
Wydać album bez zapowiedzi i zmienić zasady gry w przemyśle muzycznym to jedno, ale zablokować iTunesowe cyferki to drugie. Oba momenty historyczne, ale to słowo już od dawna jest synonimem wyrazu
‚Beyoncé’. Sprzedaż wizualnego albumu trwa zaledwie 3 dni, a już padło kilka rekordów. No to jedziemy: piąty krążek
Mrs Carter był najszybciej sprzedającym się albumem w historii portalu, zdigitalizowane dzieło
BEYONCÉ w samych Stanach rozeszło się w nakładzie 617 tysięcy, dodając do tego wyniki z reszty świata otrzymamy 828 tysięcy.
Prawie milion. To najlepszy pierwszy tydzień sprzedaży od czasów premiery
Red Taylor Swift. Tym razem obejdzie się bez Westa. Czy musimy dodawać, że
Beyoncé to najlepiej sprzedająca się wokalistka w 2013 roku? No właśnie. Numer jeden na Billboard 200 to tylko formalność. Gratulujemy!

Komentarze