Dzięki ultraszybkim konkursom świąteczny klimat w Misce zagościł już na dobre (kto gapa, niech szybciutko na fb przeskakuje i bawi się z nami). Do Wigilii zostało niecałe trzy tygodnie, czas więc poszukać odpowiedniego repertuaru. Dlatego też nasz coverowy cykl dziś w bardzo klasycznym, bożonarodzeniowym wydaniu.
Cofamy się w czasie o kilka dekad i wraz z „Christmas Special” Franka i Binga przypominamy sobie najpiękniejsze przeboje, bo „Rudolfa Czerwononosego” nigdy przecież za wiele. Idealne wykonania dla tych, którym przejadły się już radiowe wersje. Oprócz dawki świątecznej nuty znajdzie się też kilka powodów do uśmiechu, chociażby przy okazji wymiany „plackowych” prezentów. Bez fajerwerków i półnagich śnieżynek, za to z ogromną dawką gwiazdorsko-gwieździstych męskich wokali, instrumentalnego nieba i bomb(k)owych harmonii. Nie da się nie wzruszyć i rozpłynąć, nawet przy „Jingle Bells”. Na zakończenie chłopaki w duecie serwują nam klasyk Crosby’ego „White Christmas” – dziękujemy za przypomnienie jak powinien on brzmieć. Ktoś jeszcze ma ochotę już ubrać choinkę?


Komentarze