Wydarzenia

Recenzja: Sharon Jones & The Dap-Kings Give the People What They Want

Data: 16 lutego 2014 Autor: Komentarzy:

Sharon Jones & The Dap-Kings

Give the People What They Want (2014)

Daptone

Nawet nie liczcie na to, że Sharon Jones & The Dap-Kings czymkolwiek was zaskoczą, przynajmniej, jeśli jesteście w miarę osłuchani z ich wcześniejszym katalogiem. Czołowi amerykańscy reanimatorzy idei klasycznego soulu po czterech latach przerwy wracają z kolejnym krążkiem, Give the People What They Want. Jak udowadniali już wielokrotnie, czas nie ma dla nich żadnego znaczenia: 2014 czy może 1964 — liczy się podejście, feeling i warsztat, a tego nowojorskiej grupie odmówić nie można. Jones nadal jest najczarniejszym głosem Ameryki, a Dap-Kings wciąż dziarsko jej akompaniują, podbudowując jej soulowy wokal klasycznym rhythm & bluesem wysokiej próby — z charyzmatycznymi dęciakami w morzu funkowej energii i subtelnych doo wopowych odniesień.

Grupa nie tylko nie zwalnia tempa, ale rozpieszcza słuchaczy kompletem znacznie bardziej przebojowych i nośnych numerów, niż na minionych dwóch krążkach, gdzie prym wiodło raczej samo brzmienie, aniżeli rozwiązania melodyjne. Tymczasem Give the People What They Want jest efektem zmyślnego, pełnego anachronicznej popowej lekkości, songwritingu, kunsztownej produkcji i jakże by inaczej — nienagannego wykonania. Dynamiczne, otwierające album z romachem w iście bondowskim stylu, „Retreat!” jest zaledwie skromną demonstracją kolorytu krążka, urocze „We Get Along” przywodzi na myśl najlepsze ballady The Temptations, na czele z kultowym „My Girl”, a parafrazujące tytuł płyty „People Don’t Get What They Deserve” to dyskretny protest song zrobiony z funkowym feelingiem, jakiego nie powstydziłby się sam James Brown. A to zaledwie ułamek tego, czym nie zaskoczą was na nowej płycie Sharon Jones & The Dap-Kings.

Komentarze

komentarzy