Plotka o powrocie Prince’a do wielkiej wytwórni płytowej krążyła w mediach już od kilku dobrych tygodni. Dziś mogę w końcu napisać, że sprawa się wyjaśniła — Książę powrócił pod skrzydła Warner Bros. Records. Osiemnaście lat temu doszło do bardzo głośnego rozstania, po którym imię artysty zamieniło się w symbol. Jednak, jak widać, stare powiedzenie o tym, że czas leczy rany znowu się sprawdziło. Mało tego — Warner nie tylko wyda najnowszy album artysty. Wytwórnia wzięła także odpowiedzialność za obchody 30-lecia kultowego Purple Rain. O czym warto wspomnieć — na specjalnie przygotowanej, zremasterowanej wersji deluxe, znajdą się niepublikowane dotąd nagrania. Na tym chyba jeszcze nie koniec, bo nowy kontrakt obejmuje płyty od 1978 roku, a w informacji prasowej pojawiła się wzmianka o innych planowanych projektach.
W oficjalnym oświadczeniu Prince podkreślił, że jest bardzo zadowolony z nowych ustaleń i liczy na owocną współpracę. Również ze strony szefa Warner Bros. Records, Camerona Stranga, padło wiele przemiłych słów pod adresem „jednej z największych gwiazd światowego formatu”. Wychodzi na to, że obie strony zrozumiały popełnione wcześniej błędy i tym razem postarają się ich uniknąć. Prawdopodobnie wszystkim zależy na udanym związku, często zaglądającym do przepastnego archiwum Księcia.



Komentarze