prince

#FridayRoundup: Prince, EABS, Future, Антоха MC i inni

Choć rzeczywistość premier na 7 czerwca kreowana była przede wszystkim przez ekskluzywne dla Tidala outtake’i od Prince’a, a swoje premiery w ostatniej chwili przesunęły na później Angie Stone i Emeli Sandé, rzeczywistość okazała się obfitować w całkiem sporo ciekawych, choć pomniejszych z soulowego punktu widzenia premier. Na serwisy streamingowe trafiło wreszcie Slavic Spirits EABS-ów, a następcę głośnego The Wizrd z dnia na dzień wypuścił Future. W grze pozostaje wciąż odkrycie rosyjskiego hip-house’u Антоха MC, zbiorem ponad 70-ciu instrumentali debiutuje podopieczny Franka Oceana, a piękną chilloutową epkę skroili panowie z The O’My’s. Poza tym na plejliście także Tyga, Jamie Cullum, Avishai Cohen, Kiana Ledé, Teairra Mari i oczywiście sobotni Jai Paul. Wszystko to na samym na dole artykułu.


Originals

Prince

NPG

Monetyzacja dorobku i muzyczny elitaryzm w dniu urodzin Prince’a rozkwitają w pełnej krasie. Z pewnością niektórzy stwierdzą, że wydany dziś ekskluzywnie na Tidalu Originals, czyli zbiór oryginalnych wersji utworów podarowanych przez Księcia innym artystom (między innymi Sheila E., Kenny Rogers czy Jill Jones) jest spodziewaną kontynuacją zeszłorocznego kameralnego zbioru dem Piano & A Microphone 1983. Z jeszcze większą pewnością można by stwierdzić, że piosenki wyselekcjonowane na potrzeby Originals przez Jaya-Z i Troya Cartera (ten drugi do niedawna związany ze Spotify) powołano do życia w celu wywierania wrażenia. Doskonale wyważony zestaw zapiera dech w piersiach, prezentując Prince’a w równie doskonałej formie. Przy okazji jednak, prócz kolejnego dowodu na wyjątkowość artysty, budzi uciążliwe pytania o obdarowanych. Niegdyś jedynie przekuwali wizję Księcia we własną wrażliwość (i możliwości). Dziś muszą z tą wizją toczyć niezbyt równą walkę na rzecz kolejnych artefaktów z Paisley Park Vault. O słuszności tego kroku każdy będzie mógł osądzić dobrowolnie od 21 czerwca. — Maja Danilenko


Slavic Spirits

EABS

Astigmatic

Choć polska premiera fizyczna Slavic Spirits EABS miała miejsce już dwa tygodnie temu, dopiero dziś album trafił globalnie na serwisy streamingowe. Na krązku kolektyw kontynuuje tradycję polskiej szkoły jazzu, wymykając się równocześnie wielu brzmieniowym schematom, prezentuje zupełnie autorskie podejście do muzycznych standardów. Po świetnie przyjętym przez publiczność i krytyków tryptyku nawiązującego do twórczości Krzysztofa Komedy, EABS przygotowali w pełni autorski materiał. Główną inspiracją do powstania tego albumu była „słowiańska melancholia”, którą zespół starał się odszukać we własnym DNA. Slavic Spirits stał się próbą kontaktu ze światem bezpowrotnie i brutalnie utraconej kultury, która przez brak bogactwa źródeł nigdy nie zostanie już dokładnie zbadana. — Polazofia


Save Me

Future

Epic

Zaledwie kilka miesięcy po ciepło przyjętym The Wizrd Future prezentuje nowy materiał, tym razem w formie EP Save Me. To 7 premierowych nagrań osadzonych w mrocznych trapowych klimatach, które mogą zwiastować kolejny etap w twórczości rapera, w tym zapowiedziane niedawno What a Time to Be Alive 2. Chociaż od dłuższego czasu Future  w swojej twórczości trzyma się utartych szlaków, trzeba przyznać, że wciąż wychodzi mu to całkiem nieźle. Po Save Me nie spodziewam się żadnych niespodzianek  ale, jak dla mnie, Future’a nigdy za dużo. — Adrian


Про меня

Антоха MC

Антоха MC

Nie wiem, czy ktokolwiek inny na współczesnej scenie muzyki popularnej w Rosji z równą szczerością i prostolinijnością przynajmniej na poziomie ekspresji i formy potrafi wnieść tyle regionalnego kolorytu do mieszanki zachodnich przecież gatunków. Антоха MC robi to z powodzeniem już od niemal dekady, gdy w 2011 roku ukazał się jego debiutancki krążek От всей души. Przełom przyszedł jednak dopiero 5 lat później przy okazji premiery bezprecedensowego singla „Время ток”, dzięki któremu hip house z moskiewskiego osiedla dotarł do słuchaczy na całym świecie. Антоха niesamowicie zręcznie łączy tę stylistykę z rozmaitymi odcieniami jazzu, folku, funku i elektroniki z angielskim rodowodem, wszystko czyniąc swoim własnym na tyle, że jego muzyka nawet bez zrozumienia tekstu komunikuje słuchaczowi doskonale całą paletę stanów i emocji, które we współczesną rosyjskość są wpisane lub z niej wynikają. Na wypuszczonym dziś po dwuletniej przerwie krążku Про меня (O mnie) kontynuuje tę tradycję w znakomitej formie — w głowie zostają powtarzane po wielekroć wymowne refreny, jak tytułowa fraza w numerze zatytułowanym „Выборы” („Wybory”). — Kurtek


Text While Driving If You Want to Meet God!

Vegyn

PLZ Make It Ruins

Vegyn poznał Franka Oceana w swoim ulubionym, zamkniętym dziś, klubie Plastic People. Następnie współpracował z nim przy EndlessBlonde, a także został współprowadzącym Blonded Radio. Pochodzący z Londynu 25-letni producent i DJ, nakładem swojej wytwórni Plz Make It Ruins wydał w tym tygodniu niemalże półtoragodzinny mixtape. Text While Driving If You Want to Meet God! to aż 71 trwających średnio ponad minutę, instrumentalnych, elektronicznych szkiców. Jest to jego pierwszy projekt od 2017 roku, kiedy ukazały się single „Phone Phoneys” i „PLZ XX”. Sprawdźcie go, bo na swoim Instagramie napisał, że mniej muzyki wyda już wkrótce! — Klementyna


Above Ground

The O’My’s

Haight

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, jak brzmiałby soul starty na lounge’owo-quietstormowej tarce na idealnie gładkie purée, dzisiejsza epka neo-jazzowo-soulowego duetu The O’My’s przejawia pewne cechy takiego obrotu spraw. Sprawcami są wokalista i gitarzysta Maceo Haymes oraz wokalista-klawiszowiec Nick Hennessey, którzy w swoich wcześniejszych projektach pomieścili kolaboracje twórcze m.in. z Chance’m the Rapperem, Sabą czy Ravyn Lenae (nic dziwnego, sami pochodzą bowiem z Chicago). Na nowej epce Above Ground są jednak przede wszystkim sobą i przez 20 minut czarują słuchaczy delikatnością aranżacji i wyciszonymi wokalami niemalże stopionymi z muzyką –trochę jak u Rhye, ale jednak inaczej, bliżej autentycznej chropowatości klasycznego Motown. Efektem jest chilloutowe wydawnictwo, nietracące jednak nic ze swojej wyrazistości, podobnie jak dobrze przyrządzone ziemniaczane purée. — Kurtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Nowy utwór: Prince feat. Q-Tip „The Greatest Romance Ever Sold” (Neptunes Remix)

Kultowy skład producencki i lider formacji A Tribe Called Quest udostępnili remiks utworu Prince’a, „The Greatest Romance Ever Sold”. Numer w oryginalnej wersji został nagrany przez amerykańskiego muzyka w 1999 r. pod pseudonimem „Love Symbol” jako singiel do płyty Rave Un2 the Joy Fantastic. Wkrótce później doczekał się wersji z Q-Tipem i The Neptunes, która została opublikowana w formie 12-calowego singla. Niemal dwie dekady po tej premierze, ku uciesze fanów, to elektryzujące połączenie gatunków trafiło na platformy streamingowe. Zapraszamy do odsłuchu!

 

#FridayRoundup: Brockhampton, Prince, JMSN, Milo i inni

Przed wami kolejne podsumowanie premier płytowych, gdzie znalazło się miejsce zarówno dla nieobliczalnych przedstawicieli nowego rapu z grupy Brockhampton, dawno niesłyszanej Macy Gray, jak i zbioru archiwalnych nagrań Prince’a.


(więcej…)

Kolejny niepublikowany utwór Prince’a trafił do sieci

Pośmiertne wydawnictwa zmarłych artystów to nie tylko zwykły zabieg marketingowy, ale też gratka dla stęsknionych fanów. Najnowsze „Why the Butterflies” Prince’a pochodzi z planowanego na 21 września zbioru zarejestrowanych w roku 1983 w formie wstępnych wersji nagrań. Przejmująca, zagrana na pianinie kompozycja ukazuje kunszt muzyka w pełnej okazałości. Książę testuje różne dźwięki na instrumencie i bawi się głosem, tworząc czyste piękno. Cała epka Piano & A Microphone 1983 będzie zawierała 9 utworów, w tym wspomniany przez nas „Mary Don’t You Weep”, cover „A Case of You” Joni Mitchell czy ascetyczną wersję „Purple Rain”.

Prince urodzinowo z zapowiedzią nowego wydawnictwa

Z okazji 60. urodzin Księcia ukazało się nigdy wcześniej niepublikowane demo „Mary Don’t You Weep”. Emocjonalnie zagrany wyłącznie na pianinie utwór to przeróbka pieśni powstałej w czasach wojny secesyjnej. Utwór pochodzi z planowanego na sierpień specjalnego wydawnictwa Piano & A Microphone 1983. Wydawnictwo będzie obejmować 9 kawałków demo nagranych w całości na pianino i mikrofon. Kierowane nie tylko dla koneserów jego twórczości, będzie prawdopodobnie wspaniałą okazją do zapoznania się z talentem artysty w najczystszej dpostaci. „Mary Don’t You Weep” powstało w domu artysty w Minnesocie — stąd jego kameralna i intymna atmosfera. Oszczędny w środkach utwór ukazuje czystą soulową duszę Prince’a oraz jego upodobanie do bluesa. Wszystkiego najlepszego, Książę. Wciąż tęsknimy.

Prince symfonicznie i z Jayem-Z

Jeśli sprawdzą się szumne zapowiedzi, to rok 2018 upłynie pod znakiem odgrzewania purpurowych kotletów. Granica między stosownym hołdem a bezideową monetyzacją wydaje się na szczęście w tym wypadku dość wyraźna. Po zeszłorocznym megasuperhiperultrarozszerzonym wydaniu Purple Rain i wypuszczonej w minionym miesiącu ni stąd, ni zowąd na singlu oryginalnej wersji „Nothing Compares 2 U” czas na bardziej ryzykowne ruchy. A co!

Właśnie na wrzesień zapowiedziano pierwszą część symfonicznego tournée z utworami Prince’a. Rzecz nazywać się będzie 4U: A Symphonic Celebration of Prince i polegać mniej więcej na tym, że usłyszymy głos Prince’a z nagrań i zobaczymy go na wideo, a przygrywać do tego będą jacyś filharmonicy. Kuratorem projektu został Questlove, a całość zorganizowali wspólnie spadkobiercy Księcia, Live Nation Urban i TCG Entertainment. W tym roku ma ukazać się także niedokończona książka z wspomnieniami Prince’a, której 50 stron rękopisu miał oddać swojemu wydawcy na niedługo przed śmiercią w 2016 roku.

Jak gdyby tego było mało krewni Prince’a zakopali też topór wojenny z Tidalem, którego przed dwoma laty pozwali za to, że ponoć bezprawnie wykorzystywał dyskografię artysty w swoim serwisie. Tymczasem na przyszły rok Jay-Z zapowiedział album z niewydanymi nagraniami Księcia. Krążek przez dwa pierwsze tygodnie można będzie usłyszeć wyłącznie w Tidalu — prawdopodobnie astronomiczną ilość razy! Oczywiście intencją Tidala jest przede wszystkim uszanowanie woli artysty i wydawanie jego muzyki zgodnie z jego zamysłem artystycznym. Oczywiście, ale wszyscy doskonale wiemy, jak takie projekty wychodzą w praktyce. Niemniej jednak powodzenia (żeby nie napisać — krzyż na drogę).

Meshell Ndegeocello coveruje Prince’a i Force MDs na nadchodzącą płytę

Meshell Ndegeocello, jeden z bardziej charakterystycznych głosów neo-soulu, zapowiada nowy album z coverami. Na pierwszy ogień piosenkarka wzięła Prince’owskie „Sometimes It Snows in April”, które w miniony piątek wydano jako pierwszy singiel promujący płytę, wczoraj upubliczniono drugi singiel — „Tender Love” (oryginalnie z repertuaru Force MDs). Całość zatytułowana w stylu artystki Ventriloquism zawierać będzie reinterpretacje utworów m.in. TLC, Janet Jackson czy Sade i ukaże się 16 marca. Pełna tracklista i odsłuch obu singli poniżej.

Spis utworów:
1. Lisa Lisa and the Cult Jam feat. Full Force – „I Wonder if I Take You Home”
2. Al B. Sure! – „Nite and Day”
3. Prince – „Sometimes it Snows in April”
4. TLC – „Waterfalls”
5. George Clinton – „Atomic Dog 2017”
6. Ralph Tresvant – „Sensitivity”
7. Janet Jackson – „Funny How Time Flies (When You’re Having Fun)”
8. Force MDs – „Tender Love”
9. The System – „Don’t Disturb This Groove”
10. Tina Turner – „Private Dancer”
11. Sade – „Smooth Operator”

Justin Timberlake kradnie show podczas wczorajszego finału Super Bowl

Można było wątpić w nowy krążek Timberlake’a, na którym zamknął się w chatce na odludziu, by niezbyt zręcznie pożenić R&B z country popem. Można (całkiem słusznie) wątpić w jego poczucie estetyki od kiedy porzucił suit & tie dla spodni moro zestawionych z białymi sneakersami i czerwoną apaszką. Ale nie było wątpliwości, że jego występ w przerwie 52. finału pucharu Super Bowl będzie strzałem w dziesiątkę i bez trudu dorośnie do rangi całej imprezy. Podczas niemal 14-minutowego kipiącego od scenicznej charyzmy kreatywnego medleyu największych przebojów piosenkarza zapowiedzianego przez Jimmy’ego Fallona znalazło się także miejsce dla fantastycznej choreografii z jacksonowskiej szkoły, występu z ogromną marszową orkiestrą dętą i krótkiego hołdu dla Prince’a. Cywilizuje się także podejście organizatorów show do serwisów streamingowych — całość oficjalnie można zobaczyć na Youtubie.

Joey Bada$$ coveruje „When Doves Cry” Prince’a

Joey Bada$$ zawitał ostatnio do Australii i wziął udział w Like a Version czyli tamtejszej serii występów na żywo, stworzonej przez stację radiową Tripple J, podczas których zaproszeni artyści grają swój jeden kawałek, ale także swoją wersję jakiegoś lubianego przez siebie numeru innego wykonawcy. Lider Pro Ery wybrał „When Doves Cry” Prince’a z legendarnego albumu Purple Rain, nagranego w 1984 roku. Jednak swoją wersję zatytułował „When Thugs Cry” i dodatkowo dopisał kilka własnych wersów. Efekt możecie sprawdzić poniżej.

Poza tym Joey zagrał także „Temptation” ze swojego świetnie przyjętego albumu All-Amerikkkan Badass.

Teledyski Prince’a ponownie do obejrzenia w sieci

Fani Prince’a mają ostatnio niemało powodów do radości. Trochę ponad dwa miesiące temu można było się cieszyć bogatą reedycją Purple Rain. Już przy okazji tego wydarzenia jednym z działań promocyjnych było udostępnienie na YouTubie singlowych teledysków. Najwyraźniej był to strzał w dziesiątkę, ponieważ od tamtej pory klipy Prince’a są sukcesywnie dodawane do oficjalnego kanału na YouTubie. Kilkanaście godzin temu do całkiem niezłej już kolekcji dołączyły kolejne cztery teledyski, wśród nich „Kiss” i „U Got the Look”.

Przypomnijmy, że teledyski Księcia zostały usunięte z YouTube’a w 2007 roku, kiedy to Prince wytoczył portalowi proces o bezprawne wykorzystywanie jego wizerunku. Efektem było zniknięcie z sieci ponad 2000 klipów. Każde kolejne nagrania, które od tamtego czasu pojawiały się na portalu (zwłaszcza te koncertowe dobrej jakości), były konsekwentnie usuwane.

Nie pozostaje nic innego, jak zakrzyczeć: let’s go crazy!

Odsłuch: Prince Purple Rain (Deluxe Expanded)

Dwa miesiące od ogłoszenia opasłej reedycji legendarnego Purple Rain Prince’a minęły jak jeden dzień. Poza względnie świeżym remasterem 9 kompozycji z oryginalnej tracklisty płyty na drugim dysku edycji deluxe wydawnictwa znajdziemy aż 11 niewydanych wcześniej oficjalnie utworów, z czego ponoć połowa, bo 6 numerów to rzeczy wcześniej ponoć niepublikowane, włączając w to liczne bootlegi. Na rozszerzonej edycji deluxe pojawią się dodatkowo także singlowe wersje utworów i b-sidy z Purple Rain oraz DVD z koncertem w nowojorskim Carrier Dome z marca 1985 roku. Koncertu na Spotify co prawda nie obejrzymy, ale trwająca niemal 3 i pół godziny rozszerzona edycja krążka jest dostępna na platformie do odsłuchu. Życzymy wam dzisiaj zatem purpurowego deszczu!

Reedycja Purple Rain Prince’a z 11 niewydanymi utworami w czerwcu

Niedługo po tym jak premiera nieautoryzowanej epki Prince’a została ostatecznie zablokowana przez rodzinę zmarłego artysty, fani Księcia dostaną wreszcie swoją działkę z jego przepastnych muzycznych archiwów. 23 czerwca do sprzedaży trafi zremasterowana wersja klasycznego Purple Rain.

Na drugim dysku edycji deluxe wydawnictwa znajdziemy aż 11 niewydanych wcześniej oficjalnie utworów, z czego ponoć połowa, bo 6 numerów to rzeczy wcześniej ponoć niepublikowane, włączając w to liczne bootlegi. Na rozszerzonej edycji deluxe pojawią się dodatkowo także singlowe wersje utworów i b-sidy z Purple Rain oraz DVD z koncertem w nowojorskim Carrier Dome z marca 1985 roku.

Jeden z nieznanych wcześniej numerów “Electric Intercourse” został upubliczniony już dziś. Tego niemal pięciominutowego odrobinę niepozornego midtempo utrzymanego jednak wyraźnie w syntezatorowym duchu Purpurowego deszczu możecie posłuchać poniżej.

Nowa EP-ka Prince’a wycofana!


Wszyscy, którzy narobili sobie smaku na nowości z zapowiadanej dosłownie przedwczoraj pośmiertnej EP-ki Prince’a Deliverance, muszą się tym smakiem obejść. Niedługo po zaprezentowaniu przez Rogue Music Alliance tytułowego numeru, krążek przestał figurować w katalogu iTunes, Apple Music czy Google Play. Dlaczego?

Znaki na niebie i ziemi mówią, że jest to rezultat sprawy sądowej wytoczonej producentowi EP-ki, George’owi Boxillowi, przez Paisley Park i spadkobierców Prince’a, którzy dzierżą obecnie prawa do jego utworów. Boxill jeszcze za życia wokalisty miał podpisać umowę uznającą efekty ich wspólnej pracy za wyłączny element artystycznego majątku Księcia. Treść pozwu określa potencjalne ukazanie się EP-ki jako „trwałą i niemożliwą do naprawienia szkodę” dla interesów oskarżycieli, do czego, ku smutkowi fanów, przychylono się w wyroku. Goryczy dodaje fakt, że Deliverance poszybowała na 1. miejsce listy iTunes z albumami w przedsprzedaży. Obecnie nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle trafi ona w ręce słuchaczy.

 

Nowy utwór: Prince „Deliverance”

Już za chwilę, bo dokładnie 21 kwietnia ukaże się Deliverance — epka z niepublikowanymi wcześniej utworami Prince’a. Zawierać będzie sześć numerów, w tym czteroczęściowe „Man Opera”. Pierwsza z nich nosi tytuł „I Am”, druga „Touch Me”. Dwie pozostałe to „Sunrise Sunset” i „No One Else”. Do tego rozszerzona wersja „I’Am” będzie dostępna niezależnie poprzez Rogue Music Alliance. Już można słuchać tytułowego numeru i nie muszę chyba pisać, że jestem zachwycony? Jeśli taki smakołyk nie był wcześniej publikowany, to należy sobie zadać pytanie, co tam jeszcze Prince ma pochowanego na taśmach?

Pośmiertna premiera utworu Prince’a

prince-purple-1984

W związku z wydaniem pierwszego pośmiertnego albumu Prince’a, Prince 4ever, zawierającego 40 największych utworów Księcia, mamy możliwość usłyszeć po raz pierwszy niepublikowanej dotąd piosenki „Moonbeam Levels”. Nagrana w 1982 roku podczas prac nad albumem 1999, a później planowana do wydania na anulowanym i przełożonym Rave Unto the Joy Fantastic „staromodny” Prince w balladzie R&B z fortepianem oraz elektryzującymi riffami gitary. Odkładając na bok stronę muzyczną, piosenka ta ma w sobie coś ponurego. W tekście Prince śpiewa:

„Please send all your moonbeam levels to me,
I’m looking for a better place to die”

Zarządca dorobku Prince’a planuje już wydanie reedycji Purple Rain z dodatkowym, niepublikowanym dotąd materiałem. Ta pozycja ma się pojawić na początku przyszłego roku. „Moonbeam Levels” usłyszycie poniżej, od 45 sekundy filmu.

Spadkobiercy Prince’a pozywają Tidal

prince-purple-1984

Jeśli myślicie, że Purpurowy Książę był drażliwy, a może nawet odrobinę szalony względem dystrybucji cyfrowej własnej muzyki, poznajcie jego spadkobierców. A właściwie nie do końca, bo sytuacja jest cokolwiek skomplikowana — z racji tego, że Prince nie miał żony, ani żyjącego potomka, a nie zostawił też testamentu, jego majątek zgodnie z prawem dziedziczą młodsza siostra Tyka Nelson i pięcioro rodzeństwa ciotecznego.

Spadkobiercy od razu dali zresztą poznać światu płynącą w ich żyłach purpurową krew. Najpierw odrzucili opiewającą na 40 milionów dolarów ofertę Jaya Z i jego Roc Nation do praw do niewydanych nagrań Prince’a, a po namyśle postanowili pozwać jego serwis Tidal za nielegalny streaming części katalogu zmarłego muzyka. Spadkobiercy twierdzą, że ekskluzywny kontrakt Prince’a z Tidalem na dystrybucję jego nagrań dotyczył wyłącznie płyt z serii Hit N Run i miał trwać wyłącznie 90 dni. Roc Nation twierdzi z kolei, że umowa dotyczyła całego katalogu muzyka. Jaki będzie ciąg dalszy tej historii? Przekonamy się zapewne niebawem. Wszak chodzi o nie tyle o wspaniałą muzykę, co o wielkie, wielkie pieniądze.

Pośmiertne albumy Prince’a już wkrótce w sprzedaży

prince4ever

Tydzień temu w Minnesocie odbył się głośno zapowiadany koncert ku pamięci Księcia, z Chaką Khan i Steviem Wonderem w rolach headlinerów. Hołd hołdem, na pewno zasłużony, ale widać że wraz z tym wydarzeniem ruszyła machina zarabiania pieniędzy na śmierci legendy. W najbliższych miesiącach czekają nas dwie premiery. Pierwsza zatytułowana Prince 4Ever jest 40-utworową składanką złożoną przede wszystkim z największych przebojów mistrza, ale i zawierającą takie smaczki jak oryginalną wersję „Nothing Compares 2 U”. Jej premiera zaplanowana jest na 22 listopada, a okładkę widzicie powyżej. Po drugie, na początku 2017 roku do sprzedaży trafi rozszerzona wersja kultowej ścieżki dźwiękowej do filmu Purple Rain. Ta zawierać będzie nie tylko odmienne wersje pochodzących stamtąd utworów, ale i garść nigdy oficjalnie niewydanych piosenek z lat osiemdziesiątych, z czasów totalnej świetności artysty. W zasadzie to na oba wydawnictwa trafi muzyka pochodząca z prywatnego archiwum Prince’a, o którego otwarciu tak było głośno pół roku temu. Jako wielki fan zapewne nie odmówię odsłuchu, ale i tak czuję niesmak. Jeżeli artysta za życia czegoś nie wydał, to z pewnością miał powody i jego decyzja powinna być traktowana jak świętość, nigdy nie zmienię zdania na ten temat. Wydawcy tłumaczą się, że plany wydania tych piosenek istniały jeszcze za życia Księcia, no ale kto tam to potwierdzi.

Robert Glasper coveruje Prince’a

artworks-000164509469-9kl4jh-t500x500

Właśnie wyszedł nowy album Roberta Glaspera Everything’s Beautiful będący hołdem dla Milesa Davisa, a tu proszę jaka niespodzianka. Robert zaserwował nam cover jednego z utworów Prince’a. Kompozycja w tej wersji jest zarazem odrzutem z sesji nagraniowych do zeszłorocznego rewelacyjnego Covered.

„Niestety nie mogliśmy umieścić tego na albumie. Prince nie lubił jak ktoś nagrywał jego muzykę (…) Ale myślę, że teraz jest dobry czas na to aby wszyscy to usłyszeli! To mój ulubiony kawałek Prince’a, ‚Sign O’ The Times’… Przesłanie wciąż jest istotne. Prince, brakuje cię. Dziękuję za to, że bezkompromisowo byłeś sobą.” — napisał artysta.

Słucham już trzeci raz i nie mogę się oderwać. Piękny, zrobiony z wyczuciem cover…

Występy na żywo podczas Billboard Music Awards

ri

Tegoroczne rozdanie nagród muzycznych Billboard pokazało kilka ciekawych występów, ale również porażki wokalne. Swoje najnowsze krążki promowali na gali Ariana Grande, która poprawnie wykonała medley „Dangerous Woman/Into You” oraz girlsband Fifth Harmony z wykonem „Work from Home” na podobnym poziomie. Porażką wokalną okazał się tribute dla Prince’a w wykonaniu Steviego Wondera oraz… Madonny. Tak, tak, królowa popu postanowiła oddać cześć Księciu i niezbyt udolnie zmierzyć się z kawałkiem napisanym przez zmarłego artystę dla Sinéad O’Connor „Nothing Compares 2 U” oraz największym jego hitem „Purple Rain”, przy którym towarzyszył jej Stevie. Cel szczytny, ale wyszło jak wyszło.



Jednym z najjaśniejszych i najbardziej zaskakujących punktów show było wykonanie „Love on the Brain” przez Rihannę. Bardzo emocjonalne i zadziorne i… zaśpiewane na żywo. Jak się okazuje Riri potrafi śpiewać. Oczywiście nie są to wyżyny wokalne, nieczystości było mnóstwo, ale całość brzmiała bardzo przekonująco. Gdyby playback nie towarzyszył artystce podczas jej trasy Anti World Tour, to poważnie pomyślałbym nad wybraniem się na jej koncert, ale to tylko mrzonki.

D’Angelo w hołdzie Prince’owi u Fallona

Image1

D’Angelo był muzycznym gościem ostatniego odcinka The Tonight Show Starring Jimmy Fallon. Wokalista, akompaniując sobie na fortepianie, wykonał utwór z katalogu Prince’a „Sometimes It Snows in April” oryginalnie zamykający krążek Parade z 1986. Wokalistę wokalnie wspomogły Maya Rudolph i Gretchen Lieberum, które wielokrotnie występowały z Prince’m jako duet Princess.

D’Angelo miał już w swoim repertuarze utwory autorstwa Prince’a — między innymi „She’s Always in My Hair”, który w nowej wersji wydano w 1998 roku jako utwór promujący film Krzyk 2.