pierwsze dźwięki okazuje się, że służy mu taka oprawa. Emocjonalny i momentami jamowy wręcz występ ukazuje cały jego kunszt. Oprócz dobrze znanych kawałków, Legend wykonał też „Move” (przy akompaniamencie gitary Bobbiego Andersona), ze ścieżki dźwiękowej do 12 Years a Slave. Utwór opatrzony został krótkim komentarzem artysty, dotyczącym samego filmu, jak i nawiązaniem do historii jego własnej rodziny. Występ pierwsza klasa. Słuchajcie poniżej i podzielcie się z nami swoją opinią na temat akustycznego Janka.

Komentarze

komentarzy