Gdybym wśród tegorocznych utworów miał wybrać te, które najbardziej pasują do kategorii „babymaking music”, a jednocześnie wręcz uzależniają, bez wahania wskazałbym na wszystkie kawałki zaprezentowane przez brytyjski duet Honne. Gdy Andy i James zadebiutowali w lipcu znakomitą kompozycją „Warm on a Cold Night” jedyne czego się obawiałem to to, że nie będą w stanie utrzymać tak wysokiego poziomu w kolejnych propozycjach. Moje obawy na szczęście się nie sprawdziły, ale za to potwierdziło się przeczucie, że mamy do czynienia ze znakomitą parą artystów. „The Night” i „All in the Value” to kolejne dowody na to — przytaczając słowa jednego z utworów — że warto zainwestować swój czas w muzykę Honne, bo jest ona pozbawiona jakiegokolwiek ryzyka i nie można się rozczarować. Brytyjczycy w każdym ze swoich utworów przemycają ogromną dawkę zmysłowości, ciepła i seksownego klimatu zbudowanego nie tylko doskonałym wokalem, ale także wyśmienitą elektroniką mocno osadzoną w ramach soulu i R&B. Nazwa zespołu oznacza po japońsku pożądanie lub prawdziwe uczucia, co tylko podsyca moje uwielbienie dla tych panów. Będzie o nich głośno!



Komentarze