
Fasolka powraca z solowym materiałem. Pomimo moich obaw, muszę napisać, że pierwsza dama
The Black Eyed Peas nie przeszła na ciemną stronę mocy i dzięki takim producentom jak DJ Mustard czy Mike WiLL-Made It pozostaje w klimacie popowego R&B. Uff. Czołowi producenci w studio — komercyjny sukces gwarantowany. My poręczamy także za jakość „L.A.LOVE (la la).”, bo co by nie pisać, jest dobrze. Łapka w górę kto uwielbiał spędzać czas przy
londyńskim moście lub obżerając się
w najsłodszej fabryce cukierków. To mówicie, że minęło osiem lat od wydania
The Dutchess? Nie zauważyłam.
Komentarze